24 obserwujących
248 notek
232k odsłony
  1422   0

Zdrady, zdradki, Judasze i puckie błota – co w polityce każdy widzeć powinien

Z Internetu
Z Internetu

Na wszelki wypadek, sprawdzam znaczenie sowa „zdrada” w słownikach języka polskiego... Jest - znalazłem, synomimy też.

Co to jest zdrada. Pierwsza definicja – „Zdrada – to świadome złamanie przysięgi lub odstępstwo od przyjętych (przez siebie, najbliższe osoby lub daną społeczność) norm czy wartości, działanie przeciwko tym normom i wartościom, zaparcie się ich, a także jawna lub skryta ich negacja. Człowiek dopuszczający się zdrady określany jest mianem zdrajcy.” ... Są też inne znaczenia -

(1) Zdrajca – osoba dopuszczająca się zdrady; (2) Zdrajca – karta tarota; (3)  “Zdrajca” – włoski film z 2019 roku o pewnym mafioso Tommaso Buscetta, który złamał omertę, czyli mafijną zmowę milczenia. Zdraził!

Na ten temat, wielu z wszystkich wiele wie, szczególnie w Polsce. Wiedzą też, co to są „zdradki” i kogo dotyczą.

Radosław Sikorski, nazywany przez internautów Radek - Zdradek, od kiedy przeszedł z PiS-u do PO, jest politykiem znanym i barwnym, o emocjonalnie rozchwianej postawie politycznej.

Zawsze mówił jak trzeba - kiedy budowano Gazociąg Północny, mówił o pakcie Ribbentrop-Mołotow, a kiedy aspirował do stanowiska szefa NATO, mówił że trzeba do Paktu Atlantyckiego przyjąć Rosję... Tak też myśleli wtedy mądrzy ludzie w Oxfordzie, zdaje się!?

Sam kiedyś w polskiej prasie czytałem, że zdrajcą jest „ryży Tusk”. A przedtem, że jest bohaterem...No właśnie. Zdrajca czy bohater jest on?

A Jarosław Kaczyński – zdrajca czy bohater? ... Różnie o tym Polacy mówią.... A Kukliński – zdrajca czy bohater?...Ale wprzódy –  co z Konradem Wallenrodem jest?... Nazwisko dziwne - zdrajcą czy bohaterem był?

Wydaje się, że dla Polaków zdrajcą jest ten który „kala własne gniazdo”, zaprzecza patriotycznym wartościom i ogólnie przyjętym zasadom podziału – „friend or foe”?...Jeśli przyjaciel – jakoś to razem przeżyjemy; jeśli wróg – na wieczny pohybel mu!

Polacy wiedzą, że powinni być bardzo moralni, wierni, lojalni i absolutnie nieskalani. Stygmatyzm zdrady jest mocno powiązany z polską kulturą rycerską, pojęciem honoru oraz z katolicyzmem... Ale przeważnie nie wiadomo w czym rzecz jest, więc trzeba akt zdrady jakoś uzasadnić.

Każdy powinien się dowiedzieć jakie jest zachowanie pożądane, a jakie pożądane nie jest. Troska o nieskalaności Polaków to taki powtarzający się motyw, funkcjonujący od czasów zaborów.

To był skuteczny sposób na wychowywanie narodu, a właściwie tych obywateli, których do tego narodu można było zaliczyć... Ale paradoksem jest, że prawdziwy Polak nie zdradza; bo jak obywatel Polak zdradza, to automatycznie Polakiem być przestaje.

Od dawna i bez względu na jakiekolwiek względy, odchylenia lewicowe czy prawicowe są w „naszych” mediach piętnowane jako zdrada, według niemal identycznego klucza.

Najważniejsze jest to, żeby ocalić godność. Żeby zachowywać się godnie i godnym miana Polaka obywatelem być!... „Za godność naszą i waszą”.

Pozostaje tylko problem z definicją tego miana Polaka.

Co daje publiczny dyskurs o zdradzie?... Przede wszystkim ma on cel perswazyjny. Ważny jest jego efekt propagandowy i uzyskanie realnego wpływu na sposób myślenia w dyskursie biorących udział.

To jest, o pierwsze - przekonywanie... Ktoś zabiera głos w imieniu „nas” i to „my” próbuje pokazać, jak trzeba myśleć i działać. Słuchaj co mówię – to ważne!

Po drugie, jest to zapobieganie o „właściwe” ustawienie granicy wyboru pomiędzy dobrem a złem... To jest jak diagnostyka zapobiegawcza – preventive maintenance społecznego organizmu... Trzeba naoliwić trybik zanim mechanizm zacznie zgrzytać.

Po trzecie i najważniejsze – to jest gra o władzę, czyli piętnowanie myślących, mówiących i czyniących, inaczej... Chodzi o rozróżnienie pojęcia - „my” , od pojęcia - „oni”, aby wzmacniać pojęcie „my”... My, to kupa, a kupy nikt nie ruszy!

Gra w zdradę, to gra o władzę. Jeżeli zdrajca zostanie napiętnowany i widownia więcej się do niego nie odezwie, a następnie zostanie on wykluczony albo zabity, to pokaże, że istnieje kontrola nad zachowaniem obywateli.

Ergo; aktorów w teatrze zdrady nie interesują pojęcia i problemy - zaufania, lojalności, przywiązania, uczciwości czy moralności; interesuje ich przede wszystkim scenariusz gry – jak dochodzić do poziomu „władzy” bez pobrudzenia butów w błocie.

Co jest zdradą i kto jest zdrajcą? O tym decyduje władza... Gry w zdradę zdarzają się szczególnie często podczas konfliktu między różnymi grupami które za podstawowy cel mają kontrolę... Po angielsku control – po polsku "sterowanie”.

„Samo nazwanie kogoś zdrajcą powoduje nie tylko wykluczenie tej osoby z grupy, ale też działa na innych – nie chodzi nawet o to, że będą się bali zdradzić, ale o poczucie, że będąc częścią „my”, mają władzę. Po drugie, poczucie władzy może zyskać też zdradzający, który poprzez swój czyn uderza w „my”... Ktoś tak powiedział, ale nie pamiętam kto.

Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo