300 obserwujących
4221 notek
5215k odsłon
751 odsłon

Pechowi kierowcy dawniej i dzisiaj

Wykop Skomentuj72

             Kiedy dowiedziałem się, że policjanci zatrzymali w Tarnowie kierowcę, który jechał za szybko i bez zapiętych pasów, a po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że jest poszukiwany do odbycia kary, samochód został zaś skradziony, przypomniała mi się natychmiast anegdota z czasów PRL.

           WOP-iści i celnicy zatrzymują do kontroli samochód na granicy Polski i Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Jeden z nich prosi kierowcę o prawo jazdy.

         - Nie mam, nigdy nie miałem - odpowiada indagowany.         

          Siedząca obok żona zwraca się do funkcjonariusza:        

          - Niech mu pan nie wierzy, on po pijanemu zawsze wygaduje bzdury.        

           Na to odzywa się matka kierowcy z tylnego siedzenia:        

         - A nie mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy?      

           Z bagażnika gramoli się ojciec prowadzącego auto i pyta:       

          - Co, już jesteśmy w Berlinie Zachodnim?  

         Pechowa rodzina z anegdoty zachowała przynajmniej stoicki spokój, zatrzymany w Tarnowie mężczyzna był natomiast agresywny, a na policjantów solidarnie rzuciła się pasażerka (też poszukiwana do odbycia kary). Kiedy mundurowym udało się w końcu ich ujarzmić, kierowca zaczął symulować atak padaczki.
   


Wykop Skomentuj72
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości