"Cyngle" - jak to określa Pan Ziemkiewicz - w akcji. "Atomówka" odpalona.
W tych co już odeszli:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9192511,Wszystkie_naciski_przed_Tbilisi.html
W tych co jeszcze zostali:
http://wyborcza.pl/1,75478,9192362,Dubieniecki__Wykonalem_zlecenie_klienta.html
Buuuuum!
Mi najbardziej podoba się fragment bardzo związany z tematem.
Jaki jest cel tego wszystkiego? Wykazać, że Prezydent spowodował katastrofę 10 kwietnia? Nie spowodował - w stenogramach nie ma śladu po czymś takim. Generał naciskał? Dowodów brak ale maglowany jest temat nagrania z lotniska. A co z komendą "odchodzimy"? Nic bo to "cyngla" już nie interesuje. Nie interesuje "cyngla" także fakt jakości obsługi lotu przez kontrolę lotów w Smoleńsku. Bo to nie pomoże w walce z wrogiem jakim jest PiS i wspomnienie śp. Lecha Kaczyńskiego.
Jaki związek ma Dubienicki z tym wszystkim? Ano chciał do PiS. I co? I Pan Jarosław powiedział: NIE.
Co to znaczy? To znaczy, że NIE. Nie ma on żadnego związku z PiS. Żadnego. Robił coś niewłaściwego? Może i robił ale jaki to ma związek z PiS? Ano taki, że można uderzyć w pewne nazwisko.
Czasami mam wrażenie, że pewna grupa ludzi w tym kraju chętnie widziałaby kolejny pogrzeb... Mówię to poważnie. Jest grupa ludzi która się ucieszyła 10 kwietnia (mam screeny z forum GW gdzie zapanowała euforia po pierwszym newsie). Jest grupa ludzi która ucieszy się gdy będzie miała miejsce kolejna tragedia.
Czym sobie rodzina Kaczyńskich na to zasłużyła? Czemu Ci ludzie nie akceptują faktu, że parę milionów Polaków popiera właśnie taki sposób myślenia o Polsce? Staram się to zrozumieć. Im więcej myślę tym mniej rozumiem.
Czego tak się boją? Czemu tak bardzo zależy im na zniszczeniu tych ludzi? Za wszelką cenę. "Przemysł nienawiści" działa pełną parą.
A my na to pozwalamy...



Komentarze
Pokaż komentarze (18)