0 obserwujących
11 notek
48k odsłon
759 odsłon

CFD Jorgensena w świetle czy w cieniu?

fot: blogpress, tekst: tytuł artykułu z niezależna.pl
fot: blogpress, tekst: tytuł artykułu z niezależna.pl
Wykop Skomentuj7

Zachęcony wstępem Peemka
„Teraz, na gorąco, wezmę na warsztat dwa pierwsze referaty Glenna A. Jørgensena, który przedstawił wyniki zaawansowanych symulacji  CFD (obliczeniowej dynamiki płynów) bazujące na bardzo dokładnym modelu Tu-154M mające odpowiedzieć na pytanie czy po utracie końcówki lewego skrzydła tupolew mógł wykonać półbeczkę jak to opisuje oficjalna wersja.”
oraz:
„Na III Konferencji Smoleńskiej Glenn Jørgensen przedstawił wyniki zaawansowanej symulacji CFD wykonanej z użyciem bardzo dokładnego modelu Tu-154M w konfiguracji do lądowania. Symulację CFD przeprowadziła firma wykonująca od lat tego typu komercyjne modelowania dla takich kontrahentów jak Boeing.”
pmk.salon24.pl/611360,smolenska-polbeczka-w-swietle-symulacji-cfd


zadałem autorowi pytanie:

„czego to jest rozkład - siły nośnej, czy współczynnika siły nośnej. To znaczy, czy całkując trzeba jeszcze wymnażać przez lokalną długość cięciwy?”

Niezależnie od tajemniczego opisu na osi y i wyskalowania tejże - pytanie dotyczyło rozstrzygnęcia kwestii, czy mamy do czynienia z tym co  w opracowaniu prof G.Kowaleczki na Rys.1.3.10 i 1.3.11 znajduje się po stronie prawej, czy lewej. No i zaczęły się schody:

„To przecież jasne - dystrybucja siły nośnej w funkcji rozpiętości skrzydła. Co nie jest jasne to z czym dowiązał on bezwymiarowy współczynnik Cl(y). Wygląda na to, że z jednostką powierzchni i - jak sugerujesz - byc może także z MAC.”

Może być albo to albo owo, ale:

„nie wiemy jak dokładnie ten współczynnik był wyliczany, tym bardziej że przedstawione wcześniej i później krzywe i tabele CL wyglądają najzupełniej 'normalnie'.”
(...)
„Logiczny z tego wniosek, że skoro otrzymał prawidłowe wyniki to, że kulega błędnie interpretuje rzekome błędy w konwencjach.”

Może był wyliczny tak, a może inaczej, ale dał Jorgensenowi pożądane wyniki, a Jorgensen tylko zwodzi swoich słuchaczy i czytelników: 

„Być może jest to pomyłka w opisie ale być może ma to swoje uzasadnienie.”
i dalej:
„Jest oczywiście możliwe, że Jørgensen wprowadził błędny opis po to, by jego krytycy mogli choć w jednym miejscu podkreślić coś na czerwono. Gdzieś czytałem o psychologicznej teorii, że kulturalni ludzie nie powinni swoich polemistów zupełnie mieszac z błotem i dać im choćby małą honorową satysfakcję.”

Ale skoro zwodzi, to w jakiś klucz, czy alfabet sygnałów powinien nas wyposażyć. Bo przecież możemy sobie pomyśleć, że on nas celowo wprowadza w błąd w zupełnie innych momentach swoich wystąpień. W każdym razie trudno dać wiarę,  żeby  '"firma wykonująca od lat tego typu komercyjne modelowania dla takich kontrahentów jak Boeing”  pozostawiła klienta w niepewności co do tego, czego obliczenia wykonała,
oraz w szczególności - w jakich jednostkach wyraziła wykresy.

Dyskusja niestety zakończyła się konstatacją Forda Prefecta: „jak by nie było, ten wykres musi być proporcjonalny do CL lub CL*C. Kontrola z wartościami z literatury, prowadzi do współczynników proporcjonalności odpowiednio około 90 i około 475. To wystarcza do prowadzenia bardzo wstępnych obliczeń, ale zniechęca do głębszych analiz, ze względu na istnienie dwóch oddzielnych ścieżek rozwiązań.”
 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka