Prowadzę mój Blog od ponad 15 lat i przygotowuję wielką imprezę na rocznicę, gdyż w salonie było ich 7.
To, co się teraz dzieje, to przykład nie tylko sztucznej inteligencji, ale także wysyłania ludzi, by zniszczyli Salon24. Staram się nikogo, nigdzie nie oskarżać, bez podania przykładu, więc proszę, spójrzcie na mój ostatni post.
Sławomir Mrożek a współczesność
https://www.salon24.pl/u/eternity/1485837,slawomir-mrozek-a-wspolczesnosc
Cyt:
RatPack
@Eternity Esbeckie metody z ciebie wyłażą. Notujesz, kopiujesz, podglądasz, podsłuchujesz, rejestrujesz... Resortowiec z ciebie z pochodzenia?
Komentarz do notki: Sławomir Mrożek a współczesność
RatPack
@Eternity Eternity, zgadnij czyje to są słowa. Na ogół kapo byli Żydami "Byłem w obozie w kolektywie... Po kilku dniach pobytu jakiś kapo, na ogół kapo byli Żydami, ale ten akurat był Niemcem, kryminalistą, bokserem, co do mnie...
Komentarz do notki: W salonie24 pisowskie przygłupy, jak Trump zrobi porządek z Niemcami i ustawi ‘ryżeg
RatPack
@Eternity "I nie dziwią mnie potworne opinie o żydowskiej policji w getto warszawskim...A także to ,że wrzucali swoich ziomków do pieca.Teksty tego @Eternity świadczą o tym, jak nisko może upaść człowiek." Na ogół kapo byli...
Ale to dopiero początek.Teraz ten obrzydliwy osobnik, rzucił się na Echo24
RatPack
8 lutego 2025, 02:42
@A.a
G.a.n.g.r.e.n.a spod Wawelu z baru RIO. Krzysztof P. - synonim zgnilizny umysłowo-moralnej.
Rozpoznałem trafnie?
I dalej, Amstern:
RatPack
@Amstern Ty możesz wybierać sobie Helge von der Schwinke, Ursule albo inna Angele. Wara tobie od mieszania się w polskie wybory.
Komentarz do notki: Tandem Anne i Radosław Sikorscy, byłby najlepszą parą prezydencką w posierpniowej Polsce
Za mało? Jest nastepna, tym razem 'żydówa', Anne Elizabeth Applebaum-Sikorska
RatPack
22 października 2024, 09:27
Nigdy więcej I Damy RP z obcego, wrogiego Polsce plemienia.
W chorej głowie rodzą się takie pomysły.
Następny kawał drania antysemickiego. Najgorsze gówienko polskiego społeczeństwa. Dzięki takim nadal Polska cierpi fatalną opinią.
nemono
29 stycznia 2026, 01:44
@Eternity
Jestes Obca Narosl. Rzep co sie przyczepil do polskiego ogona. A takie cos sie wycina.
nemono
@maia14 Idiotko! Powiedzial, ze jest z tradycji AK. A ty z przywleczonych na sowieckich czolgach Rozanskich, Bermanow. Przyczepilas sie jak rzep do psiego ogona i bruzdzisz tutaj. Eternitowe, Pasierbiewiczowe plemie.
Niepojęte, aby taki łajdak obrażał profesora. To po prostu skandal, aby taki drań pisał w salonie:
nemono
@Dziobaty Nie mam najmniejszej ochoty douczać niedouczonego głąba, jedną radę mogę tobie dać: o stosik postaraj się sam. Napisałem dość wyraźnie o czasie moich urodzin, trudno więc nie zrozumieć żem młody. Jedno co potrafisz i...
Komentarz do notki: 70. rocznica śmierci Tuwima, - mistrz polskiego słowa
Następna szmata:
formare
28 stycznia 2026, 14:33
Par*haty Eternity blokuje wszystko.
formare
17 czerwca 2025, 02:34
Jesteś mały, głupi, podły, gnidowaty i do tego pejsaty.
I to tłumaczy wszystko.
formare
@Eternity Jeśli ojciec dzieci rodzi, to równocześnie rodzi się pytanie:jaka czarownica urodziła ciebie?
formare
@bolus1 Ciebie niechybnie spłodziła twoja matka ze swoim synem. Stąd biorą się takie ścierwa jak ty.
Hasmoroka
28 stycznia 2026, 23:39
@Eternity
Par*haty... Czujesz trzosnek(!) .hahałaciarzu bezbłędnie.
Hasmoroka
@echo24 "Pańskim komentarzem zajmą się właściwe organy ścigania" Per analogiam: Pańskim ojcem też zajęły się swego czasu "właściwe organy ścigania". Ż.y.d.owskie wg Pana przekazu.
Hasmoroka
@Lchlip Czym skorupka za młodu od rodziców nasiąknie, tym potem cuchnąco trąci. Wykuj to sobie na pamięć niecnoto. Bo ty też trącisz.
To tylko kilka przykładów ataków na moją notke, a dokładniej na mnie i innych. Mam do was pytanie: skąd się biorą ci antysemiccy dranie?
Grynberg: bycie Żydem w Polsce jest trudniejsze niż gdzie indziej
Anne Goldschmid lives in Paris, France
Polska niewinność na glinianych nogach.
Nie planowałam zabierać głosu w sprawie wpisu Yad Vashem. Widziałam, że wiele znaczących osób już to skomentowało, a ja, jako osoba prywatna, nie mam narzędzi, by stwierdzić, czy był to błąd celowy, czy zwykła luka, nieuwaga, niefortunne zdanie napisane w pośpiechu. Nie wiem i nie zamierzam na siłę udawać, że wiem. Ale kiedy patrzyłam na burzę, która po tym wpisie przetoczyła się przez Polskę, poczułam, że trzeba jednak dołożyć kropkę. Nie do wpisu Yad Vashem, lecz do tego, co on odsłonił. Bo jedno niefortunne zdanie, pozbawione kluczowej adnotacji o niemieckiej okupacji, uruchomiło w Polsce reakcję, która w swojej gwałtowności powiedziała więcej o samych Polakach niż o instytucji w Jerozolimie. W jednej chwili zadziałał mechanizm dobrze znany wszystkim, którzy choć raz obserwowali polską debatę o historii: najpierw oburzenie, potem obraza, a na końcu - fala komentarzy, w której prawda historyczna zostaje zmielona na miałki pył, byle tylko kolejny raz potwierdzić mit, że Polak jest zawsze niewinny, a jeśli ktoś twierdzi inaczej, to musi być wrogiem.
Tyle że ten mit nie wytrzymuje zderzenia z faktami. I nie trzeba wielkich archiwów, żeby to zobaczyć. Wystarczy przypomnieć rzeczy, o których w Polsce mówi się niechętnie: getto ławkowe istniało przed wojną. Pogromy zdarzały się przed niemiecką okupacją. Przemoc wobec Żydów była realna i udokumentowana, zanim ktokolwiek włożył na ramię opaskę narzuconą przez hitlerowców. To nie Niemcy wymyślili polski antysemityzm. Niemcy go tylko zmonopolizowali. I właśnie dlatego reakcja na błąd Yad Vashem była tak gwałtowna. Nie dlatego, że Polacy są wrażliwi na prawdę, lecz dlatego, że każdy nawet najmniejszy rys na pomniku narodowej niewinności działa jak sygnał alarmowy. Bo jeśli pozwolimy sobie przyznać, że historia była bardziej skomplikowana niż bajka o rycerzach i ofiarach, to nagle trzeba będzie zacząć myśleć. A myślenie zawsze jest groźne dla mitologii.
Ten mechanizm - oburz się, obraź, zepchnij winę na innych - nie działa tylko w sprawach historycznych. On działa tu i teraz. Widać go w komentarzach, w memach, w języku ulicy, w tonie mediów, w polskich reakcjach na każdy temat, w którym pojawia się słowo "Żyd" lub "Izrael". W Polsce antysemityzm nie potrzebuje maski. W Polsce jest nagi. Bez kosmetyki. Bez filtrów. Bez kulturowego wstydu, który we Francji choć częściowo powstrzymuje ludzi przed popadnięciem w otwartą nienawiść. Bo tak, Francja ma problem. I Le Point ma rację, mówiąc o "czymś odrażającym" unoszącym się nad francuskim życiem intelektualnym: odwoływanie wykładów, ostracyzm wobec żydowskich intelektualistów, kampusowa histeria, strach studentów przed zabieraniem głosu. Ale choć we Francji jest źle, to jest tu przynajmniej mechanizm społeczny, który nazywa rzeczy po imieniu. Są głosy sprzeciwu. Są autorytety, które powiedzą: "stop".
W Polsce, nie. W Polsce to, co we Francji wybrzmiewa jako skandal, tam przechodzi jako codzienność. Tak, Polska ma więcej Sprawiedliwych niż jakikolwiek inny kraj, bo na jej terytorium było najwięcej Żydów. I tak, wielu Polaków ratowało. Ale wielu Polaków biło, wydawało, okradało i zabijało. Tylko że tej drugiej części nie wolno wypowiedzieć na głos, bo natychmiast uruchamia się narodowy radar, który wykrywa "atak na polskość". To właśnie dlatego błąd Yad Vashem stał się detonatorem. Nie dlatego, że dotyczył gwiazdy Dawida. Ale dlatego, że dotykał polskiej potrzeby widzenia siebie jako narodu, który nie musi niczego przepracować. Narodu wiecznych ofiar, wiecznych bohaterów, wiecznych moralnych zwycięzców, bądź uciśnionych. A przecież historia, ta prawdziwa historia, jest bardziej skomplikowana, bardziej brudna i bardziej ludzka. I właśnie dlatego tak wielu w Polsce jej nie znosi.
A przecież nie tylko Polska zmaga się z tym cieniem. We Francji, jak pokazuje Le Point, antysemityzm wraca w nowej formie, tej salonowej, akademickiej, wysublimowanej. W Polsce wraca w formie starej, plemiennej, wrzaskliwej, nieokrzesanej. Ale mechanizm jest identyczny: Żyd przestaje być człowiekiem, a staje się kategorią. A kategoria zawsze musi odpowiadać zbiorowo - za błędy cudze, za czyny obcych, za mity, które ktoś chce widzieć.
Ten felieton nie jest ani o Yad Vashem, ani o jego błędzie. Ten błąd był tylko zapałką. Jest o tym, że Polska nie tylko nie odrobiła lekcji z historii, Polska nadal twierdzi, że nie ma żadnej lekcji do odrobienia. I o tym, że wystarczy jedno niefortunne zdanie w jednym wpisie, żeby wyszło na jaw to, co w polskiej debacie zawsze było pod powierzchnią: mieszanina dumy, kompleksów, ignorancji i agresji, która czeka tylko na pretekst, by wybuchnąć. Nie wiem, czy wpis Yad Vashem był błędem, czy chwilą nieuwagi. Ale wiem jedno: reakcja, jaką wywołał w Polsce, mówi o Polakach więcej niż tysiąc podręczników historii.
I to właśnie w tej reakcji odbija się prawdziwy problem, nie to, co napisało Yad Vashem, lecz to, czego Polacy boją się najbardziej: prawdy o sobie.
Źródła w komentarzu
Photo: Protest studentów krakowskich, 1929 r. Źródło: NAC
Try to be Meraki, - means “to do something with soul, creativity, or love”
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo