5 obserwujących
335 notek
112k odsłon
  152   0

Białoruś jak Francja.

Patrząc na migawki telewizyjne z Białorusi nie mogę odpędzić wrażenia, że to całkiem niedawno widziałem. Francuskie tłumienie protestów "żółtych kamizelek" i tłumienie protestów Katalończyków wyglądały całkiem podobnie. Uzbrojona po zęby policja rozpędzała brutalnie demonstracje.

Bilans starć francuskiej policji z protestującymi jest znacznie bardziej tragiczny niż to co się dzieje na Białorusi. Jednakże nikt nie kwestionował legalności działań Macrona. Dlaczego ktoś kwestionuje legalność działania Łukaszenki? Rozumiem że powszechnie się uważa Francję za wzór demokracji, a Białoruś za współczesną satrapię. Niestety, lewactwo europejskie również podważa legalność wyboru prezydenta Dudy, jak jak będzie podważało legalność wyboru Łukaszenki.

I w tej sytuacji p, Morawiecki chce zwoływać jakąś radę Europy żeby podyskutować o sytuacji na Białorusi, a można się spodziewać, że ta rada będzie chciała podyskutować o sytuacji w Polsce w związki z aresztowaniem Margota i demonstracjami działaczy LGBT?

Wybieganie przed szereg zawsze się źle kończy.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka