Teraz, gdy wreszcie pewne sprawy uporządkowałem i mam w końcu więcej czasu, chciałbym znowu coś tutaj skrobnąć i mając nadzieję, że szacowani na okrągłą liczbę dziesięć stali czytelnicy przyjmują to moje wyjaśnienie i nadal chcą tu zerkać, niniejszym oświadczam, że dzierzba is back :-)
Zanim jednak w pełni rozwinę swe wróblowate skrzydełka i odkurzę zmurszałe kolce, na zachętę mały cytat z przemówienia klasyka konserwatywnego liberalizmu w wersji dla młodej i dynamicznej inteligencji z wielkich miast, czyli imć Tuska.
Dziękuję, panie marszałku.
Wysoka Izbo! Platforma Obywatelska opowiada się za jednomandatowymi okręgami wyborczymi. Od początku istnienia Platformy Obywatelskiej wspólnie z tysiącami Polaków przekonujemy oponentów i malkontentów o zaletach prawdziwie jednomandatowych okręgów wyborczych i prawdziwie większościowej ordynacji wyborczej. To, dlaczego podkreślam wyraz ˝prawdziwie˝, wyjaśnię w puencie swojego wystąpienia. Te zalety nie mają charakteru formalnego. Jeśli mówimy tak głośno i tak zdecydowanie o tym, że Polska potrzebuje, że Polacy pragną wybierać swoich przedstawicieli w jednomandatowych okręgach wyborczych, to dlatego, że rozumiemy - podobnie jak większość polskiej opinii publicznej - iż jednomandatowe okręgi wyborcze i ordynacja większościowa to system przejrzysty, klarowny i dający wyborcom poczucie pełnego i faktycznego uczestnictwa w wyborze. Jeśli Polacy dzisiaj tak nisko cenią własne przedstawicielstwo, także naszą Izbę, to nie tylko ze względu na jakość pracy, ale także z tego pierwotnego powodu, jakim jest poczucie niepełnego uczestnictwa, często fałszywego, zafałszowanego uczestnictwa obywateli w akcie wyborczym. Polacy od lat mają przekonanie - i to przekonanie narasta - że dzień, w którym wybierają swoich parlamentarzystów, jest tak naprawdę dniem wielkiego oszustwa polskiego wyborcy przez aparaty partyjne.
Jednomandatowe okręgi wyborcze nie są oczywiście receptą na wszystko. Kiedy w bardzo wielu wystąpieniach, spotkaniach z wyborcami rozmawiamy o potrzebie wprowadzenia ordynacji większościowej i jednomandatowych okręgów wyborczych, kiedy Platforma ściera się w tej sprawie z innymi partiami politycznymi w Polsce, słyszymy często zarzut łatwowierności, naiwności, że oto jednomandatowe okręgi wyborcze mają wyleczyć Polskę ze wszystkich grzechów, w tym z korupcji, nieudolności i braku kompetencji. Otóż, nie, my dobrze wiemy, że nawet najlepsza ordynacja wyborcza nie leczy państwa ze wszystkich chorób, ale zdajemy sobie sprawę i namawiamy także autorów tej propozycji przedstawionej przez pana posła Dorna, namawiamy wszystkich, aby przyjęli jedno oczywiste dla milionów Polaków założenie, że ordynacja większościowa i jednomandatowe okręgi wyborcze to jeden z warunków wyleczenia państwa polskiego z chorób widocznych gołym okiem.
Jeśli głośno się mówi, słyszymy o tym od dwóch lat właściwie z ust przedstawicieli wszystkich klubów partyjnych, że są za tym, aby realny stał się prymat obywatela nad aparatem partyjnym, kiedy słucham przedstawicieli wszystkich partii politycznych, gdy są np. pytani przez dziennikarzy, to mam wrażenie, że siedzi tu 460 posłów - nie w tej chwili, ale np. podczas głosowań - bez wyjątku zwolenników jednomandatowych okręgów wyborczych. Kiedy jednak pada to proste pytanie, kto jest dzisiaj gotów z Platformą Obywatelską wprowadzić tę jedną, drobną, a fundamentalną poprawkę do konstytucji, która umożliwi wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, to okazuje się zawsze, że jesteśmy sami.
(Głos z sali: Brawo chłopaki.)
(Gwar na sali)
http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/066/40663037.htm



Komentarze
Pokaż komentarze (4)