Minister finansów i minister spraw zagranicznych - w bardzo długich kadencjach (15 lat?) - bo to merytokracja.
Może Prezydent powinien ich powoływać poza Sejmem, może kadencja Prezydenta powinna być dłuższa (2x), ale z jakąś możliwością odwołania w szczególnym przypadku?
A reszta ministrów i premier - zwyczajnie powoływani przez Sejm, bo to ordynarni politycy partyjni.


Komentarze
Pokaż komentarze