
Wygrane przez PiS wybory do PE kompletnie zmieniły narrację dyskursu publicznego z jednej strony prezentującego optymizm PiS na bazie wyniku jesiennych wyborów parlamentarnych i z drugiej zagubienie Koalicji Obywatelskiej mocno osłabionej dezercją PSL oszołomionego procesem tracenia wpływów na wsi z płonną nadzieją zahamowania tego procesu samodzielnym startowaniem w wyborach.
Analitycy prześcigają się w spekulacjach co to zmieni w wyborczych prognozach. Skoro analitycy spekulują, to znaczy, że wszystko może się wydarzyć. Powiem z góralska „albo wygra PiS albo PO /Koalicja Obywatelska/!”
Jestem zdecydowanym oponentem PiS, więc przegrana tej partii by mnie ucieszyła, choć tylko z powodu miłości własnej. Obecny stan państwa to wielki kłopot dla każdej opcji politycznej przejmującej władzę po PiS-ie. Obecna koniunktura gospodarcza pomału się wypala, a zadań infrastrukturalnych zarówno gospodarczych jak i klimatycznych przybywa. Strumień subwencyjnych pieniędzy z Unii Europejskiej staje się - w świetle kar za naruszania przez Polskę praworządności - coraz bardziej problematyczny, więc finanse państwa zapowiadają się więcej niż skromnie.
W sferze ustrojowej oraz przywracania praworządności w funkcjonowaniu państwa nowe władze czeka legislacyjny, mrówczy wysiłek w naprawieniu kompletnie zdezelowanego prawa w Polsce.
Tymczasem nie da się wygrać w Polsce wyborów bez poparcia środowisk gminno-parafialnych kompletnie pogubionych w wyżej wymienionych problemach zupełnie niedostrzeganych, a sympatie wyborcze lokujących wyłącznie na PiS za swojskość postaw obyczajowych, mocno krytycznych wobec polityczno-obyczajowych akcji LGBT oraz obfitości subwencji socjalnych kierowanych do najliczniejszych odbiorców obecnych właśnie w środowiskach gminno-parafialnych.
Komitet Obywatelski odpuścił ten elektorat skupiając swoją ofensywę wyborczą na liberalne środowiska miejskie, które z kolei nie rozumieją lęków gminno-parafialnych podsycanych propagandą PiS i parafialnymi homiliami proboszczów.
Światowy odwrót od demokracji liberalnej nie ominął też Polski, z czego PiS lekkomyślnie, koniunkturalnie korzysta ryzykując radykalizacją społecznych nastrojów wrogich sobie obozów liberalnie demokratycznego i nacjonalistycznego.
Tę sytuację tak określiła jednym zdaniem filozofka Agata Bielik- Robson:
„Mamy globalny odwrót od demokracji liberalnej. A populizm jest przede wszystkim reakcją przeciw oświeceniu - i zlewa i z prawa”.
„Wraca trybalizm w postaci rozczłonkowanych i wrogich sobie stref komfortu (comfort zones)”.
‘’[Po brexicie] - gdy idziemy /w Londynie/ do pubu po polsku mówimy bardzo cicho”.
https://www.tygodnikpowszechny.pl/nr-262019-20107
Ten sam problem tak zreferował Jacek Żakowski :
Agencja Harris Poll ogłosiła właśnie badanie, z którego wynika, że młodzi (19-34 lat) Amerykanie mają gwałtownie rosnący problem z akceptowaniem osób LGBT. Dwa lata temu nie miało z tym problemu 63 proc. osób tej grupy, a teraz już tylko 45 proc. Grupa młodych Amerykanów, którym sprawiłaby przykrość informacja, że członek rodziny należy do LGBT, wzrosła w tym czasie z 29 do 36 proc. Z 27 do 34 proc. urosła grupa, która źle by się czuła na wiadomość, że ich lekarz należy do LGBT, a z 30 do 39 proc grupa osób, które byłyby niezadowolone, gdyby ich dzieci miały w szkole lekcje o LGBT. To jest zmiana skokowa i bez wątpienia także jakościowa, pokazująca, że ludzie stają się inni w niespotykanym tempie.
http://wyborcza.pl/7,75968,24934707,precz-z-polskim-faszyzmem.html?disableRedirects=true
A Jan Klata podsumował krótko:
„Byle do kolejnych wygranych wyborów, byle się nie narazić szerokim połaciom elektoratu . Skoro suwerenowi najwidoczniej wymiernie nie przeszkadza, po co suweren drażnić trudnymi decyzjami, suweren jest elektoratem, a elektorat daje mandat”.
https://www.tygodnikpowszechny.pl/nr-262019-20107
Zaś najdobitniej ostro wypowiedział się „w tym temacie” Manuela Grtkowska:
„Pisarka Manuela Gretkowska podsumowała na swoim profilu na Facebooku obecną sytuację w Polsce. „Polacy tak lubią, po swojemu, staropolsko w słomianych łapciach i gaciach, dupcyć po bożemu i dawać tej d*** każdemu, kto ją posmaruje, 500 plus albo obietnicą zbawienia” – napisała.
https://www.salon24.pl/newsroom/965648,gretkowska-ostro-krytykuje-polakow-lubia-dawac-d-y-kazdemu-kto-ja-posmaruje
Tak wygląda linia startu do jesiennych wyborów zapowiadana takim sondażem”
„Z sondażu przeprowadzonego przez Kantar wynika, że gdyby wybory do Sejmu odbyły się w czerwcu największe poparcie uzyskałoby Prawo i Sprawiedliwość (34 proc.). Na drugim miejscu z 10 proc. stratą byłaby Platforma Obywatelska. Do Sejmu weszłyby jeszcze: Wiosna Roberta Biedronia z 8 proc. poparciem oraz ruch Kukiz’15, który zdobył w sondażu 7 proc. głosów. Z badania opublikowanego przez Kantar wynika, że Polskie Stronnictwo Ludowe nie przekroczyłoby progu wyborczego”.
ttps://www.wprost.pl/wybory-parlamentarne-2019/10228605/pis-wygrywa-wybory-do-sejmu-z-duza-przewaga-nowy-sondaz
Nie wiadomo, kto dobiegnie do wyborczej mety pierwszy? Myślę, że będzie nim ten, kto nie popełni falstartu. Gdybym był spin doktorem moich wyborczych faworytów - czyli Komitetu Obywatelskiego - to bym im doradzał wyciągnięcie wniosków z cytowanych tutaj krytyk i refleksji ze strony osób o dobrej znajomości filozofii i psychologii tłumów, które (tłumy) przecież w wyborach powszechnych dominują.
Subtelności intelektualnych refleksji ów tłum nie słucha, a przede wszystkim nie jest ich ciekaw. Czas zejść na ziemię!



Komentarze
Pokaż komentarze (8)