Ceterum censeo Poloniam mox extra Unionem Europaeam futuram esse
Widzowie TV Republika, a więc w przybliżeniu można powiedzieć że połowa Polski, zaś w dalszej perspektywie prawdopodobnie wszyscy (z wyjątkiem tych, którzy za wszelką cenę będą starali się o tym nie dowiedzieć), właśnie przed chwilą mogli obejrzeć w bezpośredniej transmisji to, jak niemiecka policja NAPRAWDĘ BRUTALNIE I BEZ ŻADNEGO POWODU napada, bije i aresztuje niezbyt liczną grupę przeważnie starszych Polaków z Ruchu Obrony Granic (z panem Bąkiewiczem na czele). Akcja miała miejsce w Berlinie, gdzie Polacy chcieli postawić krzyż pod tzw. "pomnikiem" (czyli kilkutonowym głazem) naszych rodaków pomordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Sygnałem do napaści było zaintonowanie Roty. Istotą tego wydarzenia jest to, że niczego tu nie da się oszukać lub w inny sposób "zachachmęcić" - transmisja szła na żywo i wszyscy widzieli co się stało.
Tusk ma naprawdę poważny problem. Takie standardy postępowania policji wobec ludzi są w Polsce absolutnie nie do przyjęcia, zaś NIEMIECKIEJ policji wobec POLAKÓW są nie do przyjęcia i - jak dotąd - nie do wyobrażenia. Jeśli nie doprowadzi do wyciągnięcia poważnych konsekwencji wobec sprawców, to ma w Polsce przechlapane. A nie doprowadzi.
Nie wiem w co grają Niemcy, ale widzę kilka możliwości:
Pierwsza możliwość to celowa prowokacja, mająca radykalnie zepsuć stosunki między narodami - w jakim celu?
Druga to skutek niewiedzy o tym, jak takie coś może być odebrane w Polsce i nie uwzględnienie transmisji przez TV Republika - Niemcy naprawdę mogli nie rozumieć istnienia takiego fenomenu, jak prawicowa, antyrządowa telewizja o zasięgu ogólnopaństwowym i tym samym nie wziąć pod uwagę możliwości transmisji z wydarzeń.
Trzecia, to celowe działanie w uzgodnieniu z Tuskiem - ktoś musiał przecież informować Niemców kto do nich jedzie - w tym wariancie oznaczałoby to rozpaczliwą próbę wywołania poważnej awantury w Polsce i siłowego jej opanowania, być może ze wsparciem Niemców - bardzo bym uważał na to niebezpieczeństwo, bo szczur zagoniony do kąta...
Czwarta, której bym nie odrzucał, to skutek zwykłej głupoty i braku profesjonalizmu.
Czas zakupić skrzynkę piwa i tonę popcornu, bo będzie się działo.
PS. Jest 19.00, ani Interia ani der Onet jeszcze "nie wiedzą o wydarzeniu" (o salonie szkoda gadać). Jestem naprawdę ciekaw jak długo będą trwały próby przemilczenia, bo że będą nieskuteczne to oczywiste: jutro - pojutrze będą już o tym mówić wszyscy, a Republika zaliczy kolejne "piki". Na miejscu "naszych odwiecznych przyjaciół" zza Odry wstrzymał bym się na jakiś czas z wizytami w Polsce, a tu sezon urlopowy...



Komentarze
Pokaż komentarze (16)