Wojtek Wojtek
378
BLOG

Poziomka...

Wojtek Wojtek Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 7

 

Poziomka jest przedstawicielem owoców miękkich. Rośnie dobrze w miejscach zacienionych i - co ważne - w odróżnieniu od truskawek czy malin - owocuje cały sezon. Jeżeli k toś ma własny ogródek i posadzi w nim poziomki - może je zbierać mniej wiecej filiżanki dziennie.

Dużo tego nie jest, trudno zrobić z tego przetwory owocowe - ale jako dodatek do bitej śmietany czy lodów - doskonale podnosi jego walory nie tylko wizualne, ale także i smakowe.

http://th.interia.pl/10,gb1688f6c3254306/i1013094.jpg 

http://th.interia.pl/10,gb1688f6c3254306/i1013094.jpg

Dzisiaj chciałbym wrócić do zagospodarowania części owoców z ogródka i przechowania ich na zimę... Wtedy dopiero smakują pozwalając w pełni przypomnieć sobie miłe chwile z okresu lata.

O przygotowaniu soków do spożycia bezpośredniego już pisałem

http://www.dobrezycie.salon24.pl/437298,sok-w-wielkim-miescie

ale chciąłbym dodać, że w podobny sposób można przygotować owoce na dłuższe przechowywanie. Najprościej jest przygotować słoje zakręcane do zamykania ich "na gorąco" o pojemności jednego litra lub mnniejsze - zależnie od upodobań i wielkości zapotrzebowania. osoby żyjące samotnie raczej będą optowały za mniejszymi słoiczkami, rodzinom bardziej licznym będą odpowiadać jednak słoje wieksze.

Przygotowanie kompotu nie jest trudne. Wystarczy przygotowane owoce umyć, oczyścić (mogą to być owoce miękkkie - truskawki, maliny, porzeczki, agrest, mogą to być jabłka lub śliwki, najtrudniej jest z gruszkami, które nie zawsze wytrzymują do konsumpcji w stanie dobrym). Przygotowanie jest proste. Porcję owoców zalewamy odpowiednio wodą, niekoniecznie do pełna, dodajemy cukier w ilości 1-3 łyżek stołowych i zagotowujemy. Po zagotowaniu zwłaszcza słoje zakręcane ustawiamy "do góry nogami" do całkowitego wystygnięcia.

W ten sposób przygotowane owoce są zalążkiem kompotów na długie, zimowe popołudnia.

Innym sposobem jest przygotowanie dżemów. Owoce oczyszczamy z pestek, dolewamy do garnka z owocami niedużą ilość wody i całość gotujemy. Po zagotowaniu należy dodać cukier, często jest to ilość nawet 1 kg cukru na 1 kg owoców. Można mniej, można więcej - zależy to od samej partii owoców oraz stopnia ich dojrzałości. Owoce słodkie wymagają mniejszej ilości, niż owoce kwaśne. Cukier tu ma znaczenie środka konserwującego. Przy więcej ilości cukru tak przygotowane dżemy można spożywać nawet po 10 i więcej latach przechowywania. Czasem wytrąca się z nich nadmiar cukru w postaci smakowitych "gruzełków" do rozgryzania.

Owoce w postaci dżemu można wkładać do słoików "na gorąco" i zagotowywać do uszczelnienia słoika, ale dawniej stosowano metodę wlewania dżemu czy konfitur po wysmażeniu do słoiczków, po czym zamykano je odpowiednio przyciętym kawałkiem pergaminu a słoiczek obwiązywano sznureczkiem.

Moja mam robiła tak kiedyś przetwory i także przechowywały się długo - najlepiej udawały się agrestowe i z porzeczek, czasem były to mieszanki różnych owoców.

Kiedy już jesteśmy przy przygotowaniu owoców i gotowaniu - przypomnę bardzo wygodny sposób na doskonałe galaretki - oczywiście metodą "na zimno".

Taką galaretkę przygotowuje się z porzeczek czerwonych lub czarnych. Umyte owoce oczyszczone z szypułek rozcieramy na sicie drewnianym tłuczkiem. Jest to najtrudniejszy dzisiaj moment bo wlatach 60. XX w. innej metody nie było. Były nawet takie specjalne sitka plastykowe z "wyduszaczem" do przecierania umocowane do sika i napędzane korbką. Niestety, nowoczesność wdarła się w nasze życie a sokowirówki elektryczne... nie nadają się do tego celu. Za bardzo rozbijają owoce i uniemożliwiają  powstanie galarety.

Owoce przetarte na sicie uwalniamy równocześnie od skórek i pestek. Przetartą substancję w garnku emaliowanym łączymy z cukrem "na zimno" - tu trzeba sporo, bo około 1 kg cukru na 1 kg owoców. W trakcie mieszania po pewnym czasie dochodzi do gęstnienia masy. Jest to chwila, której nie można przegapić, ponieważ wtedy trzeba zaprzestać mieszkania i już gotowy przecier rozlać do słoików. Wkrótce zgęstnieje całkowicie. Tak przygotowane słoki zakręcamy bez gotowania lub zamykamy odpowiednio przyciętym arkuszem pergaminu i obwiązujemy sznureczkiem. Ważne, że tak przygotowane owoce nie tracą witamin przy wysokiej temperaturze - z której po prostu nie korzystamy.

Na zakończenie porusze jeszcze problem jagód. Czarne jagody jak najbardziej nadają się do takich przetworów, ale trzeba wiedzieć, że nie mogą być konsumowane w dużej ilości - działają bowiem na układ trawienny, także są skuteczne przy wstrzymywaniu biegunek.

Jednak świeże jagody w śmietanie z dodatkiem cukru chyba nie zaszkodziły nikomu a można je zbierać do późnej jesieni. Nasze lasy są pełne tego dobra.

Innym leśnym owocem jest borówka - jagoda o czwrwonym kolorze, rosnąca w miejscach nasłonecznionych.

Oczywiście - do tematu wrócę, bo te propozycje nie wyczerpują tematu spiżarni zdrowego żywienia.

 

Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Technologie