foros foros
1642
BLOG

Prostowanie jednego z fałszów min. Czarnka na antenie TV Trwam

foros foros Edukacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 107
Na antenie TV Trwam minister oświaty RP, prof. KUL Przemysław Czarnek stwierdził, że rządy PiS poniosły nauczycielom pensje od 80% (tym zaraz po studiach) do blisko 60%(dyplomowanym). Konfrontujemy słowa Ministra z liczbami.

Portal niezalezna.pl tak poinformował swoich czytelników relacjonując rozmowę z ministrem Czarnkiem w Radiu Maryja:

"Minister podał, że wynagrodzenia dla najmniej zarabiających nauczycieli wzrosły o niemal 80 proc., natomiast dla najlepiej zarabiających o 55 proc.

"Chcemy, żeby podwyżki były jeszcze szybciej wypłacane nauczycielom, ale mamy wojnę, więc musimy poczekać, jak ten budżet będzie się realizował w ciągu roku""

A oto cytat min. Czarnka z załączonego nagrania (6.16 min):

To jeszcze raz powtórzmy panie redaktorze: to my podnieśliśmy wynagrodzenia dla nauczycieli w ciągu tych ostatnich 7 lat o blisko 80% dla tych najmniej zarabiających czyli dla tych, którzy po studiach chcą wchodzić do zawodu i o ponad 50, blisko 60% dla najlepiej zarabiających.

A teraz liczby:

W roku 2015, gdy PiS obejmował władzę (i również w roku nastepnym, gdy ją sprawował) pensje zasadnicze brutto nauczycieli to

dyplomowany: 3.109

stażysta: 2.265

kontraktowy: 2.331

Na dzień dzisiejszy zaś pensje zasadnicze brutto to:

dyplomowany: 4224

początkujący: 3424

Jeśli sejmowi uda sie przyjąć budżet to wg ministerstwa pensje te mają wzrosnąć do brutto:

dyplomowany: 4553

początkujący: 3691

Ile wynosi więc wzrost w ciągu 7 lat rządów PiS?

Na dzień dzisiejszy jest to wzrost o:

dyplomowany: 4242*100/3109=35,9%, po przyjęciu budżetu jest to 44,6% - -> znacznie mniej niż 60%

Stażysta do początkującego: 3424*100/2265=51,2%, a po przyjęciu budżetu: 63,6%. Obie liczby są znacznie mniejsze niż 80%. 

Kontraktowy do początkującego: licząc w identyczny sposób otrzymujemy liczby: odpowiednio 46,9%i 58,3%. 

Może jednak haczyk tkwi w tym, że prof. KUL liczył pensje tzw. średnie a nie zasadnicze i stąd różnica?

Policzmy. Pensja tzw. średnia brutto (nie jest to średnia arytmetyczna pensji):

2015

dyplomowany: 5000,37

stażysta: 2717,59

2023 (już ze wliczonymi ew. podwyżkami po uchwaleniu budżetu)

dyplomowany:7326 -> wzrost 46,5%

początkujący: 4777,86 -> wzrost 75,8%

Podsumujmy ten etap:

Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, minister oświaty Przemysław Czarnek okłamał widzów katolickiej telewizji Trwam odnośnie wzrostów pensji nauczycieli dyplomowanych ponieważ ok. 45% to znacznie mniej niż "prawie 60%". Bezrefleksyjnie, bez sprawdzenia, powtórzył te kłamstwa ministra portal niezalezna.pl wprowadzając w błąd swoich czytelników.

Czy prof. Czarnek skłamał też odnośnie wzrostów płac najmłodszych nauczycieli? Widzimy tu duże różnice przy pensji zasadniczej i tzw. średniej. Pensja tzw. średnia to model matematyczny stworzony na potrzeby obliczeń kwot przekazywanych przez rząd samorządom. Prócz pensji zasadniczej uwzględniane są tam wszelkie możliwe dodatki: godziny nadliczbowe, wychowawstwo, dodatki dyrektorskie, odprawy emerytalne, praca w nocy itd. Rutyną jest, że młody nauczyciel rozpoczynający pracę w szkole nie dostanie ani odprawy emerytalnej, ani dodatku dyrektorskiego, nagrody jubileuszowej, zwykle nie dostaje nadgodzin, ani wychowawstwa. Z reguły jego wypłata to goła pensja zasadnicza. Dostaje jednak jednorazowy dodatek na zagospodarowanie. Jest też tak, że średnia wypłata wszystkich n-li tego samego szczebla, w ramach jednostki samorządu nie może być niższa niż urzędowa pensja średnia dla danego szczebla. Sami więc Państwo osądźcie, czy prof. Czarnek okłamał widzów Telewizji Trwam również w tej sprawie. Dodajmy jedno, gdy jeszcze ich liczono, nauczycieli rozpoczynających pracę było 20 tys. na, ponoć, 700 tys. wszystkich (prawie 3%). Zapewne więc na takiego nauczyciela można trafić jedynie w dużych miastach, gdzie aby się utrzymać muszą pracować na więcej niż jednym etacie. Na prowincji będą to jedynie wyjątki. Moim zdaniem byli stażyści nie dostaną podwyżki o 80% i min. Czarnek po raz kolejny okłamuje tutaj słuchaczy Radia Maryja i TV Trwam. Teraz bowiem byłych stażystów połączono z byłymi kontraktowymi. Ci zaś dostają i godziny nadliczbowe i wychowawstwa i jakieś motywacyjne zapewne więc ową "średnią", czyli netto 3-3,5 tys. wyrobią. A najmłodsi po starem będą dostawać jedynie pensję zasadniczą czyli minimalną krajową.


II Podwyżki minus inflacja czyli wzrost pensji netto. 

Ktoś może jednak powiedzieć:

Co za różnica: 40% czy 60%? 50% czy 80%? - to i tak olbrzymie podwyżki. I nominalnie ma rację. Bo to rzeczywiście wysokie procenty. Tyle, że płace rosną, ale rosną i ceny. Policzymy teraz ile wynoszą całkowite podwyżki płac nauczycieli za rządów PiS od roku 2016 (1 pełny rok rządów PiS) do dnia dzisiejszego minus inflacja za ten sam czas. Procentowy wzrost obliczyliśmy już wyżej wynosi o na dziś dla dyplomowanego (60% całości) ok. 36%, po przyjęciu budżetu ok. 45% (i w pensji średniej i zasadniczej).

A jaka była inflacja w tym czasie? Dane zaczerpniemy ze strony stat.gov.pl. W pierwszej kolumnie lata, w drugiej średnioroczny wzrost cen przyjmując poprzedni rok jako 100

2016  - 99,4

2017 - 102

2018 - 101,6

2019 - 102,3

2020 - 103,4

2021 - 105,1

2022 - 114,4

Oznacza to, że całkowita inflacja za rządów PiS do minionego roku wyniosła 31%. W tym czasie podwyżki pensji nauczycieli netto wynosiły 36%-31%=5%. Przy wzroście dochodów do budżetu o ok 80% w tym samym czasie (tak określił go Jarosław Kaczyński na jednym ze spotkań z wyborcami) , a netto, czyli minus inflacja, o ok. 50%. Jeszcze raz zestawmy te liczby: realny wzrost dochodów budżetu: 50%, realny wzrost pensji nauczyciela: 5%. I nic już więcej nie trzeba dodawać jeśli chodzi o politykę edukacyjną, oświatową Prawa i Sprawiedliwości i o prawdziwą troskę tej partii o naukę i wychowanie młodych pokoleń Polaków.

A co będzie w bieżącym roku? Jaki będzie bilans PiS w tej kwestii? Tego nie wiemy. Mamy jednak solenne zapewnienie prezesa Kaczyńskiego, że żadnych wzrostów zarobków nauczycieli, prócz podwyżki 7,8% w tym roku nie będzie. Jaką dałoby nam to ostateczną podwyżkę za PiS? Ok. 45%. A jaka będzie inflacja w przyszłym roku? Optymistyczne prognozy twierdzą, że 10%, czyli 44,1% od roku 2015 jako bazy. Jeśli ta optymistyczna prognoza spełni się, to realne podwyżki dla nauczycieli za PiS będą jednak dodatnie i wyniosą ok. 1%. Jeśli jednak PiS, w ramach sytuacji wyborczej rzuci większe sumy na rynek inflacja będzie jednak wyższa, co oznacza, przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, przy wzroście dochodów budżetu o ponad 50% zarobki nauczycieli zostaną realnie obniżone poniżej poziomu, jaki PiS odziedziczył po PO.

Aby zaspokoić ciekawość: jak ta sama sprawa wyglądała za rządów PO?

Gdy partia ta obejmowała władzę pensja zasadnicza n-la dyplomowanego brutto: 1999 zł, gdy kończyła: 3109, --> wzrost 55,2%

Inflacja liczona tak samo jak dla PiS czyli w stosunku do cen z roku 2007: 19,3%

Jaki jest więc wynik: 55,2 - 19,3 = 35,9%

===================

Pora na podsumowanie.

Głównym tematem tej notki nie jest ani szkoła, ani nauczyciele i ich zarobki, nie są nim też kłamstwa wygłaszane regularnie przez ministra Czarnka, profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. 

Głównym tematem tej notki jest uczciwość i profesjonalizm mediów. Nauczyciele i tak będą w PL mało zarabiać, bo tak orzekli komuniści, a ich następcy to podtrzymują i pogłębiają. Politycy i tak będą kłamać, niezależnie od tego czy mienią się katolikami czy nie. Pytanie, czy są takie media w PL, którym można zaufać, przynajmniej w minimalnym, podstawowym zakresie?

W omawiany przypadku mniejsze pretensje miałbym do redakcji portalu niezalezna.pl. Gazeta Polska mówi co prawda o sobie, że jest obywatelska, niezależna, strefa wolnego słowa. Ale i tak wiadomo jak jest . Jakie są jej polityczne afiliacje i polityczna rodzina (inni przecież też mówią o sobie: Cała prawda całą dobę i Nam nie jest wszystko jedno). A o rodzinie wiadomo, nie mówi się publicznie źle, nawet, a może zwłaszcza, o tej politycznej. W dodatku MEiN zamówił całą serię dużych, sponsorowanych artykułów, więc jak tu kąsać rękę, która karmi, zwłaszcza, że jeść trzeba?

Telewizja Trwam, Radio Maryja niby znajdują się w tej samej sytuacji co Gazeta Polska, a jednak jest w człowieku to przekonanie, że mediom katolickim należy wierzyć bardziej niż innym, bo te przynajmniej starają się nie kłamać celowo. Że jakoś weryfikują informacje, trzymają jakieś standardy, że tam dekalog jest ważniejszy niż bieżące interesiki. Tymczasem kolejny raz, co najmniej trzeci, przychodzi do toruńskiego medium prof. Czarnek i kolejny raz przekazuje słuchaczom, którzy redemptorystom wierzą, zafałszowane liczby, które można sprawdzić w kilka godzin i co? I sprawa pozostaje bez ciągu dalszego, a ludzie żyją w fałszu.

Czy tak będzie nadal?


===============================

Poniżej lista źródeł:

dane o inflacji

https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-pot-inflacja-/roczne-wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych/

zarobki n-li 2016

https://kadry.infor.pl/kadry/wynagrodzenia/ochrona_wynagrodzenia/737684,Wynagrodzenie-nauczycieli-w-roku-szkolnym-20152016.html

i tzw. średnie 2016

https://oswiata.tychy.pl/uploads/files/DBA/DBA_sprawozdanie_art30a_2016.pdf

Zestawienie zarobków n-li do 2023

https://samorzad.infor.pl/sektor/edukacja/nauczyciele/5646825,jak-obliczyc-wynagrodzenie-nauczyciela-w-2023-r-wynagrodzenie-srednie-minimalne-dodatki.html

zapowiedzi ministra (tego od roboty) odnośnie 2023

https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/piontkowski-srednie-wynagrodzenie-nauczyciela-poczatkujacego-wzrasta-o-35

art. z portalu niezalezna.pl

https://niezalezna.pl/473568-podwyzki-dla-nauczycieli-czarnek-odpowiada

audycja w Radiu Maryja/Tv Trwam (tam 6.13 cytowane słowa min. Czarnka)

https://www.youtube.com/watch?v=vUB3iACqnas&ab_channel=RadioMaryja



Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj107 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo