doku doku
86
BLOG

Zrozumieć socjalizm

doku doku Polityka Obserwuj notkę 2

Uświadomiłem sobie, że różne definicje socjalizmu i różnorodność idei socjalistycznych powodują zamieszanie pojęciowe. Nigdy nie potrafiłem się pogodzić z faktem, że istnieją ludzie dobrzy, którzy bez wstydu przyznają się do popierania socjalizmu. Zawsze przeżywałem to zdziwienie: "jak to jest możliwe?", "jak można być tak głupim?". Dzisiaj już rozumiem, że to nie jest głupota, ale pomieszanie pojęć. Ludzie używają słowa "socjalizm" tam, gdzie należy użyć innego słowa, np. "komunizm", "socjaldemokracja". Pod tym względem byłem pilnym uczniem Fedorowicza. Zrozumiałem doskonale, że niektóre idee komunizmu, wywiedzione jeszcze z nauk Chrystusa, wyglądają na dobre i niektórzy komuniści szczerze wierzyli w możliwość zbudowania Raju na Ziemi. Ludzie, którzy częściowo to rozumieją, używają pojęcia "socjalizm utopijny". Fedorowicz był jednak stanowczy i klarowny - takich ludzi nazywał po prostu "komunistami". Słowo "socjalista" jawnie rezerwował tylko dla ludzi złych. Kiedy ludzie zaliczali go do antykomunistów, poprawiał ich: "jestem antysocjalistą, a nie antykomunistą". Mówił, że antykomunizm jest krzywdzący dla tych nielicznych (naprawdę nielicznych - to najwyżej kilka procent) komunistów marzycieli, którzy szczerze chcą pomagać innym ludziom, ale po prostu nie rozumieją błędów idei komunistycznych.

Nie ma więc sensu zagłębiać się w różne opisy socjalizmu. Należy wszystkie dobre marzenia i dobrych marzycieli wrzucić do worka o nazwie "komunizm".

Są też ludzie dobrzy, którzy po prostu nie odróżniają znaczenia słów "socjalny", od "socjalistyczny" (tak jak "oporników" od "oportunistów") - jeśli tacy ludzie nazywają siebie "socjalistami", trzeba wrzucić ich do worka o nazwie "socjaldemokracja"... i trzeba pamiętać, że wielu socjalistów to rozumie, więc nazywają siebie fałszywie "socjaldemokratami".

Aby zrozumieć socjalizm, trzeba zrozumieć jego praktyczne działanie, a nie idee, które wymyślali kiedyś różnej maści utopijni socjaliści. Aby zrozumieć socjalizm, trzeba zapomnieć o ideach, teorii, definicjach, opisach, interpretacjach... Trzeba skupić się na realiach i faktach.

Socjalizm jest specyficzną organizacją i zbiorem praktyk władania państwem - jest podobnym zbiorem praktyk, jak feudalizm. Nieco inne słowa opisują te praktyki. W feudalizmie mówiło się o "woli pana", w socjalizmie mówi się o "przepisach". W feudalizmie władców (panów), nazywano "arystokratami", w socjalizmie władców (urzędników) nazywać trzeba "biurokratami".

Przejście od feudalizmu do socjalizmu było stopniowe. W dawnych czasach "panowie" bezpośrednio wymuszali swoją wolę, a jeśli byli łaskawi, to tłumaczyli się twardo, dlaczego tak być musi, słowami: "bo taka jest moja wola". Z czasem przekonali się, że mniej drażniące dla ludzi jest tłumaczenie: "bo takie jest prawo". Zaczęli więc produkować coraz więcej przepisów, które nazywali "prawami". Tak narodziła się biurokracja - jako narzędzie wymuszania na ludziach woli pana. O feudalizmie ze wsparciem biurokracji można myśleć jak o "nowoczesnym feudalizmie". Klasycznym przykładem nowoczesnego feudalizmu jest Cesarstwo Austrii.

Socjalizm różni się od feudalizmu tylko słowami - klasa rządząca nazywana jest nie "arystokracją", ale "biurokracją". Ludzie (ci z ludu) w feudalizmie nazywani są (twardo!) "poddanymi", a w socjalizmie (delikatnie) "obywatelami".  Wspólne jest to, że klasa rządząca w obydwu ustrojach stoi ponad prawem i zniewala ludzi.

Taka sama jest struktura własności. W feudalizmie mamy lasy "królewskie" i majątki należące (twardo!) do arystokratów. W socjalizmie mamy lasy "państwowe" i majątki biurokratów - z nazwy też "państwowe", żeby brzmiało delikatniej. Słowo "państwowe" tworzy w socjalizmie zasłonę dymną dla twardego feudalizmu.

Dla dopełnienia obrazu warto na zakończenie wspomnieć, że istnieje inny zbiór praktyk organizacji państwa, zwany "kapitalizmem". W kapitalizmie wszyscy ludzie są ludźmi - nie ma panów i ludzi. Dzięki kapitalizmowi potomkowie panów zrozumieli, że też są ludźmi, a nie bestiami z błękitną krwią. W kapitalizmie nie przepisy stanowią prawo, ale prawo jest źródłem przepisów. 

doku
O mnie doku

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka