35 obserwujących
1879 notek
1270k odsłon
  1214   0

Czy przykład Donalda Trumpa stanowi polityczną refleksję dla Andrzeja Dudy?

Euforyczny stosunek Andrzeja Dudy dla prezydentury Donalda Trumpa jest powszechnie znany, bo publicznie wyznany przez polskiego prezydenta. Ileż to było uprzejmości i zapewnień o wzajemnej przyjaźni obu prezydentów na tle kontaktów wzmocnienia obronności Polski przez USA, choć dokonywanej pogorszaniem stosunków USA z Niemcami (wycofanie części żołnierzy USA z terytorium Niemiec) w atmosferze znanej niechęci Trumpa do Unii Europejskiej jako całości.   

Te „specjalne” stosunki Polski z USA to była reżyserska gra amerykańskiego prezydenta wyraźnie antyunijna, co prezydent Polski nie chciał widzieć. Za to nasi unijni sojusznicy przecierali oczy w zdumieniu z polskiej strategii osłabiania sojuszu wspólnoty europejskiej /unijnej/ pod „batutą” Donalda Trumpa. 

Rządowe ministerstwo spraw zagranicznych nie zdołało się temu przeciwstawić mimo różnych sygnałów ostrzegawczych ministra Jacka Czaputowicza zupełnie ignorowanego ze strony politycznego duetu Kaczyński-Duda zafascynowanych przyjaźnią z USA życzliwą nam, ale bardzo oddaloną od Europy zarówno geograficznie i ideologicznie w sferze demokratyczności zasad ustrojowych w USA i UE.

Polska jako członek UE ku uciesze Trumpa mocno kontestowała /i kontestuje/ europejską formułę demokracji liberalnej obowiązującej w Unii /znane konflikty polsko-unijne na temat praworządności ustrojowej/ wyraźnie schlebiają ustrojowej praktyce prezydenta Trumpa o czytelnym zabarwieniu nacjonalistycznym, wyraźnie konfliktogennym czynnikiem polityki zagranicznej USA i Unii Europejskiej w wielu sprawach wymiany handlowej czy emigracji.

Rządzący w Polsce PiS jest stanowczym kontestatorem europejskiego wzoru demokracji liberalnej i zdecydowanym zwolennikiem ustroju o jednym profilu ludowej demokratyczności narodowo katolickiej, a więc ideowej formuły /może bez katolicyzmu/ wyznawnej przez Trumpa.

Właśnie ów amerykański lud widzieliśmy na filmach z Waszyngtonu jak uległy prezydenckiej propagandzie o sfałszowaniu wyborów z niezwykłą łatwością dał się podburzyć do przemocowego ataku na Kapitol ze śmiertelnym skutkiem dla 5 osób.

Nie trzeba nadzwyczajnej pamięci, żeby ten amerykański incydent skojarzyć z samorządowymi wyborami w Polsce w roku 2010 r., w których PiS uzyskał bardzo słaby wynik i też złożył to na karb ich sfałszowania.

„Prezes PiS uważa, że wybory samorządowe zostały sfałszowane. Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie w tej sprawie z trybuny sejmowej, tuż po otwarciu posiedzenia Sejmu. Potem, zwracając się do przewodniczącego obradom marszałka Radosława Sikorskiego, dodał: Ja wiem, że was to boli, ale sfałszowaliście wybory. Prezes PiS zgłosił wniosek o przerwę w obradach i zwołanie Konwentu Seniorów. Miałby on omówić postulat Prawa i Sprawiedliwości o powtórzenie wyborów samorządowych”.

www Starcie w Sejmie. Jarosław Kaczyński do Radosława Sikorskiego: Sfałszowaliście wybory - Polityka - Wiadomości z kraju i ze świata - Dziennik.pl - Wydarzenia i Fakty - Dziennik.pl

Szczęśliwie w Polsce na tym skończyła się awantura.

Tymczasem Trump w „dorobku” swojej kadencji był dwukrotnie oskarżony o naruszenie konstytucji i przedstawiony do usunięci ze stanowiska w trybie impeachmentu.

1. Impeachment Donalda Trumpa w 2019 roku. „Pierwszy artykuł impeachmentu, przegłosowany większością 230 głosów, traktuje o wykorzystaniu sprawowanego przez Trumpa urzędu do osiągania prywatnych celów. Drugi przegłosowany większością 229 głosów, mówi o utrudnianiu prowadzonego przez Kongres śledztwa poprzez zakazywanie urzędnikom Białego Domu stawiennictwa na wezwania komisji Kongresu, w celu przesłuchania ich jako świadków w sprawie”. (Wyniki wyszukiwania „Impeachment Donalda Trumpa 2019” – Wikipedia, wolna encyklopedia).

2. Impeachment Donalda Trumpa w 2021 roku. Oficjalne postawienie przez Izbę Reprezentantów Stanów Zjednoczonych 45. prezydenta Donalda Trumpa, w stan oskarżenia w ramach procedury impeachmentu w następstwie ataku demonstrantów na Kapitol 6 stycznia 2021 roku. Według sformułowanych zarzutów impeachmentu, Donald John Trump popełnił zbrodnie i wykroczenia, przez celowe podżeganie do przemocy przeciwko władzom Stanów Zjednoczonych. (Impeachment Donalda Trumpa (2021) – Wikipedia, wolna encyklopedia).

Przykład Donalda Trumpa musiał zelekteyzować p. Andrzeja Dudę, który mógł poczuć się nieswojo w kontekście opinii p. prof. Stanisława Biernata b. wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego na temat nie konstytucyjnych działań polskiego prezydenta:

„Prof. Stanisława Biernat: prezydent przyznał się do złamania konstytucji [OPINIA]

Prezydent Andrzej Duda od początku umywa ręce od decyzji wyboru pięciu sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Twierdzi, że wykonał "decyzję polityczną". Tyle że prezydent stoi na straży Konstytucji i miał w ręku narzędzia, które mogłyby zweryfikować legalność decyzji ws. nowych sędziów - pisze prof. Stanisław Biernat, były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego i analizuje rozmowę, w której prezydent - jak uważa autor - przyznał się do złamania Konstytucji.

• Prof. Stanisław Biernat napisał do Onetu po tym, jak prezydent Andrzej Duda zamieścił na Twitterze wpis, w którym zarzucił nam manipulację w artykule o działaniach prezydenta ws. TK z początków rządów PiS. Do tweeta odniósł się Andrzej Stankiewicz w tekście, w którym wytłumaczył, dlaczego oskarżenia prezydenta są bezzasadne

• Jak uważa prof. Biernat, można stwierdzić, że prezydent nie wykonywał swojej ustawowej kompetencji, oczekując na wskazówki wynikające z „decyzji politycznej”. W tym miejscu wspomina spotkanie z udziałem Ryszarda Terleckiego

• Prezydent wykonał nowe uchwały Sejmu już kilka godzin po ich podjęciu i przyjął ślubowanie od nowo wybranych osób w o godz. 1.30. Okoliczność, że prezydent został obudzony w nocy, albo że nie pozwolono mu zasnąć, po to, aby dokonał aktu przyjęcia ślubowania zanim zbierze się Trybunał Konstytucyjny była upokarzająca - przekonuje prof. Stanisław Biernat

• Były wiceprezes TK przywołuje rozmowę prezydenta z dziennikarzem Krzysztofem Skórzyńskim w TVN24, w której "zdobył się na szczerość, albo przyznał przez roztargnienie, że świadomie łamał Konstytucję"

www. Stanisław Biernat: prezydent Andrzej Duda przyznał się do złamania Konstytucji - Wiadomości (onet.pl)

W tytule notki zawarłem sugestię, że przykład prezydentury Donalda Trumpa powinien spowodować refleksję polskiego prezydenta, że każda władza się kończy, ale nie kończą się skutki owej władzy, co zawsze jest przedmiotem analiz kolejnej władzy o wnioskach  trudnych do przewidzenia.

I to powinien wziąć sobie do serca p. prezydent Andrzej Duda w jego ostatniej prezydenckiej kadencji.

Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka