61 obserwujących
463 notki
876k odsłon
1134 odsłony

Ukraina: Majdan przeciw korupcji... 2019 część 2

Wykop Skomentuj22

Zgodnie z zapowiedziami i adekwatnie do skali promocji, na drugim po zeszłotygodniowym proteście przeciwko defraudacji budżetu obronnego i MSW przez ludzi Petro Poroszenki dzisiaj na Majdanie pojawiło się dwa razy więcej uczestników. Wydaje się, że dobrym pomysłem był apel organizatorów - Korpusu Narodowego Andrija Biłeckiego - o brak symboliki partyjnej.

Przykład promocji - trybuny Dynama Kijów na przedwczorajszym meczu z Chelsea Londyn:

image

["#Świniorczuków Poroszenki za kraty" (dwóch ludzi- ojciec i syn - symbolizujących wspomnianą sieć defraudacji budżetu obronnego i MSW na ogromną skalę pod parasolem prezydenta Ukrainy)]

image

["korupcja w armii i policji zabija obrońców Ukrainy"]

W poprzedniej notce w S24 na ten temat zabrakło szerszego kontekstu aktualnych wydarzeń, a warto rzecz uzupełnić. Wśród zarzutów stawianych liderowi Ruchu Azowskiego/Korpusu Narodowego i twórcy batalionu (aktualnie pułku) "Azow" są i takie, że powinien najlepiej wiedzieć, że w czasie wojny każdy kolejny Majdan to niebezpieczna destabilizacja sytuacji w państwie. 

Przed fotorelacją z dzisiejszych wydarzeń, przypomnę więc ewolucję sytuacji. Ważnym punktem był nagrany w październiku 2017  występ Biłeckiego w debacie w ZIK TV z szefem prokuratury wojskowej jako adwersarzem. Na pytanie - dysponując tak dużą siłą, jakie przepisy byłby gotów złamać, by osiągnąć zakładane cele odpowiedział, że Korpus Narodowy nie robi na ulicach nawet 1/10 tego, co by chcieli uczynić z aktualną władzą i systemem. Po doprecyzowaniu, co konkretnie chcieliby zrobić odpowiedział: "ze względu na sytuację państwa już od 3 lat się hamujemy, a warto by np., jak powiedział pan prezydent? - odrezać ręce wszystkim, którzy rozkradają fundusze przeznaczone na obronność".


Program był w ogóle dość mocny. Na pytanie o niedawną awanturę w czasie procesu komendanta batalionu OUN padła odpowidź, że do momentu systemowej likwidacji (dosłownej lub społecznej) uczestników "ATO" przy jednoczesnym rozkradaniu państwa jego przedstawiciele i władze będą miały zerowy autorytet, co się przejawia m.in. w podejściu do policji, czy sądów. W kontekście rozkradania wymienił otoczenie Poroszenki. Dorzucił też brak postawienia przed sądem gen. Mużenki za wystawienie sił ukraińskich pod Iłowajskiem i w walce o nowy terminal donieckiego lotniska.

Przypomnę - mieliśmy do czynienia z procesem, który przyspieszył w marcu 2017 (wtedy o tym pisałem). Narasta napięcie między wteteranami "ATO", a obozem Poroszenki, co nie jest żadną niespodzianką. Myślę, że ktoś nie docenił np. memów popierających Biłeckiego z różnych stron - a przede wszystkim z jednej. W związku z wysuwanymi przez ludzi Poroszenki zarzutami wobec niego, że nie spełnia mandatu deputowanego mając rekordową liczbę nieobecności na posiedzeniach Rady Najwyższej na OFICJALNYM profilu Wojsk Wysokomobilnych (elitarnych jednostek powietrzno-desantowych) na jednym z portali społecznościowych w marcu pojawiła się grafika: 

image

["Niech Bóg da wszystkim deputowanym zaliczenie plenarnych posiedzeń na froncie"]

No i jesienią 2017 w Kijowie odsłonięto memoriał poświęcony poległym z ochotniczych batalionów... w asyście regularnych desantników w powszechnym przekonaniu wystawionych Rosjanom przez kijowski Sztab Generalny pod Iłowajskiem latem 2014.

image

image

Swoją drogą 14.01.2017 pierwszy komendant "Azowa", ów deputowany do Rady Najwyższej i wiceszef parlamentarnej komisji ds. bezpieczeństwa i obrony - opublikował obszerne oświadczenie twierdząc, że "nie może dłużej o tym milczeć" i zarzucając aktualnemu dowództwu Gwardii Narodowej MSW korupcję, forowanie oficerów wspierających wiosną 2014 "separatystów" oraz próbę likwidacji jednostek wywodzących się z powstałych wtedy batalionów ochotniczych poprzez obcinanie żołdu i środków na bieżące funkcjonowanie, np. opłaty za ogrzewanie i bieżącą wodę. Rzecz miała dotyczyć również "Azowa" .

(źródło)

Ukraiński "główny nurt" podał, że już następnego dnia (w niedzielę!) GN zwróciła się do prokuratury wojskowej (podległej MON) i SBU (podległej bezpośrednio Poroszence) o weryfikację oskarżeń "o korupcję i separatyzm" oraz ogłosiła, że "od początku roku 2017 dowództwo GN nie otrzymało od Biłeckiego żadnych dokumentów dotyczących publicznie stawianych zarzutów".

(źródło)

Lider "Azowa" 17.01. złożył komplet materiałów dowodzących jego zarzutów na ręce szefa prokuratury wojskowej. Usłyszał, że "to tylko papiery, a nie fakty".

Czas mijał, patologiczne zjawiska narastały, a obóz władzy od poprzedników zaczął się różnić epatowaniem ukraińską patriotyczną, a czasem nacjonalistyczną specyfiką. Jak to ujął Biłeckij w jednym z wywiadów sprzed kilku dni, w którym uzasadniał wyjście "azowców" na ulice:

(...) Mamy jednolity system korupcyjny władzy identyczny, jak za Janukowycza. Tyle, że dla ukraińskich patriotów, dla mnie jako nacjonalisty wtedy system był jednoznacznie wrogi. Władze otwarcie prorosyjskie, sowiecka mentalność, itd. Rządzący dzisiaj tworzą o wiele gorszą sytuację. Wszystkich nadużyć dokonują pod ukraińską symboliką.  (...) 

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka