W języku polskim mamy wiele określeń oceniających pracę ważnych osób.
Tak właśnie było kilkadziesiąt lat temu, kiedy oskarżono jednego z dziennikarzy za obrazę majestatu określającego monarchę "starym pierdołą".
Powołani w sprawie rzeczoznawcy językowi wyjaśnili, że tak można określić "dobrotliwego staruszka" - co z kolei nie jest słowem obraźliwym...
Podobnie rzecz ma się dzisiaj, kiedy to użyto sformułowania "protekcjonalny pacan" w określeniu do unijnego przywódcy pochodzenia polskiego. Myślę, że takie określenie w pełni oddaje ocenę tej postaci...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)