Zastanawiałem się nad tym wszystkim wczoraj z pilotem w ręce przeskakując z kanału na kanał, gdy uwagę moją przykuł transwestyta, tak mi się początkowo wydawało. "Twarz końska, rzekłbym mula". Tak opisywali Wieńczysława Nieszczególnego, bohatera książek Edmunda Niziurskiego świadkowie. Persona występująca właśnie w telewizji doskonale do tej charakterystyki pasowała. Przestałem myśleć o czymś innym i wytężyłem pamięć. Po chwili już wiedziałem. W telewizyjnym studiu programu trzeciego siedziała posłanka SLD specjalizująca się w demaskowaniu kochających inaczej po kolorze skarpetek. O czymś z Jackiem Kurskim rozmawiała. A ja uśmiechnąłem się do siebie i już o niuansach sondaży nie myślałem. Bo fajnie, że jest taka Anitka i wspólnie z Komorowskim, Giertychem czy Olejniczakiem sumiennie i zgodnie rząd braci Kaczyńskich punktuje.
Zastanawiałem się nad tym wszystkim wczoraj z pilotem w ręce przeskakując z kanału na kanał, gdy uwagę moją przykuł transwestyta, tak mi się początkowo wydawało. "Twarz końska, rzekłbym mula". Tak opisywali Wieńczysława Nieszczególnego, bohatera książek Edmunda Niziurskiego świadkowie. Persona występująca właśnie w telewizji doskonale do tej charakterystyki pasowała. Przestałem myśleć o czymś innym i wytężyłem pamięć. Po chwili już wiedziałem. W telewizyjnym studiu programu trzeciego siedziała posłanka SLD specjalizująca się w demaskowaniu kochających inaczej po kolorze skarpetek. O czymś z Jackiem Kurskim rozmawiała. A ja uśmiechnąłem się do siebie i już o niuansach sondaży nie myślałem. Bo fajnie, że jest taka Anitka i wspólnie z Komorowskim, Giertychem czy Olejniczakiem sumiennie i zgodnie rząd braci Kaczyńskich punktuje.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)