Andrzej Branicki1969 Andrzej Branicki1969
204
BLOG

Akcja ratunkowa czy tajna operacja? Pilot czy uran?

Andrzej Branicki1969 Andrzej Branicki1969 Polityka Obserwuj notkę 6
Ponad sto samolotów, działania dezinformacyjne i operacja w głębi terytorium Iranu. Oficjalnie – akcja ratunkowa. Nieoficjalnie – coraz głośniejsze pytania, czy nie była to jedna z najbardziej ryzykownych operacji specjalnych ostatnich lat.

Historia zestrzelonego amerykańskiego F-15E nad Iranem i późniejszej operacji ratunkowej bardzo szybko przestała być tylko historią wojskową. Stała się czymś znacznie bardziej charakterystycznym dla naszych czasów – polem starcia narracji.

Oficjalna wersja Waszyngtonu jest stosunkowo klarowna. Amerykańska administracja, w tym prezydent, mówi o „jednej z najbardziej brawurowych operacji ratunkowych ostatnich lat”. Podobny ton przyjmują media głównego nurtu. Axios pisze o „powietrznej armadzie” wysłanej po załogę F-15, a Reuters relacjonuje operację jako klasyczną, choć ekstremalnie trudną misję CSAR – odzyskania personelu z terytorium przeciwnika. Z kolei Business Insider podkreśla element dezinformacji, przyznając wprost, że Amerykanie celowo wprowadzali Irańczyków w błąd co do miejsca i przebiegu operacji.

I właśnie ten szczegół – przyznana oficjalnie dezinformacja – okazał się momentem zwrotnym. Bo coś, co z punktu widzenia wojskowego jest standardem, w przestrzeni publicznej zaczęło żyć własnym życiem.

Zupełnie inaczej tę samą operację opowiada Teheran. Rzecznik irańskich sił zbrojnych, generał Abolfazl Shekarchi, mówił o „operacji oszustwa” i sugerował, że działania USA miały szerszy zakres niż tylko ratowanie pilota. Jeszcze dalej poszedł rzecznik irańskiego MSZ, Nasser Kanaani, który stwierdził, że „nie można wykluczyć”, iż operacja była próbą przejęcia materiałów związanych z irańskim programem nuklearnym.

To sformułowanie jest bardzo charakterystyczne dla języka dyplomacji. Nie zawiera oskarżenia. Nie przedstawia dowodów. Ale zostawia otwartą możliwość. A w realiach współczesnego obiegu informacji sama możliwość często wystarcza.

I tu pojawia się trzecia warstwa tej historii – media.

Część tytułów nie tyle przyjmuje którąkolwiek wersję, co zaczyna operować pytaniem. Indyjski The Economic Times publikuje tekst pod tytułem sugerującym wprost: „Czy USA próbowały ukraść uran pod przykrywką operacji ratunkowej?”. The Times of India idzie podobnym tropem, zestawiając oficjalną wersję z irańskimi sugestiami. Z kolei brytyjski The Guardian pozostaje bardziej powściągliwy, ale również zauważa, że sama skala operacji i jej przebieg „rodzą pytania”.

To właśnie w tej przestrzeni – między twardą informacją a pytaniem – zaczyna powstawać nowa narracja. Już nie amerykańska i nie irańska, tylko hybrydowa. Taka, która łączy fakty z interpretacją i sugestią.

Mechanizm jest przy tym zaskakująco prosty. Najpierw mamy fakt: ogromna operacja, setki ludzi, dziesiątki maszyn, działania w głębi terytorium przeciwnika. Następnie pojawia się interpretacja: skoro operacja była tak duża, może miała więcej niż jeden cel. Potem wchodzi sugestia polityczna: „nie można wykluczyć” związku z programem nuklearnym. A na końcu zostaje już tylko narracja: to była przykrywka.

Tymczasem historia operacji specjalnych pokazuje coś znacznie bardziej przyziemnego.

W 1980 roku, podczas Operation Eagle Claw, Stany Zjednoczone próbowały odbić zakładników z Teheranu. Operacja była skomplikowana, wieloetapowa, angażowała lotnictwo, śmigłowce i siły specjalne. Zakończyła się katastrofą. Ale jej skala – jak na „ratowanie ludzi” – była porównywalna z tym, co widzimy dziś.

Cztery lata wcześniej Izrael przeprowadził Operation Entebbe. Lot przez pół Afryki, transport ciężkich samolotów, precyzyjny rajd komandosów. Operacja, która z punktu widzenia laika wyglądała jak pełnoskalowa akcja wojskowa, a była „tylko” odbiciem zakładników.

W 1993 roku, w trakcie Battle of Mogadishu, niewielka operacja zatrzymania kilku osób przerodziła się w dramatyczną walkę o odzyskanie własnych żołnierzy. Skala działań rosła z każdą godziną, nie dlatego, że istniał ukryty plan, ale dlatego, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.

A w 2011 roku, podczas Operation Neptune Spear, Stany Zjednoczone przeprowadziły jedną z najbardziej tajnych operacji w historii. Naruszenie przestrzeni powietrznej obcego państwa, technologia stealth, zniszczenie śmigłowca na miejscu. I choć przez moment pojawiały się spekulacje, ostatecznie okazało się, że operacja była dokładnie tym, czym ją przedstawiono.

Ten kontekst jest istotny, bo pozwala spojrzeć na dzisiejsze wydarzenia bez emocji. Operacje ratunkowe prowadzone na terytorium przeciwnika są z natury rzeczy duże, złożone i częściowo niejawne. Wymagają przewagi, maskowania i nadmiaru sił, a nie minimalizmu.

Czy to wyklucza, że przy okazji zbiera się dane wywiadowcze albo testuje reakcję przeciwnika? Nie. To wręcz standard. Ale to wciąż coś innego niż teza, że głównym celem było przejęcie strategicznych zasobów, takich jak wzbogacony uran.

W tym sensie najbardziej interesujące w tej historii nie jest to, co wydarzyło się nad Iranem. Najciekawsze jest to, co wydarzyło się później – w przestrzeni informacyjnej.

Bo tam, gdzie kończą się fakty, zaczyna się narracja. A narracja, zwłaszcza w czasach napięć geopolitycznych, rzadko pozostaje neutralna.

I być może właśnie dlatego dziś tak łatwo uwierzyć, że operacja ratunkowa była czymś więcej. Nie dlatego, że istnieją na to dowody. Ale dlatego, że współczesny odbiorca coraz częściej zakłada, iż oficjalna wersja wydarzeń to dopiero początek historii.

Czasem jednak to początek… jest jednocześnie całością.


Jestem emerytowanym funkcjonariuszem państwowym, analitykiem bezpieczeństwa oraz prawnikiem. Przez wiele lat zajmowałam się zagadnieniami bezpieczeństwa państwa, analizą ryzyk oraz funkcjonowaniem instytucji publicznych w warunkach podwyższonego zagrożenia. Doświadczenie praktyczne łączę z analizą prawną i geopolityczną, koncentrując się na mechanizmach decyzyjnych, odpowiedzialności instytucjonalnej oraz realnych skutkach polityki bezpieczeństwa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka