Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
71 obserwujących
1124 notki
406k odsłon
161 odsłon

Kidać po Błoniach; podprogowo o "Nie świruj..."

Wykop Skomentuj5

Dziwna akcja propagandowa, której nawet tacy publicyści jak Ziemkiewicz, czy Janecki nie ogarniają. Dziwna, bo zaangażowano najlepszy sort komediantów do wątpliwej (wydawałoby się) akcji.


Krytyka kieruje się ku rzekomemu obrażaniu osób z problemami psychicznymi, a do tego brak widocznych powiązań z korzyściami jakie taka akcja powinna przynieść opozycji - a wszak ona jest jest jej sponsorem. 

Nawet RPO wypowiedział się na jej temat negatywnie, co już powinno wzbudzić jakąś refleksję u bardziej samodzielnie myślących. A tu nic, "bębenek jest dalej podbijany". Stąd pytanie - dlaczego? Czy rzeczywiście społeczeństwo jest ogłupione w takim zakresie? Może to już stan permanentny...


24 sierpnia zamieściłem notkę "Strategia wyborcza opozycji" w której wskazywałem, że faktycznym celem opozycji nie jest wygranie wyborów, a zmniejszenie skali porażki i to nawet nie obietnicami wyborczymi, lecz zniechęceniem do udziału w wyborach potencjalnych wyborców PiS.

Opozycja ma stały elektorat (duże miasta), który niezależnie od sytuacji w kraju ZAWSZE będzie głosował na "swoich" - czyli tych, którzy zapewnią utrzymaniu ich dotychczasowych korzyści ("żeby było tak jak było").

Jest to przy tym elektorat mobilny. Tymczasem PiS wprowadza zmiany, co już zachwiało ich uprzywilejowaną pozycję, a ma być jeszcze gorzej.


Strategia akcji "Nie świruj, idź na wybory" polega na podprogowym przekazie, że wyborcami PiS są w znacznej części ludzie o odchyleniach psychicznych. "Nie świruj" - jest jednoznaczną ich oceną - ten elektorat "świruje".

Czy wskazanie "idź na wybory" ma faktycznie taki przekaz? Wręcz przeciwnie - pójście na wybory jest przyznaniem się do świrowania. Czyli oznaką normalności jest rezygnacja z  udziału w wyborach. 

Oczywiście jest to skierowane do tych na których to może oddziaływać. "Swoi" są poza takimi wpływami i pójdą na wybory.


Znamienny jest clip p. Jachiry, który to ewidentnie wskazuje. Tylko ktoś "mało kumaty" może sądzić, że zbieżność jest przypadkowa.


Co wynika z akcji?

Jedynie to, że nasi komedianci nie tyle wczuli się w role, ale jest to ich stan normalny - i nie są już zdolni do samodzielnych ocen.


Druga refleksja dotyczy kolejnych "eventów" kampanii wyborczej. Można się spodziewać, że kolejna akcja będzie związana z wpajaniem przekonania, iż PiS już wygrał wybory (przecież opozycja pogrążyła się we wszystkich aspektach), a w związku z tym nie ma potrzeby iść na wybory. PiS i tak wygra.


I to by było na tyle.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka