Jak sądzę, robią to politycy u władzy i robią dyletancko, bez uwzględniania realnych potrzeb armii.
Oni po prostu ukrywają swoje decyzje, nie dopuszczają do nich fachowców i robią wielkie szkody.
Przykładowo, po co nam 500 Himarsów (jaki wariat podał taką liczbę?), bez dobrych zapasów amunicji? To kupmy tylko zestaw wymuszony przez NATO i nie dawajmy politykom możliwości samodzielnego/tajnego zaciągania długów (to powinien określać sejm, z wiedzą jakimi finansami dysponuje). A jeszcze mamy kupić koreańskie tego typu, które są lepsze. Jakieś krety mieszają nam w zakupach !
A z drugiej strony łaskawca będzie nam wydzielał dobra konsumpcyjne: przed wyborami da więcej, a po wyborach będziemy głodować, by władzuni się lepiej żyło.
Dodatek - trochę dobrego i trochę złego:



Komentarze
Pokaż komentarze (9)