Ceterum censeo Poloniam mox extra Unionem Europaeam futuram esse
"Skandal w szkole średniej. Ksiądz miał porównać aborcję do Holokaustu
Katolicki ksiądz na lekcjach religii rzekomo porównał aborcję do Holokaustu. Został zwolniony z pełnienia obowiązków. Archidiecezja Paderborn potwierdziła, że przeciwko księdzu toczy się śledztwo. Pozostanie zawieszony w obowiązkach co najmniej na czas trwania śledztwa"
- możemy przeczytać w dziale "Kobieta" na onecie. Odważny ksiądz oczywiście ma całkowitą rację - porównanie jest adekwatne, a w tej sprawie (nazwanej dlaczegoś "skandalem") zdumiewa kilka rzeczy. Po pierwsze to, że w naszej ponoć "tolerancyjnej', "wolnościowej" (liberalnej), "europejskiej" cywilizacji, surowe konsekwencje z perspektywą więzienia w tle, mogą spotkać człowieka za PORÓWNANIE CZEGOŚ DO CZEGOŚ. Tu się naprawdę trzeba zatrzymać i pozwolić sobie na chwilę refleksji, bo jesteśmy w tym szambie już tak zanurzeni, że zaczynamy się przyzwyczajać ("urządzać") i te rzeczy już nie robią na nas wrażenia. Młodzi są zupełnie bez szans: kto od urodzenia żyje w smrodzie, ten go nie poczuje.
Ale mnie znacznie mocniej porusza reakcja "Kościoła Katolickiego" w USA. Nie wszystko jest jasne, jednak z tekstu zdaje się wynikać, że KK nie tylko nie stanął zdecydowanie w obronie księdza, ale współpracuje z reżymem w jego szykanowaniu!
I tutaj - jak znalazł - moje najnowsze doświadczenie, doprawdy zdumiewające! W czwartek uczestniczyłem we mszy świętej, podczas której mój syn otrzymał sakrament bierzmowania. W ramach "modlitwy wiernych" usłyszałem i zapewniam, że nie przesłyszałem się:
"MÓDLMY SIĘ ZA PAPIEŻA LEONA I KSIĘŻY BISKUPÓW ABY (...) SŁUŻYLI LUDZIOM I ŚWIATU", po czym wszyscy (a kościół był pełen) jak "za panią mamą" powtórzyli: "ciebie prosimy wysłuchaj nas Panie". A mnie "skręciło" i przez głowę przebiegły mi prorocze (jednak!) wizje "mrocznego kościoła" Anny Katarzyny Emmerich (https://www.dakowski.pl/narodziny-mrocznego-kosciola-wizja-bl-anny-katarzyny-emmerich-o-europie/). Niech już będzie "ludziom" (jednak najpierw Panu Bogu!), ale "światu"? Papież i biskupi mają "służyć światu"? A czym jest "świat" w języku Nowego Testamentu, zwłaszcza u Św. Jana? Służyć temu światu który "Mnie znienawidził więc i was będzie nienawidził"? Co tu się dzieje?
Doprawdy, obserwujemy całą serię wydarzeń, zapoczątkowanych (?) skandalicznym listem KEP i to nie są przypadki, to są "znaki" - my katolicy powoli, na zasadzie "gotowania żaby" jesteśmy pozbawiani naszego Świętego Kościoła Katolickiego, a to co obecnie za niego uchodzi, może być już w rzeczywistości czymś zupełnie innym.


Komentarze
Pokaż komentarze (100)