W opublikowanym w „Dzienniku" wywiadzie z Erykiem Misiewiczem przeczytać możemy taką opinię na temat roli odgrywanej przez Janusza Palikota w przedstawieniu pod tytułem Polska Polityka:
„Zawsze gdy Janusz Palikot występuje z czymś ostrym, fokalizującym uwagę opinii publicznej, należy się cofnąć o sześć godzin. Sprawdźmy, co się stało pół dnia wcześniej tak niekorzystnego dla PO, że musiał pojawić się na scenie. [...]Zastanówmy się, co przykrywa Palikot swoim pojawieniem się. Przez ostatnie pół roku był to zawsze moment, gdy coś Platformie się wymykało. Jakaś opowieść skręcała w niekorzystną stronę albo pojawiała się kontrnarracja, bo Jacek Kurski dochodził na chwilę do głosu i było gorąco."
Dzisiaj nagłówki tej samej gazety krzyczą:
„Palikot: Uważam prezydenta za chama Janusz Palikot znów atakuje głowę państwa. "Uważam prezydenta za chama. Życzę Polakom, żeby jak najszybciej przestał być prezydentem" - w ten niewybredny sposób poseł PO skomentował na antenie TVN24 rozmowę Lecha Kaczyńskiego z ministrem Radosławem Sikorskim, której zapis ujawnił DZIENNIK."
Cofnijmy się więc w czasie o kilka godzin i sprawdźmy, jaka to opowieść skręcała być może w niekorzystną stronę lub czy przypadkiem nie pojawiła się kontrnarracja do bajki plecionej przez Platformę. Poszukiwania ułatwia fakt, że mamy wakacje i google, które nie próżnuje z indeksowaniem Internetu. Dlatego też bez problemu docieramy do takiej sensacji:
„Ziobro doniósł na premiera do prokuratury Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Tuska złożył w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie poseł PiS Zbigniew Ziobro. Wcześniej, na konferencji prasowej, politycy PiS porównali sprawę Karnowskiego do afery Rywina. - Można powiedzieć, że PO wyrzuciła z partii Adama Michnika - mówił Jacek Kurski o wyrzuceniu Julkego z PO. Ministerstwo Sprawiedliwości wydało natomiast komunikat, w którym zaprzecza oskarżeniom posłów PiS o bezczynność ws. korupcji."
Czy trzeba szukać dalej? Nie sądzę. Może jednak tutaj Eryk Misiewicz się myli i przychylić należy się raczej do takiej jego opinii z tego samego wywiadu:
[O Palikocie] „Na początku była to typowa wizerunkowa operacja autopromocyjna, jakich w Sejmie wiele. Teraz to już sytuacja bardziej skomplikowana. Klasycy teorii propagandy zastanawialiby się, czy to nie jest przypadek tzw. pożytecznego idioty - czyli osoby, której się używa, a ona się cieszy."
Która wersja się Państwu bardziej podoba?



Komentarze
Pokaż komentarze (9)