45 obserwujących
349 notek
352k odsłony
2006 odsłon

Polska, widoki między młotem, a kowadłem...

Wykop Skomentuj22

Trudno już dłużej grać przysłowiowego “głupka” i udawać, że w stosunkach polsko-żydowskich istnieje partnerstwo i wzajemne poszanowanie stron. Ostatnie ataki strony żydowskiej z wykorzystaniem niekoniecznie hipersonicznego Putina (raczej niewypał po Sowietach) jako wzmacniacza melodii antypolonizmu ułatwia Polakom dokonania oceny: “kto wróg, a kto przyjaciel” i każde zawody w rozgrywaniu nas metodą “dobry i zły policjant” nie są już w stanie przesłonić rzeczywistości. 

imagehttps://image.shutterstock.com/image-photo/polish-flag-waving-against-sunset-260nw-1052729519.jpg 

Jasno widać, że obraną taktyką ośrodków żydowskich jest maksymalizacja nacisków na Polskę połączona z przekłamywaniem historii i użyciem wszystkich dostępnych środków od mediów (książki,gazety, internet), organizacji roszczeniowych, ośrodków żydowskiego lobbingu w USA i Rosji, żydowskiego kapitału, urzędników państwa Izrael w celu wymuszenia haraczu, daniny od Państwa Polskiego, które przecież było pierwszą ofiarą II wojny światowej. Czyż bylibyśmy pochyłym drzewem upatrzonym przez przysłowiowe kozy?

Polacy historycznie żyją między młotem i kowadłem, między terytorialnymi apetytami Rosji i Niemiec, które wspólnie zaatakowały i zniszczyły nasze odrodzone państwo uderzając na niego we wrześniu 1939 r. Po kłótni między totalitarnymi socjalistycznymi partnerami (socjalizm międzynarodowy vs etniczny, rasowy) potęga III Rzeszy Niemieckiej została zniszczona przez aliantów jednak już przy udziale Rosji Sowieckiej. Rosjanom tak się w Polsce spodobało, że przedłużyli swoje panowanie nad Polakami, aż do początku lat 90-tych XX w., czyli do czasu rozpadu ich zbrodniczego imperium. 

Ameryka konkurując i kontrując dalsze rozszerzanie się (jak Polska w 1920 r.) bolszewickiego “płomienia rewolucji” (czerwonej zarazy), zapewniła Europie względny spokój, aż po dzień dzisiejszy. Jednak i to imperium samo przeszło metamorfozę i opanowane przez rewolucyjnych banksterów, traci siły wobec nowych wyzwań, choćby ze strony dotąd gwałtownie rosnącego w siłę chińskiego smoka. Nie wiadomo jak skończy się próba reform rozpoczęta przez Donalda Trumpa, który jest pod ciągłymi atakami po deklaracji, że chce osuszyć “swamp” (bagno).

Przypomnijmy, że Ameryka nie ma pretensji do polskiego Śląska, Pomorza, czy też ziem wschodnich. Jeśli mamy się czegoś obawiać z jej strony to ewentualnej dominacji jej kapitału, podobnie jak ze strony Niemiec i Rosji. Niemcy już panują na polskim rynku wydawniczym, medialnym, a Rosjanie ogrzewają nas swoim gazem i tanim węglem przyczyniając się nieopłacalności naszego przemysłu wydobywczego.

W naszym geopolitycznym położeniu mamy ograniczone pole manewru. Sojusz z Rosją niestety nie jest możliwy. Rosja widzi nas jedynie w roli podporządkowanego, kontrolowanego wasala. Nie ma znaczenia, czy to Rosja biała, dla której kultury możemy mieć pewne sentymenty, czy też Rosja czerwona bolszewicka, wstępnie kontrolowana przez Żydów i miłośników rewolucji rekrutujących się z innych nacji (jak nieszczęśliwy Dzierżyński), czy też ta obecna oligarchiczna będąca naturalną mutacją sowieckiego dziedzictwa szczęścia i imperializmu.

Jesteśmy w sojuszu z USA (NATO), które obok szantażu upowszechnionej broni atomowej, do tej pory skutecznie odstraszało wojenne pokusy zainteresowanych stron. Ameryka nie jest doskonała, nie ma takiego państwa na świecie, ale przecież tak naprawdę nikt rozsądny nie potrafi wskazać lepszej alternatywy. Więc tak jak w 1939 r. możemy liczyć na waleczność i honor Francji? Bądź na wspólnotę interesów i lojalność Anglii? Taktownie pominę Rosję i Niemcy…

Uważam, że sojusz z USA jest dziś dla nas najlepszym możliwym rozwiązaniem. Oczywiście na tym świecie wszystko się zmienia, więc i ten sojusz przestanie dla nas pracować z chwilą kiedy Chiny naprawdę poważnie zagrożą pozycji USA. Wtedy USA będą potrzebować Rosji, również przecież (a może nawet bardziej) zagrożonej przez rosnącą potęgę Chin. Wtedy wiele może się zmienić.

W takiej sytuacji staniemy się walutą wymienialną, gdyż w polityce nie ma przyjaźni, lojalności, jest tylko konieczny rachunek sił i interesy. Rewelacyjne dotąd tempo rozwoju gospodarki Chin zaczyna słabnąć. Kraj z powodu długoletniej (sponsorowanej przez ONZ) polityki jednego dziecka, zaczyna się gwałtownie starzeć. Już wkrótce Indie będą najliczniejszym państwem świata. Tak naprawdę nie wiadomo jak skończy się ta groźna sytuacja z “przeciekłym” z laboratorium wirusem korona i jakie będą tego konsekwencje dla Chin i reszty świata. Amerykańska giełda już zaczyna skakać i to niezupełnie z zadowolenia...

Wrogiem Rosji są również nowe technologie pozyskiwania energii, bądź nowe źródła pozyskiwania energii. Wszystko to wzmacnia konkurencję i obniża szanse na sukces i przetrwanie takich państw “surowcowych” jak Rosja i bogate w ropę kraje islamskie. Rosję czeka więc wiele zagrożeń jednym z nich są Chiny, drugim ceny energii jak i rosnąca ilość jej obywateli wyznania islamskiego.

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka