Wrzesień w polskiej polityce w jednym zdaniu: Sejm, Pałac, rząd i Trybunał kłócili się o wszystko, tylko nie o to, kto zapłaci rachunek. Pełny film z dziesięcioma nagrodami i kartą źródeł osadzam niżej. Tu trzy wątki, które moim zdaniem mówią najwięcej.
Sejm zmienia zdanie zależnie od tego, kogo dotyczy sprawa. W lipcu, głosami koalicji, nie zgodził się na areszt posła Wojciecha Króla, wtedy wiceszefa klubu KO. Siedem tygodni później, gdy był już zawieszony w klubie, za aresztem głosowało 422 posłów. Sąd w Katowicach uznał jednak areszt za nadmierny. Zarzuty to nie wyrok, poseł zaprzecza — ale co zmieniło się przez te siedem tygodni: dowody czy pozycja kolegi?
Państwo dwóch prędkości. W Braniewie chirurg rozliczał w niektórych dobach nawet 72 godziny pracy, a śledztwo zawieszono, bo prokuratura czeka na biegłego. W sprawie Szpitala Południowego zarzut dla Dawida K. przyszedł po 112 dniach. Poręczenie 200 tys. zł wpłacił od ręki, do winy się nie przyznaje.
Instytucje zajęte sobą. W Trybunale część sędziów nie może orzekać, część nie chce, urzędnicy mają zakaz wstępu do budynku, a prezes wszczyna postępowania wobec sędziów. Polityków do TK wysyłał PiS i wysyła obecna koalicja. A przy dieslu po prawie 9 zł premier i prezydent przez miesiąc spierali się o zasługę za obniżkę.
Moja prognoza: jeśli ten wzorzec się utrwali, każdą decyzję będziemy oceniać po tym, kogo dotyczy, a nie po tym, co udowodniono. Za ten absurd płacimy zaufaniem do państwa. Która nagroda jest waszym zdaniem największym absurdem września? Głosujcie pod filmem.
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/QQ1-_oiiNhI?si=WGzJklbNKYqChbdJ" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
https://youtu.be/QQ1-_oiiNhI?si=WGzJklbNKYqChbdJ
Źródła: pełna karta źródeł w opisie filmu.



Komentarze
Pokaż komentarze