Zainspirowany zakończoną niedawno w TOK FM rozmową niezależnego dziennikarza Jacka Żakowskiego z równie niezależnym, aczkolwiek oficjalnie politycznie zaszufladkowanym Bogdanem Borusewiczem, wpisałem w google frazę "pis to partia wodzowska". Otrzymałem około 641 wyników. Spróbowałem z "pis jest partią wodzowską" i tym razem dostałem 595 rezultatów. Analogiczne zapytania dla PO dały kolejno 9 i 10 wyników.
Dysproporcja jest więc spora i można wyciągnąć z niej wniosek, że w Internecie, który niewątpliwie jest krzywym, ale jednak jakimś tam zwierciadłem odbijającym opisywaną przez mainstreamowe media rzeczywistość, panuje przekonanie, że partia Jarosława Kaczyńskiego rządzona jest twardą ręką, a tuskowa konkurentka przynajmniej nie jest w takich kategoriach postrzegana.
Piszę o tym dzisiaj, ponieważ jednym z tematów rozmowy o której wspominam na początku tej notatki, była teoretycznie niepokorna piątka czy szóstka młodych posłów PiS, którzy mogą złamać dyscyplinę podczas głosowania w sprawie TR. Od kilku dni zresztą spekulacje na ten temat są przedmiotem zainteresowania mediów i nie trzeba być wcale peolubem by stwierdzić, że traktatofile wiążą z buntem takim spore nadzieje. Załatwiałby on sprawę przyklepania traktatu gładko i bezproblemowo, a dodatkowo niewątpliwie osłabiłby Prawo i Sprawiedliwość. Ewidentne dwa-zero dla Tuska i tyle.
W każdym razie przedmiotem tych dywagacji są tylko posłowie PiS i przynajmniej ja nie zauważyłem, by ktokolwiek zastanawiał się nad tym, czy wszyscy parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej zagłosują za ratyfikacją.
Czy to nie ciekawe? Z jednej strony bowiem dowodzić może to tego, że są tak jednomyślni, ale z drugiej wypada zadać przynajmniej pytanie, czy posłuszeństwo takie nie jest aby w jakimś tam stopniu objawem karności wobec linii partii wytyczanej przez gdańskiego pryncypała? Nie chce mi się bowiem wierzyć, że wśród 209 posłów Platformy nie znajdzie się chociażby jeden, który ma w sprawie traktatu wątpliwości.
Przecież to naprawdę mało prawdopodobne i jeżeli faktycznie tak jest, a nikt nawet nie podnosi publicznie tego tematu, to która partia jest twardszą ręką trzymana, by nie rzecz wręcz, że jest wodzowską? :-)
PS Jeżeli Prawu i Sprawiedliwości faktycznie zależy na odrzuceniu traktatu bez poprawek, to czy robi coś w kierunku pozyskania głosów posłów z innych partii?



Komentarze
Pokaż komentarze (23)