Pod wrażeniem wczorajszej historii chciałbym się podzielić pewną refleksją "z pogranicza" problemu.
Nie wiem czy też to Państwo zauważyliście... Otóż czasami widuje się "młodo-starych" ludzi, którzy ubierają się jakby czas dla nich stanął w miejscu 30- 40 lat wstecz: starsze panie z warkoczykami, bez makijażu, w wymiętym tiszircie i w dżinsach, panowie w krótkich spodenkach i adidasach... Czasami jest to dopracowana "stylówka", ale nie o takich przypadkach tu piszę. Niektórzy ludzie po prostu nie wyrastają z czasów gdy byli piękni i młodzi, a świat stał przed nimi otworem i było "fajnie".
Pomyślałem o tym już jakiś czas temu, obserwując poczynania naszego "gaulajterka". Od razu po tym, jak został tu w 2023r. "zrzucony" przez Niemców (niczym Nowotko przez Ruskich w 41), jego posunięcia zdawały się wskazywać na to, że nie przyjmuje, nie rozumie, a nawet nie dostrzega zmian, jakie zaszły w Polsce pod jego nieobecność. Jednak wczorajsza akcja już jasno wskazuje na to, że ten facecik nadal żyje gdzieś w latach 90-tych ubiegłego wieku, kiedy był "piękny i młody" a wszystko było jeszcze przed nim i wystarczyło tylko wyciągnąć rękę i "policzyć głosy". On pozostał mentalnie w czasach Wałęsy i Falandysza, "nocnej zmiany", sprawy ś.p. Michała Falzmanna czy Romana Kluski. Wydaje mu się, że wystarczy wyciągnąć skądś jakąś Korwin- Piotrowską czy Ptyś - Bździągwowską (dlaczego te ... zawsze mają podwójne nazwiska, czy aby nie dlatego, że jak się ma tylko jedno to się je szanuje?), zebrać kilku smutnych facecików i razem ogłosić, że od dziś jest ona szefową TK, SN, czy czego szefową im tam się ją spodoba "mianować". I że to zadziała, wszyscy położą uszy po sobie a milicja dopilnuje by nikt nie szumiał. On jakby nie zauważył, że dziś nie ma już monopolu medialnego i że funkcjonują w Polsce silne opozycyjne media, że jest internet, że funkcjonariusze już nie są tak usłużni i nie wszystko zrobią "na telefon" (zwłaszcza na rok przed zmianą władzy), że nie da się opornych po prostu spałować i tak "rozwiązać problem", a przede wszystkim tego, że zdecydowana większość narodu (w tym też znaczna część jego "elit"!), nie chce już wracać do czasów tamtego "ubekistanu" w którym można było zrobić dowolny przekręt, obrabować kogo się chce, lub zabić bezkarnie generała policji (czyli móc zabić bezkarnie KAŻDEGO).
I bardzo mnie w tym wszystkim ciekawi jedno: czy on aby nie ma racji, czy za chwilę znów nie obudzimy się wszyscy w tamtej rzeczywistości. Wkrótce się o tym przekonamy...
PS.
Właśnie przeczytałem, że Geert Wilders, jeden z najważniejszych polityków w Niderlandach, lider Partii Wolności (PVV), drugiej co do znaczenia w Niderlandach zamieścił na platformie X krótki i dosadny wpis dotyczący szefa polskiego rządu. „Tusk działa jak nazista”. To jest naprawdę MOCNE. Chyba już widać, że się przeliczyli.


Komentarze
Pokaż komentarze (29)