64 obserwujących
1240 notek
1229k odsłon
  606   1

Panie Kaczyński, proszę nie kłamać o min. Czarnku

Jarosław Kaczyński w Bielsku-Białej kolejny raz okłamał dziś Polaków:

Bez dobrej polityki ekonomicznej i społecznej nie ma narodu, nie ma wspólnoty. Myśmy tutaj też ten naród zaczęli w jakiejś mierze odbudowywać. Ale to jest także polityka w sferze informacji, w sferze tzw. polityki historycznej, w sferze oświaty

Bitwa, którą toczy minister edukacji Przemysław Czarnek, jest bitwą o polską przyszłość, nasze istnienie

"Władza polska, nie tyko minister Czarnek, my wszyscy jesteśmy po tej stornie, po której powinniśmy być, po stronie tych, którzy chcą, by nasz naród się otrząsnął z kompleksów, czuł się dumny i mocny, żeby się konsolidował, był w stanie bronić swoich interesów, a gdyby nie było innego wyjścia, by bronił także swoich interesów używając siły"

Co w tej wypowiedzi prezesa PiS jest kłamstwem? Nie to, że edukacja jest bardzo ważna, i nie to, że jeśli Polska ma trwać, to polskie szkoły powinny wychowywać Polaków. I to Polaków wyposażonych w wiedzę i umiejętności potrzebne w nowoczesnym świecie. To akurat jest prawdą. Kłamstwem jest jednak to, że minister Czarnek prowadzi politykę w tym kierunku. Bo akurat i PiS i min. Czarnektaką politykę sprytnie zwalcza.

Dowody:

1. Wojna z nauczycielami czyli wojna ze szkołą. To czym najbardziej zasłynął ten minister to gwałtowny atak propagandowy na nauczycieli - porównywalny z tym jaki PiS wykonał na to środowisko podczas niesławnego strajku. Atak ten koncentrował się na:

a. nagonce propagandowej zw. z manipulowaniem liczbami opisującymi zarobki nauczycieli (wmawianiu społeczeństwu, że nauczyciele za 18h zarabiają bajońskie sumy)

b. sprowadzeniu pensji zasadniczych 40% nauczycieli do pensji minimalnej od stycznia 2023 (dodajmy: jeśli 2022 i 2023 inflacja wyniesie 15% to całość podwyżek płac dla tej grupy zawodowej przez 8 lat PiS będzie ujemna)

c. dołożeniu bezpłatnej godziny pracy, tzw. godzina dostępności

d. ataki na nauczycielskie związki zawodowe, ignorowanie propozycji dialogu

Atak na nauczycieli to jednocześnie atak na szkołę. Bo, w dużym skrócie, jacy nauczyciele taka szkoła i takie kształcenie. A jakie młodzieży chowanie takie rzeczypospolite. Atakując całe nauczycielskie środowisko, przy pomocy olbrzymiej machiny propagandowej państwa, Czarnek kompromituje wszystkie idee wychowawcze o jakich mówi (bo ich nie robi) PiS. Atak państwa na szkołę jest tym bardziej niszczący, że dzisiejsi nauczyciele nie mają już żadnego administracyjnego, czy zwyczajowego środka oddziaływania w szkole. Jedyne co mają to ich własny autorytet i dobre imię jaki sobie wypracują. Czasem coś może zrobić dyrekcja jeśli jest sprytna. Zawód nauczyciela nie ma dziś społecznego szacunku. Ze swych działań muszą się oni trłumaczyć przed dyrekcją, rodzicami, różnymi urzędami, czasem i przed uczniami. System nauczania stworzony jest też tak, że państwo wymaga od nauczycieli głównie by uczeń był bezpieczny a uczony był tzw. umiejętności, rodzice są przyzwyczajeni, że szkoła uczy wiedzy, nowocześni rodzice by było bezstresowo i same szóstki, rzetelnej wiedzy wymagają uczelnie wyższe. Stąd gama naturalnych konfliktów. Dlatego też szeroka antynauczycielska propaganda państwowa jest tak dewastująca. Niszczy bowiem jedyne realne narzędzie, by szkoła w relacji nauczyciel - uczeń trwała. Jest też niezwykle niszcząca dla młodego pokolenia. Bo uczeń albo stanie po stronie nauczycieli, których lubi przeciw swojemu państwu, albo z państwem przeciw szkole czyli przeciw sobie i swojemu kształceniu, albo wpadnie w bierność i stupor mając wszystko głęboko w nosie. Z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Nie będzie z tego ani patriotyzmu, ani dobrego kształcenia.

Druga prawda jest taka, że tylko silna, nowoczesna, rzetelna szkoła wychowa silnych nowoczesnych, rzetelnych absolwentów. Kiedy szkoła jest silna, nowoczesna i rzetelna? Jeśli ma takich nauczycieli. Zabiedzona, zagoniona, owca, czy krowa nie wychowa ani dzielnego lwa, ani mądrej sowy. Stąd tak ważny jest w zawodzie nauczyciela odpowiedni poziom materialny, ale też i to by nauczyciel był wypoczęty, inteligentny i w dobrej kondycji. Bo stan nauczyciela i szkoły dla tych młodych ludzi, to jest stan państwa. A będąc w UE państwo bardzo łatwo zmienić na fajniejsze.

Jeśli zaś są tacy, którzy sądzą, że Czarnek tylko walczy z lewactwem, to albo są niedoinformowni albo są zwyczajnie głupi, z ciasnym umysłem. I chyba nie ma sensu wątku rozwijać dodajmy jedynie: wszystkie ostatnie inicjatywy ustawowe min. Czarnka zostały odrzucone przez wszystkie znaczące siły w edukacji. Związkiem zawodowym który najmocniej sprzeciwia się Czarnkowi jest zaś NSZZ Solidarność, który już dwukrotnie żądał jego odwołania za pozorowanie dialogu, czyli za oszustwa

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo