Zetknąłem się z czymś o nazwie Launchpad (wyrzutnia), w kontekście projektów DeFi (finanse nowej ekonomii).
To są rozmaite zastosowania, oparte na idei zdecentralizowanego finansowania, a zawężając można tych pomysłów używać w tworzeniu firm.
Wiadomo o różnych progach wejścia w różne biznesy, co utrudnia 'startupy'. Różne osobniki typu Morawiecki obiecują ludziom nowe startupy, ale to już na początku oznacza klęskę uczciwego przedsięwzięcia. Tak się musi dziać, bo startupy centralnie sterowane/finansowane nie wylewają, jak rzeki znajdujące swe ścieżki, ale muszą podążać rowami -nie zawsze wykopanymi należycie, a niekiedy kończącymi się i przynoszącymi szkody.
W nowej ekonomi krypto wymyślono wyrzutnie dla projektów, do przeskoczenia progów wejścia na rynek. Ale to ma być zdecentralizowane i zasilane przez różnych inwestorów (niekiedy bardzo małych -zależnie od projektu) oraz w założeniu -nie będzie nad tym niepotrzebnych biurokratów, ani ograniczeń granicami państwowymi. Owszem mogą być ogólne regulacje państwowe, ale takie wyrzutnie mogą owe regulacje przeskoczyć (jeżeli będą musiały -by istnieć). Głupie państwa przegrają na głupich/pazernych regulacjach (takie regulacje to podatki, choć niekoniecznie).
Tak czy owak ostatnio, Amerykanie wchodzą w krypto i DeFi coraz mocniej, widząc w tym możliwość zbudowania przewagi nad Chinami. Czy tak będzie -to pytanie.
Tu mamy przybliżenie realizacji takiego launchpad'a:
Człowiek ma to do siebie, że szuka jakiegoś wyższego sensu w otoczeniu. Więc i ja chciałbym znaleźć sens w pandemicznych lockdown'ach i tych politycznych debilizmach, którymi nas traktują. I składa mi się strategia zastąpienia starej ekonomi nową, w której młodzi ludzie (niekoniecznie kalendarzowo) potrafią znaleźć i stosować wydajniejsze mechanizmy ekonomiczne. I pomału, acz chybotliwie zaczynam tu łączyć kropki.




Komentarze
Pokaż komentarze