Kto zgadnie kim jest autor poniższego tekstu dostanie malutką nagrodę internetową ;-) Wystarczy napisać narodowość lub zawód autora. Konkurs trwa do czwartku wieczorem.
„W Wielkiej Brytanii widzieliśmy, jak pracownikowi zabroniono nosić w pracy krzyżyk. Pielęgniarka otrzymała naganę za zaproponowanie odmówienia modlitwy w intencji jednego z pacjentów. Zmuszono do zamknięcia katolickie agencje adopcyjne, które nie chciały dawać dzieci do adopcji związkom homoseksualnym. A dla mnie jest to empirycznym dowodem na to, że ta głęboko zsekularyzowana Europa, te świeckie społeczeństwa Europy są o wiele mniej tolerancyjne niż religie, którym zarzucają one nietolerancję. Wpłynął na to cały szereg różnorodnych przyczyn. Pewne z nich wiążą się z rozwojem medycyny, jak kontrola urodzin, zapłodnienie in vitro i inne manipulacje genetyczne. Niektóre wynikają ze zmian w moralności, jak idea, że wolno nam robić co nam się tylko podoba, póki nie szkodzi to innym. Dalsze wiążą się z przenoszeniem odpowiedzialności z jednostek na państwo i z innymi, coraz głębszymi przemianami w kulturze Zachodu. I tak prawie wszystko, co kiedyś prowadziło małżeństwo do spotkania, dziś zostało oddalone. Seks oddzielono od miłości, miłość od zobowiązania, małżeństwo od posiadania dzieci, posiadanie dzieci od odpowiedzialności za opiekę nad nimi. Tymczasem model rodziny «mężczyzna, kobieta i dziecko» nie jest jednym z wielu sposobów życia do wyboru. To najlepszy środek, jaki dotychczas znaleźliśmy, by wychować przyszłe pokolenia i umożliwić dzieciom wzrastanie w kontekście stabilności i miłości. To w niej jedno pokolenie przekazuje następnemu wartości, zapewniając ciągłość cywilizacji. Rodzina ma kluczowe znaczenie dla przyszłości zarówno każdego społeczeństwa, jak i naszych dzieci, musimy [zatem] być jej obrońcami”.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)