folt37 folt37
618
BLOG

Ile nacjonalizmu w PiS-ie, tyle zagrożeń dla Polski

folt37 folt37 PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 30

Komentator do mojej poprzedniej notki („PiS-u polowanie na czarownice niegodne państwa prawnego”) o nicku „dim.” stwierdził, że nacjonalizm obecnej ekipy rządowej w Polsce jest „bardzo umiarkowany”. Zastanowiło mnie to stwierdzenie, czy ideologię – jako taką – można stopniować przymiotnikami wyrazistości ideowej? Moim zdaniem nie. Ocenie może podlegać – co najwyżej – stopień wierności ideologicznej jej wyznawców.  

I to jest treścią tej notki. Nacjonalizm obecnych polskich władz spod znaku PiS jest faktem, który oni nieudolnie kamuflują pokrętną narracją nazewniczą jako „patriotyzm”.

Sobotnia konferencja prasowa Mateusza Morawickiego i Joachima Brudzińskiego, to dowód na ową narracyjną pokrętność polskich władz wyrażających jednym tchem krytykę kibolskiego nacjonalizmu - adresowaną do obywateli zaniepokojonych nacjonalistycznym szowinizmem - najważniejszej dla klubów części kibiców i pochwał tych samych „kibiców” za „patriotyczne” banery wywieszane na stadionach.

*Premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu w Warszawie poświęconemu odpowiedzialnemu rozwojowi piłki nożnej w Polsce i poprawie bezpieczeństwa zwrócił uwagę, że chuligańskie wybryki na stadionach to łyżka dziegciu, która psuje beczkę miodu.

*Nasi działacze klubowi i związkowi w dużym stopniu wspólnie myślą tak samo jak my - jakie mechanizmy należy zastosować. Ta łyżka dziegciu czasami psuje beczkę miodu. Tutaj uświadomiono mnie statystykami - na cztery tysiące rozegranych meczów incydenty były w czterdziestu, czyli to jeden procent. I to też nie aż takie, które powinny od razu budzić jakiś bardzo duży niepokój.

*…chcę też podziękować tym prawdziwym, dobrym kibicom, którzy robią piękne oprawy na stadionach. Pamiętam oprawy, które uświadamiały całemu światu krzywdę w czasie Powstania Warszawskiego. To też jest bardzo ważne.

http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1433820,premier-o-stadionowych-chuliganach-lyzka-dziegciu-psuje-beczke-miodu.html

Ten sztucznie optymistyczny nastrój premiera i ministra spraw wewnętrznych popsuł Zbignie Boniek, prezes PZPN prostymi słowami:

„Dotykaliśmy dzisiaj wszystkich tematów - sportowych, szkoleniowych, bezpieczeństwa, organizacji. Zastanawialiśmy się, co zrobić, żeby polska piłka dalej rozwijała się na tych wszystkich płaszczyznach. Jest deklaracja i chęć wszystkich stron, żeby w tym procesie brać udział i wyciągnąć z niego jak najlepsze wnioski. Natomiast nie zapadły żadne konkretne decyzje, w związku z tym jako prezes federacji chciałbym podziękować i powiedzieć, że PZPN jest absolutnie gotowy brać udział we wszystkich tych dyskusjach i wyciągać konkretne wnioski. Jeżeli takie będą, to jako pierwszy poinformuję opinię publiczną".

Podsumowanie Bońka musiało zaboleć panów premiera i ministra o braku decyzji dotyczących przeciwdziałaniu stadionowej, nacjonalistycznej bandyterki a pusta gadanina dygnitarzy rządu zastała tym oświadczeniem Bońka zdmuchnięta jak bańka mydlana odsłaniając prawdziwe intencje rządu polegające na przepraszającym „robieniu oka” do nacjonalistów z komunikatem: „krytykujemy bo musimy, ale sercem jesteśmy z wami”.

To jest tylko potwierdzenie wcześniejszych postaw rządu choćby w sprawie palenia rac. Setki dymiących rac na marszu niepodległości 11 listopada i na Jasnej Górze podczas kibolskich pielgrzymek jakoś nie zauważają służby porządkowe. Zaś dwie race w rękach posłów PO (Halickiego i Naumanna) na placu Zamkowym po marszu wolności zostały natychmiast zauważone przez policję, która złożyła wniosek do Marszałka Sejmu o ich ukaranie.

Z „grobową” powagą rzecznik stołecznej policji poinformował, że zgodnie z obowiązującymi przepisami osobie wnoszącej i posiadającej materiały pirotechniczne na imprezie masowej grozi kara grzywny oraz ograniczenia lub pozbawienia wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat.

https://dorzeczy.pl/65099/TVP-Info-Policja-chce-ukarania-poslow-PO-za-race.html

Symptomatyczne, że władze nie widzą tego, co widzą obywatele o czym mówi Ewa Trojanowska:

To, co w tej chwili podnosi głowę, to czyste zło. Trzeba reagować. Jestem uczestniczką ruchu Obywatele RP. Stosujemy obywatelskie nieposłuszeństwo i pozbawione agresji formy protestu – dodaje. Nie widzi w tym, co robi, nic nadzwyczajnego. Po raz pierwszy z białą różą była na procesie Piotra Rybaka, który spalił kukłę Żyda. – 1 sierpnia 2017 r. stanęliśmy w czwórkę na środku wypełnionego narodowcami pl. Dominikańskiego we Wrocławiu, trzymałam kartkę: „Nigdy więcej faszyzmu”. Tam było o krok od linczu, podobne jak 11 listopada, gdy stanęliśmy na drodze Marszu Wielkiej Polski Niepodległej – wspomina. Dlaczego kilka osób staje naprzeciwko tłumu narodowców czy kiboli? Z różą w ręce lub transparentem? Ewa Trojanowska mówi, że z powodu "łamania prawa i odbierania nam wolności", co potwierdzają próby likwidacji fundacji Wolni Obywatele RP.

http://wyborcza.pl/7,75968,23472098,ewa-trojanowska-z-roza-przeciwko-zlu.html

Tu rodzi się pytanie. Dlaczego minister spraw wewnętrznych chce zlikwidować ruch Obywatele RP? Ciekawe. Nie ma takiej inicjatywy np. wobec ONR. Kto groźniejszy dla Polski?

Na ideowym tle powstał też spór związkowców w IPN gdzie działają: NSZZ ”Solidarność” i „Solidarność” 80. NSZZ „Solidarność” złożyła zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa IPN Jarosława Szarka za utrudnianie działalności związku NSZZ „S” na rzecz preferowania związku „Solidarność 80”.

Wymowność polityczna tego doniesienia polega na tym, że „S”80 jest związkiem o jednoznacznych sympatiach nacjonalistycznych, założony min. przez Kornela Morawieckiego, ojca obecnego premiera. Mówiąc krótko w rodzinie Morawieckich nacjonalizm jest ideologią o politycznym priorytecie, co obaj panowie Morawieccy - senior Kornel (poseł koła Wolni i Solidarni) i syn - Mateusz (premier polskiego rządu) jawnie demonstrują przy każdej okazji i na każdym kroku.

W takiej też politycznej atmosferze z powodu książki "Dalej jest noc" (o losie mordowanych Żydów przez Polaków) premier odmówił przedłużenia kadencji jej współautorki (tej książki) prof. Barbary Engelking na stanowisku przewodniczącej Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Obsadą tego gremium ma się osobiście interesować Beata Szydło. Protesty w Polsce i na świecie są przez premiera ignorowane.

http://wyborcza.pl/7,75398,23472067,niewygodna-profesor-od-zydow-premier-morawiecki-nie-przedluzy.html

Tak więc nasycenie nacjonalizmem PiS i jej obozu rządzącego jest znaczne i ciągle narasta, co jest bardzo złym sygnałem dla Polski, która ma wiele demokratycznych (anty nacjonalistycznych) zobowiązań wobec UE i świata (NATO), a ich nieprzestrzeganie jest tam źle odbierane w stopniu destabilizującym funkcjonowania państwa polskiego, co już wyraźnie widać na przykładzie ustalania kolejnego budżetu UE mocno Polskę zubożającego.

Także NATO ustami swojego Sekretarz Generalnego Jensa Stoltenberga wypowiedzianymi w trakcie Zgromadzenia Parlamentarnego Sojuszu w Warszawie mocno nawiązało do zagrożenia demokracji w Polsce: „Powtarzałem w Warszawie, że przestrzeganie demokracji i praworządności czyni społeczeństwo silniejszym”.

http://wyborcza.pl/7,75399,23466782,stoltenberg-dla-wyborczej-powtarzalem-w-warszawie-ze-przestrzeganie.html

Zważywszy na miejsce Zgromadzenia i dyplomatyczne słownictwo wyraźniej już nie można było ostrzec Polskę przed kontynuowaniem zgubnych nacjonalistycznych (narodowych) reform zamazujących demokrację ku wyraźnemu anty demokratycznemu ustrojowi narodowo – katolickiemu, co we Wspólnocie Europejskiej i cywilizacji Zachodu wyklucza z tej wspólnoty takie państwo.

Polska jest więc obecnie państwem wspólnoty z linia polityczną przeprowadzanych reform wykluczającym nas z procesów decyzyjnych, które w dłuższym czasie wyeliminują Polskę w całości z tych struktur.

Ośmielam się więc zakończyć notkę konkluzją, że polski narodowo – katolicki ustrój transformowany przez PiS w sojuszu z Kościołem Katolickim ma cechy nacjonalizmu o formach nie do przyjęcia we współczesnym świecie o cywilizacji liberalno pluralistycznej opartej na różnorodności światopoglądowo -kulturowej w silnych fundamentach demokratycznego państwa prawnego.

Polska cofa się o cały wiek do tyłu narażając przyszłe pokolenia na kolejny wiek odrabiania

 tego zacofania.

Ta refleksja jest w tym roku szczególnie wymowna bo to rok 100–lecia odzyskania niepodległości. To stulecie niepodległości to żywa historia polskich ofiar poniesionych na jej odzyskanie.

Cała armii historyków w PiS, niepomna tych prawd historycznych ciągle naraża Polskę na kolejne ofiary kolejnych pokoleń.

Dla takiej lekkomyślności nie powinno być w Polsce żadnej tolerancji. Myślę, że jest czas na wyraźny przeciw temu obywatelski sprzeciw.

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka