Zaraz zgłoszą się partyjni idokraci, którzy zaoferują ci pomoc (bez możliwości ucieczki) i przy pomocy prawa zainstalują ci zakazy w korzystaniu z internetu, bo oni wiedzą lepiej co jest dobre dla ciebie (bo mają cię za idiotę - jak i siebie).
Ja sugeruję samodyscyplinę i wczucie się w sygnały własnego ciała. Wielu przebodźcowanych dziś traci dostęp do sygnałów własnego ciała i nie potrafi łączyć kropek. A to może zniszczyć ci zdrowie.
Dlatego trzeba mieć ustawione wewnętrzne dzwonki alarmowe i nie przeginać (np. mieć listę kontrolną, gdy wyłącza się -samopoczucie). Ale to powinien wytrenować każdy osobiście i nie polegać na państwie czy korpo, bo oni nie dbają o ciebie, a towarzyszące osoby nie zawsze mają szansę to zauważyć. Natomiast państwo/korpo pełne złotych frazesów zadziała do potrzeb odwrotnie - przeciw tobie. Państwo i korpo budują tylko idiokrację.
Inne tematy w dziale Rozmaitości