Blog
dobrezycie
Wojtek
30 obserwujących 4915 notek 1750576 odsłon
Wojtek, 5 lipca 2011 r.

Żart czy rzeczywistość ?

 

5 września 2007, godz. 13. Odbieram telefon z Dziekanatu. Sprawa ma być nadzwyczaj pilna. Jestem w samochodzie i wyjeżdżam za Wrocław, dwie minuty wcześniej opuściłem statek. Tego dnia wpadłem na chwilę do Wrocławia, by odebrać w Zakładzie Graficznym wydrukowaną właśnie na Polski Kongres Górniczy książkę, odebrać kilka dni wcześniej wydany tom trzeci, zawierający materiały mającego się rozpocząć 8 września w Dzierżoniowie IV Międzynarodowego Warsztatu Naukowego Studentów. Spotykam się też z Trybunem (wszystkim przywoływanym tutaj przyjaciołom przydaję kryptonimów świadom, że winieniem imiona ich chronić), z którym przygotowujemy wydanie książki, a czas goni. Musimy ją oddać do druku 13-14 września. Przy okazji zabieram ze statku aparaturę nagłaśniającą, o której wcześniej zapomniałem.

Tak zapakowanego, w okolicach placu Grunwaldzkiego dosięga wspomniany telefon.

(...)

 

Wobec tak nerwowego telefonu nie można wobec tego przejść obojętnie. Dzwonię na komórkę do Dziekana. Mówi, że koniecznie musimy się spotkać. Proponuję przyszłą środę, właśnie jadę do Dzierżoniowa, gdzie przygotowuję Sowiogórski Festiwal Techniki, a będzie trwał do 12 września. Dziekan podkreśla, że sprawa jest nadzwyczajna, a do spotkania musi dojść w ciągu najbliższych 48 godzin.

(...)

Jestem tam już po kilku minutach, o godz. 14.15. Zaprasza mnie do swojego samochodu. Tam okazuje książkę , zaznaczone fragmenty, w których przywoływane są raporty TW Hołyńskiego. Informuje, że w książce utożsamia się go z moją osobą, że dzisiaj o godz. 16 odbędzie się publiczna prezentacja książki, że Rektor chciałby się ze mną natychmiast zobaczyć. Jestem zupełnie wytrącony z równowagi. Dziekan trzyma w ręku książkę, kartkuje. Patrzę i niemal nic nie widzę. Dziekan stale powtarza, że Rektor prosił, by mnie odnalazł. Z samochodu telefonuję do sekretariatu, łączą mnie z Rektorem. Mówię, że w każdej chwili jestem do jego dyspozycji. Umawiamy się w jego gabinecie o godzinie piętnastej. Czasu niewiele.

(...)

Rektor wzywa mnie do złożenia oświadczenia potwierdzającego współpracę z SB i wypowiedzenia stosunku pracy na Uczelni. Zdecydowanie odmawiam podnosząc, że nigdy z SB nie współpracowałem. Słyszę, że IPN publicznie postawił mi zarzut, że o jego prawdziwości publicznie zapewnił Rektora także dyrektor oddziału wrocławskiego, prof. Włodzimierz Suleja i jutro materiał potwierdzający moją współpracę ukaże się w “Gazecie Wyborczej”. Rektor nie ma żadnych wątpliwości co do wiarygodności zarzutu. Mówię, że nie znam oskarżenia, ot tyle, co mi ustnie przekazał dziekan.

 

źródło : S. Januszewski, Autolustracja – Rzecz o polityce historycznej, 2011

 

Cóż dodać, cóż ująć. Sprawa do właściwego Sądu została wniesiona. IPN nie wykonał swojego obowiązku dostarczenia Sądowi dowodów w sprawie. Jedynie udostępnił kserokopie posiadanych akt.

Zastanawiam się jeszcze nad jednym ważkim aspektem tej sprawy – zamieszczenia kopii dokumentu w sprawie.

 

Ponieważ Autor zamieścił taki dokument w swojej publikacji – postanowiłem go tutaj powołać. Z jednego powodu. Osoba oskarżona o TW jest osobą powszechnie znaną nie tylko środowisku akademickiemu Wrocławia, ale wręcz ogólnoeuropejskiemu środowisku ... historyków.

 

 

<a href="http://dobrezycie.web-album.org/photo/552485,wojtek"><img src="http://p.web-album.org/75/db/75dbb917c0c3dd22bfd3cc72d4d6493ea,3,1.jpg" alt=""></img></a>

 

 <a href="http://dobrezycie.web-album.org/photo/552486,wojtek"><img src="http://p.web-album.org/d3/aa/d3aa3d523452af9d071290b1bcc4dd96a,3,1.jpg" alt=""></img></a>

 

 Dlatego też uważam, że „cenzorka” IPN jest tutaj jak najbardziej na miejscu – co też dedykuję środowisku PRAWNIKÓW – brońcie Koledzy osobę pokrzywdzoną, bo ... Politechnika Wrocławska zlikwidowała specjalność Archelogogii przemysłowej... ale to jest już inny wątek.

Tu podkreślę, że pracownicy IPN dopuścili się przypuszczenia – kto miałby kryć się pod kryptonimem „TW HOŁYŃSKI” w wariantach „A. Hołyński” / „Aleksander Hołyński” na podstawie rzekomego zapisu w aktach pozostających po służbach bezpieczeństwa.

W postępowaniu przed sądem zakwestionowali tę kartę byli pracownicy służb bezpieczeństwa – którzy mogli ją sporządzić a biegły wykluczył pismo osób wskazanych z pismem odręcznym na dokumencie. Również procedura przy zakładaniu takiej rejestracji jest zbieżna z zeznaniami świadków oskarżenia.  

 

Warto podkreślić, że już w dniu 5 września 2007 autor książki „Kaskader” zdecydowanie wskazał, że kryptonim TW HOŁYŃSKI wiąże się z osobą prof. nadzw. dr Stanisława Januszewskiego – od wielu lat związanego z Politechniką Wrocławską – ale nigdy prawnika zatrudnionego na Uniwersytecie Wrocławskim – jak wskazuje dokumentacja zgromadzona w aktach IPN.

Cóż, jeszcze jeden, kolejny dowód niedojrzałości kadr na najwyższych stanowiskach zarządzających...

Dodam, że zapadł wyrok w I instancjii i został zakwestionowany.

Władze Politechniki Wrocławskiej nie przedłużyły umowy z Profesorem – która po prostu wygasła z upływem czasu, na jaki została zawarta.

Dodam, że jakiś pracownik naukowy wysnuł sobie jakiś wniosek i opublikował to jako dorobek naukowy już w 2007 roku... podczas gdy dopiero w 2011 - IPN – i to na bazie danych sprzecznych z prawdziwymi – wydał notę dotyczącą danych identyfikujących tożsamość pracowników, funkcjonariuszy, żołnierzy organów bezpieczeństwa państwa oraz osób, które przekazywały informacje o osobie najbliższej wnioskodawcy organom bezpieczeństwa państwa...

Dopiero wtedy, po kilkuletnim czasie od wniesienia do Sądu wniosku o stwierdzenie, że nieprawdą jest wskazanie osoby lustrowanej jako tajnego współpracownika – w 2011 roku sąd pośpiesznie zamyka postępowanie, kiedy okazało się, że osoby „prowadzące” TW HOŁYŃSKI wprost przeczą, że Stanisław Januszewski był tajnym współpracownikiem tych służb...

Cóż, wychodzi na to, że system państwa „liberalnego” broni stanowiska „oskarżajta się wzajemnie, zawsze rację ma wierchuszka...”

 

 

294 480, 05.07.2011, 16.40

Opublikowano: 05.07.2011 16:47.
Autor: Wojtek
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

O mnie świadczą moje słowa...


Ogółem odsłon w 2018 roku: monitoring pozycji
.
. Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com
.
Geo Visitors Map 1 tracker

1 I - 31 XII 2018 - monitoring pozycji

Średnia liczba odsłon (miesięcznie)
w 2018 r. - monitoring pozycji.

w 2017 r. - 7 340
w 2016 r. - 14 480
w 2015 r. - 10 760
w 2014 r. - 16 620
w 2013 r. - 17 160

.free counters

.Mój fotoblog :
Wrocław, 'spacer'


Zobacz moje fotografie :


1
tracker

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Kuba Rozpruwacz...
  • @noo...
  • @nudna-teoria                                          ...

Tematy w dziale