32 obserwujących
788 notek
1038k odsłon
  254   0

Chrześcijaństwo –Jezus o obronie własnej

Litografia Alexandra Bidy
Litografia Alexandra Bidy

Uwaga! Poniższy tekst obraża uczucia satanistów, komunistów, antyteistów, wrogów chrześcijaństwa. Czytasz na własną odpowiedzialność, a autor nie ponosi odpowiedzialności za straty moralne, jakie czytający poniesie. Od 18+ lat.

Jakiś mężczyzna wczoraj ściął krzyż w Zielonej Górze. Jak pisze Daniel Liszkiewicz, to „wezwanie do "piłowania katolików" posła Nitrasa w praktyce”.

Lewacy, lewacja, czerwonka, polityczna dyzenteria – w wielu komentarzach, opiniach, każą nadstawiać chrześcijanom drugi policzek. Instrumentalnie posługując się nauką Jezusa. Oczywiście po to, aby móc tychże katolików zniszczyć.

Po moich tekstach o atakach na chrześcijaństwo i komentarzach pod antykatolickimi tekstami na profilach fejsbolowch mediów głównego koryta, na mój profil facebookowy wszedł jakiś stary buc ze Szczecina, który na swoim FB udostępnia wspólne zdjęcia reżyserki Agnieszki Holland i legendy Adama Michnika, czy noblistki niejedzącej mięsa, uzasadniającej zabijanie myśliwych, pod komentarzem do prymitywnej wypowiedzi Nitrasa „Ukarać i opiłować katolików” – w której napisałem:

 – Nienawiść do Kościoła Katolickiego i chrześcijaństwa, aby "pochylić nasze głowy" i zrobić z nas leninowską mierzwę - Katolicyzm, czy to się komuś podoba, czy nie, pomógł przetrwać Polakom zabory, II wojnę światową i komunizm - dlatego, żeby ponownie Polaków móc zniewolić i ich wykorzystywać, trzeba zniszczyć ich katolicyzm.

Lewak-dyzenteriusz o mordzie złośliwej jak nienawidząca i szkodząca Polsce komisarz europejska Věra Jourová, na moim fejsbolu napisał: – „ekstra, nie mogę się doczekać” – komentarzu usnąłem, bo nikt nie będzie robił szamba na moim profilu, a chama zablokowałem. Byle gówno nie jest godne oglądać moich postów i załatwiać się pod nimi, przerobioną przez jego własne trzewia padliną.

Otóż, gdy ktoś zabiera wolność innym, życzy im mentalnego i fizycznego zniszczenia, to mam gdzieś ideę, które pozwala takiemu ścierwu niszczyć i mordować w imię tejże „wolności” i rozsiewać swoją czerwonkową zarazę – ideę wyzwolenia poprzez zniszczenie dorobku cywilizacyjnego i wydalania się na wszystko wokół.

Ciekawe jest to, że czerwonkowa zaraza, gdy przychodzi co do czego, każe nadstawiać katolikom drugi policzek, instrumentalnie posługując się nauką Jezusa Chrystusa – jednocześnie tym samym z niej, jak i katolików kpiąc.

No to niech lewacy (a może po prostu nihiliści, nieświadomi wyznawcy satanizmu lawey’owskiego?) nadstawiają ten drugi policzek. Niech dadzą przykład. Niech pokutują. Z chęcią damy im szanse na odkupienie.

Nikt nie będzie nadstawiał drugiego policzka zkomuszałym barbarzyńcom. Z szatanem, bestwią, lwem, który chce nas zeżreć, się nie negocjuje.

A więc – nie powinno zaczynać się zdania od „a więc”, ale jakoś to przeżyjemy – a więc, czy chrześcijanie mają prawo się bronić? Co z obroną przed lwem, bestią, która chce nas pożreć; czy mamy prawo bronić się przed szatanem i jego uczniami tu na Ziemi?

- Mamy! Podam teraz argumenty, z których najmocniejsze wynikające z Ewangelii będą na końcu tego tekstu:

„Słowa Zbawiciela o miłości nieprzyjaciół (por. Mt 5, 43-45) odnosiły się do przebaczenia wrogowi prywatnemu, nie dotykały zaś problemu wroga publicznego. Wrogowi prywatnemu należy przebaczyć zawsze. Kwestię relacji do wroga publicznego reguluje św. Paweł polecając podporządkować się władzy, która jest narzędziem wymierzania sprawiedliwości czyniącym zło (por. Rz 13, 1-7)”.

Źródło: ks. Maciej Krulak, https://deon.pl/czytelnia/czasopisma/czy-chrzescijanin-powinien-zabijac-w-imie-obrony-ojczyzny,97659

Oto, co o obronie własnej mówi Katechizm Kościoła Katolickiego:

KKK 2263: „Uprawniona obrona osób i społeczności nie jest wyjątkiem od zakazu zabijania niewinnego człowieka, czyli dobrowolnego zabójstwa. "Z samoobrony... może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabójstwo napastnika... Pierwszy zamierzony, a drugi nie zamierzony (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 64, 7)”.

KKK 2264: „Miłość samego siebie pozostaje podstawową zasadą moralności. Jest zatem uprawnione domaganie się przestrzegania własnego prawa do życia. Kto broni swojego życia, nie jest winny zabójstwa, nawet jeśli jest zmuszony zadać swemu napastnikowi śmiertelny cios:

Jeśli ktoś w obronie własnego życia używa większej siły, niż potrzeba, będzie to niegodziwe. Dozwolona jest natomiast samoobrona, w której ktoś w sposób umiarkowany odpiera przemoc... Nie jest natomiast konieczne do zbawienia, by ktoś celem uniknięcia śmierci napastnika zaniechał czynności potrzebnej do należnej samoobrony, gdyż człowiek powinien bardziej troszczyć się o własne życie niż o życie cudze (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, II-II, 64, 7)”.

KKK 2265: „Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby. Obrona dobra wspólnego wymaga, aby niesprawiedliwy napastnik został pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności”.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale