31 obserwujących
5044 notki
1800k odsłon
248 odsłon

Energia, która nas otacza...

Wykop Skomentuj6

Człowiek ma do siebie to, że potrafi przystosować otaczające go środowisko do swoich potrzeb. I tak dostosował wiejące wiatry, żeby mogły przemieszczać ładunki na duże odległości albo też napędzać ciężkie kamienie młyńskie, by otrzymać produkt przydatny do spożycia.

Podobnie było i z wodą, która sobie swobodnie płynęła. Ten spokojny nurt pozwalał na transport dużych ciężarów na znaczne odległości albo też zastępował pracę zwierząt i ludzi przy ruchu obrotowym wrzeciona lub kamienia młyńskiego.

Kolejnym wyzwaniem stał się prąd elektryczny. Zjawisko występujące w mięśniach istot żywych udało się wygenerować z użyciem niezbyt skomplikowanej technologii ramki umieszczonej w stałym polu magnetycznym...

Potem już było łatwiej. Silnik parowy zmienił oblicze ziemi. Maszyny stały się silniejsze i wydajniejsze, niż mięśnie zwierząt. Ogromne prędkości uzyskiwane z użyciem maszyny parowej pozwoliły na szybki kontakt na ogromnych przestrzeniach a technologia półprzewodnikowa pozwoliła na stworzenie sztucznej inteligencji.

TO, czego teraz brakuje, to wolnych środków na wytworzenie energii. Technika dużych napięć ma się jeszcze jako tako, ale widmo wyczerpania zasobów kopalnych surowców energetycznych nie jest już czymś dalekim na horyzoncie. I tak oto znowu wracamy do pozyskiwania energii, ale już ze źródeł odnawialnych.

Siła wiatru - już nie bezpośrednio do napędzania wirników maszyn i urządzeń, ale do wytwarzania energii elektrycznej. I nie tej o dużych napięciach, ale możliwej do uzyskania z pomocą niewielkich urządzeń. Płat szybowca powoli staje się płatem dużego samolotu transportowego - zmniejsza to koszt energii potrzebnej na pracę silnika. Samolot prześlizguje się na znacznych przestrzeniach i tylko od czasu do czasu włącza się silnik, aby odzyskać utraconą wysokość bez poszukiwania prądów wznoszących...

Płat śmigła pozwala na uzyskanie znacznej prędkości obrotowej 0 już nie do napędu bezpośredniego kamieni młyńskich, ale do wytworzenia energii elektrycznej a system wiatraków pozwala na uzyskanie uśrednionej już mocy śmigów znajdujących się w strefie przepływu mas powietrznych.

Woda znowu może napędzać - już nie koło młyńskie ale turbinę wodną w celu wytworzenia energii elektrycznej. Już nie tylko wykorzystujemy stały przepływ wody cieku wodnego. Elektrownie wykorzystujące wody przypływów i odpływów morza, wody o niewielkiej prędkości nurtu - po upuszczeniu do specjalnie wybudowanej studni, albo też elektrownie korzystające z dwu zbiorników i przepompowujących wodę do zbiornika górnego, kiedy zapotrzebowanie na energię jest znikome...

Generatory napięcia w samochodach są także wykorzystaniem już wytworzonej energii mechanicznej i przetworzeniem jej na potrzeby pojazdu w ruchu oraz zmagazynowania nadwyżki wytworzonego prądu...

Dochodzi też nowe zjawisko wytwarzania prądu za pomocą światła słonecznego padającego na źródło fotowoltaiczne... Tu również wytwarza się prąd elektryczny, jeżeli świeci słońce...


Gdyby ograniczyć się tylko do jednego rozwiązania - to rzeczywiście można zastanowić się nad sensem wykorzystania takiego źródła. Jednak przy kompleksowym zestawieniu tego potencjału zdolnego wytworzyć energię elektryczną uzyskujemy zupełnie nowe możliwości stałego dostępu do energii prądu elektrycznego. Kiedy jedno źródło energii nie może spełnić swego zadania, inne może pracować w jego zastępstwie. Już coraz częściej możemy uwolnić się od skomplikowanych sieci przesyłowych na rzecz lokalnych źródeł energii. Owszem, dla samej energetyki cieplnej ta technika jest konkurencyjna. Jednak pozostawanie przy elektrowniach cieplnych jest już trudne z uwagi na tradycyjne surowce. I tutahj znowu przychodzą nam w sukurs nowe źródła energii odnawialnej.

Mam tutaj na myśli pompy ciepła. Są to urządzenia, które wykorzystują naturalną różnicę temperatury w różnych miejscach i trudny do zrozumienia sposób są zdolne do stworzenia medium o parametrach zdolnych zastąpić tradycyjne źródło - głównie pary wodnej. Mam tu na myśli wykorzystanie ciepła energii słonecznej do podgrzewania wody lub innej substancji - która odparowuje w temperaturze na tyle niskiej, że daje energię swojej pary porównywalną z ciśnieniem znanej nam już pary wodnej.

  Z doświadczenia wiemy, że zimna woda pozostawiona w naczyniu wystawionym na działanie promieni słonecznych podnosi swoją temperaturę... Taka woda wykorzystana do umycia rąk w ogrodzie jest znacznie przyjemniejsza i skuteczniejsza od zimnej wody, jaką mamy w naturalnym zbiorniku i przy niskich temperaturach otoczenia.

Gdyby jednak to naczynie wystawione na działanie promieni słonecznych wykorzystać ogrzewania pomieszczenia - to mamy już przykład bardzo prostej pompy ciepła.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka