Od dawna słyszę wielu polskich prawicowców, którzy użalają się nad losem Niemiec, krytykują słabość niemieckiej armii, czy kibicują Niemcom w poradzeniu sobie z imigranckim kryzysem. Przecież te zjawiska są wielką egzystencjalną szansą dla Polski!
Otóż nie ma w Niemczech bardziej antypolskiej partii niż AfD – która do Polski ma pretensje terytorialne. Owszem, w Niemczech nie ma także partii propolskiej, ale tylko ostatni debile mogą podniecać się zwycięstwem niemieckich nazistów z AfD.
Czy Polacy mają instynkt samozachowawczy?

Niemcy od ponad 1000 lat są państwem wrogim Polsce i Słowianom w ogóle. Upadek niemieckich przedsiębiorstw, upadek Wielkiej Brytanii czy Francji jest czynnikiem, dzięki któremu Polska może się reaktywować, jako normalne państwo. Otóż Europa Zachodnia była, jest i będzie dla Polski wroga.
Podobnie jak tzw. czarna śmierć (dżuma) osłabiła Europę Zachodnią na tyle, że umożliwiła Królestwu Polskiemu reaktywację w całkiem normalne państwo w XIV w., tak dzisiaj rolę „czarnej śmierci” przejęli imigranci z krajów islamskich. Upadek i osłabienie, nie tylko Niemiec, ale całej Europy Zachodniej jest dla Polski korzystne. Tak samo jak korzystne jest wzajemne osłabienie się dwóch polskich wrogów na Wschodzie – Ukrainy i Rosji.
AfD kwestionuje polskie roszczenia w kwestii reparacji wojennych, kpi z naszej historii i ofiar z czasów II wojny światowej. AfD kwestionuje naszą granicę zachodnią i kto wie, czy nie będzie domagać się odszkodowań od Polski za uszkodzenie rurociągu Nord Stream 2.
Tymczasem wielu naiwnych polskich patriotów przekłada swoją własną uczciwość i prostolinijność na prorosyjskich (proputinowskich) prawicowców z Niemiec i Francji. Wielkie osłabienie Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec jest gwarantem względnego spokoju w Europie.
No tak, gospodarka w Polsce jest uzależniona od Europy Zachodnie – 55 % przedsiębiorstw to de facto fabryki zagraniczne na polskim terytorium.
Sądzicie, że Polska przedsiębiorczość nie jest w stanie się odrodzić? Wystarczy tylko opodatkować zachodnie przedsiębiorstwa, tak jak polskie, obniżyć ceny energii, czy zlikwidować bariery biurokratyczne oraz zacieśnić współpracę z Chinami, które w tej chwili ku mojej uciesze, przejmują zachodnie przedsiębiorstwa.
Wracając do Niemiec – nie ma bardziej zdemoralizowanego narodu w Europie, jak Niemcy. Francuzi, Belgowie, Portugalczycy, Hiszpanie czy Anglicy, mogliby się od nich wiele nauczyć. Wiele złego. Nie ma narodu, który bardziej zaszkodził Polsce jak Niemcy, i nie chodzi tylko o II wojnę światową i rozbiory.
Niemcy niszczyli Polskę wespół z Kościołem Katolickim już w X w. – ten nigdy nie był gwarantem niepodległości Polski – proszę poczytać o klątwach rzuconych i nie ściągniętych do tej pory na Polskę i cały naród przez wielu papieży.
Żaden inny naród – a tylko Niemcy – nie tworzył ze swoich ofiar surowca przemysłowego: z włosów wypełniacz do sienników czy materacy, a z ludzkiego ciała mydło. Pomijam Tuska, o którym Niemcy wiedzą, że jest ich sługusem i zdradza własne państwo ku uciesze swoich ograniczonych umysłowo wyborców (nie rozumieją, że sami na tym tracą).
W ogóle, Polacy z tym swoim uniżeniem mnie irytują. Te lęki przed Niemcami, że oni tu wrócą, itd. Przykładowo irytuje mnie sposób wypowiedzi np. Stanisława Michalkiewicza, który o niszczeniu Polski mówi jak o fakcie dokonanym: Niemcy zrobią to, to i to, Żydzi zrobią to, to i to, Ukraińcy przejmą władzę nad Polską, itd. Zamiast mobilizować swoich odbiorców by brali się w garść, to Polacy wciąż zachowują się jak przypadkowo wyzwoleni niewolnicy, zupełnie, jak te owce z filmu Wajdy: przestraszeni, zdominowani, zahukani, z tą swoją podległością narodową i kulturową wychwalający „wybitnych” niemieckich filozofów, których nie czytali – sorry, ale tacy ludzie są warci pogardy.
Polska i Polacy mają wielki potencjał, ale nigdy nie odkryjemy swojego potencjału z cuck-konserwatystami, czy cuck-lewicą, czy z cuck-kosmopolitycznymi liberałami.
Wracając do AfD – w interesie Polski jest, by Niemcy straciły swoją tożsamość, władzę tam przejęli imigranci. Niemcom życzę, by były państwem wielonarodowym, z mocno scentralizowaną, socjalistyczną gospodarką.
W interesie Polski jest, aby Niemcy przestały istnieć i by AfD zdelegalizowano.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)