folt37 folt37
866
BLOG

Mentalność Polaków przeszkodą w normalizacji stosunków w państwie

folt37 folt37 PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 30

Obserwatorzy skrupulatnie śledzący życie polityczne w Polsce wyraźnie dostrzegają , że Polacy mimo różnych sympatii politycznych mają bez mała jednolite usposobienie mentalne, bardzo utrudniające porządkowanie tytułowych stosunków  społeczno - politycznych w państwie.

W ostatnim ćwierćwieczu wszystkie partie polityczne obecne w życiu publicznym naszego kraju były pozbawiane władzy z tożsamych, lub bardzo podobnych powodów, takich jak np.:

*rozkradanie Polski (prywatyzacja), *niesprawiedliwe zróżnicowanie społeczne (zarobki), *nadmierna represyjność państwa w sferze fiskalnej, *trudna dostępność do bezpłatnego  lecznictwa, *klikowość w spółkach państwowych, *nieskuteczność walki z patologiami społeczno-gospodarczymi, *nieskuteczna ochrona praw pracowniczych,

Partie rządzące w Polsce (wszystkie) po zdobyciu władzy zawsze „czyściły” administrację państwową i instytucje jej podległe z kadr politycznych poprzedników zastępując ich  funkcjonariuszami z własnego obozu z lekceważąco bezczelnym ignorowaniem konstytucyjnej zasady dot. służby cywilnej, tak przedstawiony w konstytucji:

Art.153 stanowi:

1. W celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa, w urzędach administracji rządowej działa korpus służby cywilnej.

2. Prezes Rady Ministrów jest zwierzchnikiem korpusu służby cywilnej.

Wytłuszczonym drukiem zaznaczyłem konstytucyjną zasadę apolityczności urzędników państwowych wyszczególnioną w ustępie 1 art. 153 z wyraźną artykulacją neutralności politycznej korpusu urzędniczego.

Od tego artykułu zaczyna się owa partyjniacka nonszalancka dowolność interpretowania przepisów konstytucji na czele z organami zwanymi strażnikami konstytucji.

Ta jednomyślność antykonstytucyjnych postaw wszystkich partii  wywodzi się właśnie z tej naszej, polskiej mentalności, jakże wymownie ujętej w porzekadle „musi to na Rusi a w Polsce jak kto chce”.  No właśnie „jak kto chce”, a każda rządząca partia - lub koalicja kilku partii – robi właśnie tak jak sama chce.

Przykład: Wiele wszczętych już śledztw prokuratorskich w sprawie łamania praworządności przez funkcjonariuszy państwowych z ekip wcześniej rządzących, natychmiast jest umarzana przez „nową” prokuraturę po powrocie do władzy obozu z którego wywodzą się owi funkcjonariusze przeciwko którym były te śledztwa prowadzone. A radykalność takiej postawy dobitniej zademonstrował PiS, którego prezydent uniewinnił (bez prawomocnego wyroku) ich byłego ministra z ekipy lat 2005/2007

Taka jest mentalność odczytywania roli władzy głównie  jako przywileju rządów polegających na ignorowaniu wszelkich ograniczników samowoli rządzących (trybunały, sądy, rzecznik praw obywatelskich, instytucje pozarządowe) przez pełne podporządkowywanie ich sobie.

Jakże wymownie potwierdzająca ową mentalność jest reakcja o. Tadeusza Rydzyka (wiodącego  przedstawiciela ścisłego współdziałania KK w Polsce z rządem), który na ostatniej pielgrzymce Rodziny Radia Maryja z masową obecnością polityków PiS  (wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński, a także liczni ministrowie, wśród nich szefowa Kancelarii Prezesa RM Beata Kempa, szefowie resortów: sprawiedliwości - Zbigniew Ziobro, obrony narodowej - Antoni Macierewicz, spraw wewnętrznych i administracji - Mariusz Błaszczak, rolnictwa - Krzysztof Jurgiel, środowiska - Jan Szyszko, gospodarki morskiej - Marek Gróbarczyk oraz sportu - Witold Bańka. Nie zabrakło także posłów PiS (choćby Stanisława Piotrowicza) - udzielił im ostrej reprymendy słowami:

- Ja nie wiem, jak to jest. Z jednej strony niby chcą dobrze (rząd) a z drugiej strony nóż w plecy. Utrzymują ich (media liberalne), naprawdę, spółki Skarbu Państwa. Możemy wam wyliczyć, ile - to w miliardy idzie. Na te media złe dają dalej - dziwił się redemptorysta. - Czy to jest dobrze? Czy to jest dobra zmiana? Kto to robi? Jak tacy są ci w tych spółkach szefowie, to trzeba ich zmienić. Tak czy nie? Trzeba być uczciwym, uczciwych tam dać, a nie – skrytykował”

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/o-tadeusz-rydzyk-radio-maryja-bez-pieniedzy-od-amber-gold-szefowie-firm-panstwowych-do-zmiany-za-reklamy-w-zlych-mediach

Tenże  sam O. Tadeusz Rydzyk podziękował obecnym na pielgrzymce parlamentarzystom i  inistro, zwracając się do nich:

"nie łamcie się, jak będą was wyzywać". Jednocześnie podkreślił, że "minister to sługa" i podziękował obecnym na Jasnej Górze ministrom za służbę na rzecz Polski, m.in. ministrowi Błaszczakowi za "dobrą policję i porządek”, Macierewiczowi – "poniewieranemu jak nie wiem co"; Szyszce, "którego też poniewierają (…), może dlatego, że się zna na rzeczy"; oraz ministrowi Ziobro – "bardzo też poniewieranemu przez media, ale widać, że niezłomnemu".

http://www.newsweek.pl/polska/polityka/pielgrzymka-rodziny-radia-maryja-najwazniejsi-politycy-pis,artykuly,412936,1.html

Tę nieszczęsną mentalność „w Polsce jak kto chce” widać było 10 lipca podczas:

a)      87 miesięcznicy smoleńskiej i

b)      w Jedwabnem pod pomnikiem pomordowanych tam

Żydów.

Miesięcznica Smoleńska doczekała się dwóch demonstracji: Jednej tradycyjnej PiS-u z krzyżem i kapłanami celebrującymi wersję „zamachu” i drugą „Obywateli RP” w sprzeciwie tej teorii i zmienionej przez PiS ustawie o zgromadzeniach gwarantującej im wyłączność do miejsca demonstracji.

W Jedwabnem pod pomnikiem pomordowanych (spalonych w stodole) miejscowych Żydów oddano część  ofiarom po raz pierwszy z uczestnictwem biskupa KK w Polsce Rafała Markowskiego, który przepraszał ofiary i ich rodziny za ową zbrodnię dokonaną rękami miejscowych katolików.

Piszący o tym w GW (11. Lipca) Paweł Wroński pozytywnie przeciwstawia te przeprosiny wcześniejszym głosom polskich biskupów z 2011 r. do których należał bp. Stanisław Stefanek, który ówczesną uroczystość z prezydentem Kwaśniewski w obecności tylko dwóch kapłanów Kościoła ks. Adama Bonieckiego i ks. Wojciecha Lemańskiego określił „wielkim kłamstwem i fragmentem „przedsiębiorstwa Holokaust”.

Lata przeciwstawiania się tej szkodliwej (przedstawionej wyżej naszej mentalności) przez polskie władze państwowe i KK w Polsce minęły wraz z ożywieniem ideologii nacjonalistycznej przywracaniem jej ksenofobii jako patriotyzmu narodowego i polskiego katolicyzmu, na bazie czego PiS razem z Kościołem uprawiają korzystną dla siebie politykę czerpiąc z tego wymierne pożytki polityczne i materialne.

Jedynym ramieniem sprzeciwu wobec tej zgubnej politycznej drogi są ruchy obywatelskie (coraz liczniejsze) i Dominikanie - katolicki zakon męski, którzy demaskują ów obecny sojusz partyjno – kościelny jako polityczny związek rujnujący cywilizacyjno – wyznaniowy dorobek Polski ostatnich 27 lat.

Trudno przewidzieć co przyniesie najbliższa przyszłość tych zabiegów. Trzeba wierzyć, że będzie to skutek pozytywny dla Polski i wszystkich skłóconych Polaków. 

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka