66 obserwujących
1230 notek
1221k odsłon
  4092   5

Po co wybucha ta wojna? Komu jest potrzebna?

Do niedawna wszystko było jasne: Po zmajoryzowaniu krajów Europy Środkowo - Wschodniej Niemcy uzyskały tak duży potencjał gospodarczy, że zdominowały Francję i możliwy stał się projekt stworzenia Zjednoczonej Europy w oparciu o Cesarstwo Niemieckie (I Rzeszę). I ten proces rozpoczęto:

a. Cesarstwo Niemieckie zawarło sojusz z podupadłym Cesarstwem Rosyjskim: w zamian za dużą kasę Niemcy dostały niemal nieograniczony dostęp do rosyjskiego gazu.

b. Gaz puszczono Bałtykiem, aby nikt nie mógł weń ingerować i aby obezwładnić PL i UKR przez terytoria których szedł dotąd rosyjski eksport.

c. Niemcy - aby ratować planetę - zmusiły państwa UE do rezygnacji z węgla i ropy jako źródeł ciepła i prądu (w trakcie jest rezygnacja z atomu).

d. Zostaje więc tylko gaz i wiatraczki. Gaz maja Niemcy bezpośrednio z Rosji.

Przy okazji zdarzyła się pandemia, która

e. wydrenowała budżety słabszych państw UE

f. doprowadziła do rezygnacji instytucji veta wewnątrz UE na rzecz większości kwalifikowanej w sprawach finansów.

Przeszkodą w tworzeniu Zjednoczonej Europy - IV Rzeszy Niemieckiej Kościoła Hedonistycznego w Europie mogła być pozycja jaką USA uzyskało na Starym Kontynencie po II wojnie światowej. I Stany zareagowały. Trump pobuntował kraiki wschodu UE przeciw Niemcom. Trump przegrał jednak wybory. Nastał Biden, który w pierwszych miesiącach prezydentury dał Niemcom - jak wydawało się - zielone światło

W ten sposób otwarta została droga do budowy federalnej Europy pod lejcami trzymanymi pewną niemiecką dłonią: jedną lejcą jest kasa, drugą lejcą energia.

I w tym momencie wybucha wojna na granicy Ukrainy. Po co?

Skracając całość wywodu, wydaje się, że jest to - ze strony Rosji - po prostu realizacja sojuszu z Niemcami czy szerzej z Zachodem. Bo do I NordStreamu wszystko między Niemcami a Rosją wydawało się jasne: Rosja miała dominującą pozycję w Ukrainie i Białorusi. Niemcy zaś wzięły sobie PL na terenie której zrealizowały koncepcję Mitteleuropy. Potem następuje sekwencja zdarzeń:

2012 - oddanie do użytku NordStream I

2013 - Majdan w Kijowie (Janukowycz nie chce stowarzyszenia z UE)

2014 - Rosja bierze sobie Krym i Donbas z widokami na przejęcie całej Ukrainy (Porozumienie Mińskie)

Dziś zaś następuje powtórka z rozrywki:

- W USA dochodzą do władzy demokraci z II Resetem

- Zbudowany zostaje NordStream II

- Następuje kolejna zbrojna akcja Rosji - tym razem z mniejszymi pozorami.

Jaka jest różnica? Tym razem USA nie podbuntowuje Wschodu UE przeciw Niemcom. Zdaje się, że jest zgodna na to, by Niemcy zmajoryzowały PL, a Międzymorze zmarło śmiercią naturalną (świadczy o tym ustawa Dudy konsultowana z Niemcami i USA i zgoda na to by to Niemcy decydowały, czy, ile i za co pieniędzy z UE dostanie PL).

I co z tego wszystkiego wynika?

Najprostsze wnioski wydają sie takie:

Wojna wynika z tego, że Rosja chce realizacji II raty sojuszu z Niemcami. Wzięła już Białoruś - nikt się nie sprzeciwiał. Wzięła Kazachstan - nikt nic nie pisnął. Teraz bierze się za Ukrainę, gdzie zdaje się, że rodzina Bidenów ma jakieś poważne inwestycje. I zdaje się, że tutaj rozpoczyna się targ na poważnie. Tylko jak bardzo poważnie? Bo priorytet demokratów został ogłoszony jasno: Chiny. A jednym z kluczy do Chin jest też Rosja, która właśnie zawarła z Chinami umowę o budowę rurociągu gazowego i wzięła sobie Kazachstan z jego wielkimi zasobami ropy. Zaś oddawanie PL Niemcom przez USA oznacza, że jednak Stany chcą wyjść z Europy, rezygnując z wehikułu Międzymorza. Biden jasno też mówi, że za "mniejszy najazd" Rosja nie będzie karana.

Zagadkowa jest też tutaj postawa Niemiec. Niezbyt wiadomo bowiem jakie będą cele kanclerza Scholza. Być może Putin interweniuje bo SDP nie dotrzymuje warunków sojuszu?

Jedno wydaje się jednak jasne: dopóki istnieć będzie NordStrem (czyli póki możliwy będzie bezpośredni sojusz Niemiec i Rosji) dopóty sytuacja wojenna w Europie Wschodniej nie zniknie

A czym skończy się teraźniejsza awantura? Propozycja Bidena (Mniejszy Najazd) wydaje się korzystna dla każdego: Stany pokażą, że potrafią utrzymać pokój (nobel dla Bidena?), Rosja, że odzyskuje terytorium (pewnie minimum to Krym, Donieck, Ługańsk, Mariumpol) i wszyscy jej się boją, Ukraina obroni niepodległość, Niemcy zmajoryzują PL i rozbiją Międzymorze, Łukaszenko utrzyma władzę, PiS obroni bezpieczeństwo PL i uzyska kilka mld euro (I ratę KPO) na rok przed kampanią wyborczą. Wszyscy win-win, choć może nie każdemu akurat o takie win chodziło. Ale polityka to sztuka uzyskiwania tego co możliwe.


UPD

Jeszcze jedno ciekawe pytanie: Po wyborze na prezydenta Biden rozpoczął negocjacje z prezydentem Rosji i kanclerzem Niemiec. Tych spotkań było kilka. Nie bardzo wiemy, czego te negocjacje dotyczyły. Czy mają one związek z dzisiejszymi wydarzeniami? 

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka