elementy programu
Ściąga dla partii politycznych
11 obserwujących
712 notek
192k odsłony
  66   0

Chrzest i chrześcijanie

Zauważyłem ostatnio, że niektórzy religijni mają problem z rozumieniem chrześcijaństwa - nie bardzo wiedzą, co to za religia i kto jest jej wyznawcą.

Na początek warto zauważyć, że dawno temu w języku polskim funkcjonowała forma "krzest" od formy "krist", która wciąż jest obecna w wielu językach, gdyż jest podobna do nazwy (w transliteracji) greckiej khrein  (namaszczać). Stąd imię Khristos, pisane później Chrystus po polsku czy Christ po angielsku. Dlaczego zlikwidowaliśmy literę "k"? Aby zwalczyć największy błąd średniowiecznego ciemnego ludu. Ciemniaki kojarzyły słowo "krist" z krzyżem i kojarzyły błędnie krzest ze znakiem krzyża. Tymczasem krzyż nie ma semantycznie nic wspólnego z chrztem ani z chrześcijaństwem. Poza tym transliteracja x (chi) na ch zamiast na kh lub k nie jest  dużym błędem, a może nawet jest dopuszczalna... nie jestem językoznawcą, skupiam się więc całkowicie na klarownym rozumieniu. A rozumiem, że etymologicznie krzyż nie ma nic wspólnego z chrztem.

Ten błąd nadal niektórzy popełniają. Warto więc jasno i wyraźnie powiedzieć, że chrzest jest tym samym, co zrobił Jan Jezusowi. Jan ochrzcił Jezusa. Zresztą Jezus nie był pierwszym, którego Jan ochrzcił. Krzyż pojawił się w historii chrześcijaństwa później i to nie jako narzędzie do chrzczenia. To było narzędzie do zabijania.

Zrobiliśmy więc pierwszy krok na drodze ku zrozumieniu, czym jest chrześcijaństwo. Chrześcijanie nie są następcami duchowymi przestępców, których Rzym ukrzyżował - nie są wyznawcami Krzyża. Chrześcijanie są następcami Jana Chrzciciela i Chrystusa - są ludźmi ochrzczonymi w imię Chrystusa. Kojarzenie chrztu z krzyżem jest ogłupiającym błędem tzw. domorosłej etymologii. Zresztą symbolem chrześcijan jeszcze długo po śmierci Jezusa była ryba (symbol chrztu, Chrystusa i eucharystii). Dopiero Konstantyn nakazał chrześcijanom porzucić swojego Boga (Jehowę) i oddać hołd Sol Invictus (rzymskie wcielenie Mitry), którego symbolem był właśnie krzyż - starożytny symbol bóstw solarnych. Krzyż nie był wtedy symbolem śmierci w męczarniach.

Inna kwestia, która wprowadza w błąd, to spór o to, czy słowo Chrystus jest starsze czy słowo chrzest. Jedna hipoteza mówi, że najpierw Jezus został ogłoszony Królem Żydowskim i mesjaszem, otrzymał grecki przydomek Chrystus, a dopiero potem zaczęto nazywać chrztem ten rytuał, który obmywa z grzechu duszę i zapisuje ją do społeczności dusz obmytych, zwanej społecznością chrześcijan. Ta hipoteza głosi, że Jan nie był za swojego życia nazywany Chrzcicielem i nie nazywał chrztem tego, co robił swoim klientom - że Jan po prostu obmywał swoich klientów z brudu na ciele, i że pierwotnie to obmycie nie miało charakteru zmywania grzechów z duszy ani charakteru namaszczania na jakąś godność.

Druga hipoteza głosi, że Jan miał taką intencję - namaszczenia - i jego klienci czuli się namaszczeni i znali go jako Jana Chrzciciela. Podobno Jezus początkowo nie chciał dać się namaścić, bo chciał zachować czystość swojej wrodzonej skromności, ale potem zgodził się, ale pod warunkiem, że to nie będzie namaszczenie, ale tylko symboliczne oczyszczenie duszy. Dzisiaj chrzest traktowany jest właśnie w taki sposób, ponieważ ta druga interpretacja jest prawidłowa - Jan był znany jako Chrzciciel zanim jeszcze Jezus wkroczył na scenę. Przydomek Chrystus pochodzi właśnie od tego aktu obmycia Jezusa przez Jana Chrzciciela. Słowo Chrystus jest więc młodsze - pochodzi od słowa "chrzest" i oznacza (etymologicznie, bo zaraz to znaczenie stało się szersze) po prostu "ochrzczony przez Jana Chrzciciela".

Zrobiliśmy więc drugi krok w kierunku zrozumienia, kim są chrześcijanie. Chrześcijanie są ludźmi ochrzczonymi z godnie z tradycją ustanowioną przez Jana Chrzciciela i Jezusa. Błędem jest określanie chrześcijan jako wyznawców Chrystusa - istnieją sekty chrześcijan nie uznających Chrystusa, ale wierzących w to, że chrzest daje im bilet wstępu do Królestwa Niebieskiego. Zauważmy, że świadomość chrześcijan dzisiaj jest większa, a ryba wraca do łask.

Kolejna kwestia - czy chrześcijaństwo jest sektą judaizmu, czy odrębną religią. Historycznie jesteśmy wyznawcami Sol Invictus (Boga Słońce, Boga Ojca) - czcimy krzyż, świętujemy Niedzielę i Boże Narodzenie - na przekór Żydom (czy wiecie, że Talmud nakazuje Żydowi za każdym razem splunąć na widok krzyża?). Tradycja jednak, wbrew historii, każe nam zaliczać się do wyznawców Jehowy. To jest kwestia najtrudniejsza, gdyż każdy z swoim sercu musi rozstrzygnąć, czy bliski jest mu Zły Bóg ludobójstwa ze Starego Testamentu, czy woli Dobrego Pana z Nowego Testamentu, wymyślonego przez propagandzistów Konstantyna. Czy Bóg chrześcijan jest miłościwy i litościwy, czy jest żądnym krwi mścicielem, palącym całe miasta za grzechy niektórych mieszkańców? 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale