elementy programu
Ściąga dla partii politycznych
11 obserwujących
665 notek
181k odsłon
  204   0

Systemowa korupcja w sporcie

Przyznam ze wstydem, że pierwszy raz od wielu lat oglądałem lekkoatletykę - jakiś miting w Ostrawie na Polsacie. Poczułem się jak dinozaur, bo sprawozdawcy mówili o zającach z taką naturalnością... Pamiętam, że w czasach młodości, kiedy interesowałem się lekkoatletyką i niestety wszystko wygrywały Niemki, wtedy o zającach mówiło się z pewnym oburzeniem, a nawet czasem ktoś coś wspominał, że próbuje się złapać na gorącym uczynku przekupywanych zawodników, którym organizatorzy płacą za to, żeby przegrywali i pomagali wygrywać innym.

W tamtych czasach było dla każdego jasne, że sportowiec, który bierze pieniądze za przegrywanie, a potem udaje, że się ściga, a potem udaje, że cos mu się stało... i schodzi z bieżni - spikerzy zawsze z niesmakiem komentowali takie niesportowe zachowania. Było oczywiste, że jest to rodzaj korupcji, który ma to do siebie, że trudno go udowodnić. Osobne nagrody za pobicie rekordu życiowego. Osobne nagrody za wbicie setki. Osobne nagrody za prowadzenie przez kilka okrążeń. Osobne nagrody za wygranie premii, osobne nagrody za zrobienie ucieczki... Trudno się połapać, które nagrody są stymulacją do bardziej widowiskowej walki, a które są zapłatą za poddanie się... każdy wie, że kolarz, który na początku etapu sam ucieka przez 100 km, pozbawia się szans na walkę o miejsce w czołówce.

Jednak to, co się dzieje w lekkoatletyce, przekracza wszelkie granice nieprzyzwoitości. Biegną dwa zające, udają, że walczą, a potem nagle rezygnują z walki i schodzą z bieżni... a komentatorzy wiedzą z góry, że ci dwaj zostali przekupieni i biegną tylko po to, żeby ciągnąć za sobą faworyta, żeby ten mógł bez zmęczenia biec za nimi korzystając z siły nośnej podciśnienia powietrza za ich plecami. Faworyt bez wysiłku wygrywa i bije swój rekord życiowy o dwie setne sekundy, a komentatorzy zachwycają się tym wspaniałym wynikiem. Od lat nie byłem tak bardzo zniesmaczony... - to takie uczucie dinozaurów, które już jest w zaniku... jeśli jakiś młody kibic nie wie, jak się to czuje, to chętnie objaśnię...

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport