Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Romuald Kałwa Romuald Kałwa
148
BLOG

Jacek Bartosiak: Amerykanie będą płacić Rosji polskimi interesami

Romuald Kałwa Romuald Kałwa Polityka Obserwuj notkę 13
– Amerykanie będą płacić Rosji polskimi interesami – mówił Jacek Bartosiak w podcaście Strategy&Future na YT. Chodzi o to, że Stany Zjednoczone mogą próbować porozumieć się z Rosją oferując jej ustępstwa dotyczące bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej, bez odpowiedniego uwzględnienia interesów Polski.

Polska jest członkiem NATO, a obecność USA w Europie służy również amerykańskim interesom strategicznym. Pytanie: czy Trump o tym wie? No i co z tego, że ustępstwa wobec Rosji podważą wiarygodność Stanów Zjednoczonych wobec sojuszników NATO, skoro nie wiadomo czy Trumpowi na tym sojuszu zależy? Donald Trump potrzebuje Rosji do konfliktu z Chinami. 

Ukraina od początku tej wojny nie otrzymała takiej pomocy, aby mogła przegonić Rosję ze swojego terytorium. Czy Polsce i Polakom grozi, że zostaną wystawieni do wojny, tak samo jak Ukraińcy?

Korupcja i ukraińskie mięso armatnie

Fakty są takie, że Ukraińcy zostali wystawieni do wojny z Rosją już podczas Euromajdanu w 2013 roku. 13 grudnia 2013 roku Victoria Nuland (ówczesna asystentka sekretarza stanu USA) podczas konferencji Fundacji USA-Ukraina powiedziała, że Stany Zjednoczone zainwestowały ponad 5 miliardów dolarów w Ukrainie**. Uwaga, ale pieniądze te nie zostały zainwestowane w gospodarkę, ale w demokratyzację Ukrainy, czyli finansowały ukraińskich polityków. 

Swoją drogą Ukraina to jeden z najbardziej skorumpowanych krajów świata. Gdyby nie rozkradana pomoc, zabrakłoby wysoko postawionych Ukraińców do wystawienia swoich ubogich współbraci na pewną śmierć. 

Czy tak będzie z Polską i Polakami? Przykładowo utożsamianie polskiego patriotyzmu z nacjonalizmem, szowinizmem, faszyzmem i nazizmem, pokazuje, ile jesteśmy dla naszych rządzących i różnych tzw. elit warci: nic. 

Zełeński: Ukraińcy nie oddadzą swojej ziemi okupantowi!

Ukraińcy nie oddadzą swojej ziemi okupantowi – deklarował Zełeński. Aby chronić swoje prowojenne stanowisko z 2022 roku proponuje on nierealne zawieszenie broni na obecnej linii frontu, bez formalnego uznania okupowanych terytoriów za rosyjskie. Tym samym 19,3% terytorium pozostałoby pod kontrolą Rosji, ale wojna byłaby tylko zamrożona, bo de facto wciąż by trwała i mogła rozgorzeć na nowo. 

Tymczasem Donald Trump dąży do zakończenia wojny za cenę ukraińskich ustępstw do których jest wraz ze swoją administracją. Wywiera presję na Ukrainę, aby ta zaakceptowała ustępstwa terytorialne na rzecz Rosji, która Trumpowi jest potrzebna do rozprawienia się z Chinami. 

Trzeba przypomnieć, jak podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego 17 października 2025 w Białym Domu, doszło do kłótni Zełeńskiego z Trumpem. Trump naciskał na Zełeńskiego aby Ukraina zaakceptowała rosyjskie żądania dotyczące Donbasu i innych zajętych przez Rosję terenów. Podczas rozmowy Donald Trump miał krzyczeć, używać wulgaryzmów i odrzucić na bok mapy przedstawiające linię frontu. Ponadto Trump ostrzegał, że Putin może zniszczyć Ukrainę, jeżeli nie dojdzie do porozumienia. W odpowiedzi Zełenski nie zgodził się na wycofanie ukraińskich wojsk z pozostałej części Donbasu.

W tym roku punktem sporu są ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę paliwową. Trump wywiera nacisk na Zełenskiego, aby ten zaakceptował rosyjskie warunki, które są niekorzystne dla Ukrainy i samego Zełenskiego. 

Ukraina jest marionetką w konflikcie USA – Unia Europejska. W interesie Polski jest, aby Ukraina walczyła do ostatniego Ukraińca. Problem jest taki, że prawdopodobnie coraz więcej Ukraińców wie, że są tylko narzędziem w geopolitycznej rozgrywce. Możliwe, że stąd bierze się antypolski banderyzm, a Polska godzi się na te poniżanie, żeby walczyć z Rosją do wspomnianego "ostatniego Ukraińca". 

Proszę posłuchać wypowiedzi tej Ukrainki, co myśli o UPA: https://www.facebook.com/reel/28799677196364151 

Nie ufajmy sojuszom z upadającą Wielką Brytanią!

Boris Johnson w Stambule wiosną 2022 roku sprzeciwiał się porozumieniu Ukrainy z Rosją, która chciała zatrzymać dla siebie zajęte wówczas tereny. Miało to dotyczyć 87 000 km², czyli 14,4% ukraińskiego terytorium. 

I co teraz Zełenski powie Ukraińcom, którzy stracili miliony swoich ludzi?

Donald Tusk 17 września 2026 roku w Sejmie: 

Ukraina traci około 27 000 zabitych i rannych żołnierzy  

Oficjalne dane kłamią zaniżając liczbę ofiar i nie warto ich przytaczać. Prawdopodobnie straty ukraińskie wynoszą co najmniej 1 500 000 zabitych i rannych żołnierzy oraz cywili.

Wielkie kłopoty Żeleńskiego, Ukrainy i Ukraińców

Podsumowując ten wątek, nikt nie zrobił tyle złego dla stosunków Polaków i Ukraińców, jak Żeleński czy polakożerczy mer Lwowa Andrij Sadowy, która okradł polską firmę budującą spalarnię śmieci Control Process S.A i który ogłosił 2027 rok rokiem Romana Szuchewycza. 

Wiele złego zrobili także ci Polacy (?), którzy znieważają potomków ofiar banderyzmu nazywając ich ruskimi onucami, czyli zwolennikami rosyjskiej, antyukraińskiej, a przecież i antypolskiej propagandy. Żądanie, abyśmy zapomnieli kim są Ukraińcy i co robili, jest podłe ale i śmieszne. 

Przykładem jest tu retoryka probanderowska Marka Budzisza ze wspomnianego podcastu. Budzisz uważa, że polskie antyukraińskie siły skorzystają na antypolskiej retoryce, promowaniu banderyzmu itd. - tylko, że to Ukraina jest winna masowym antyukraińskim nastrojom w Polsce.

Owszem, są siły w Polsce, które tak mocno kochają Rosję, że nienawidzą każdego, kto sprzeciwia się Putinowi, ale to Ukraina jest winna temu, że Polacy odwrócili się Ukraińców, a dokładnie winny jest tu ukraiński nazizm. Podobnie środowisko „Gazety Wyborczej” i nieustanne ataki Izraela na Polskę są winne temu, że Polacy nie lubią Żydów, a nie lubią ich nie za narodowość, ale za podły stosunek do Polaków. 

JEDNAK PRAWDZIWE KŁOPOTY ZROBI UKRAINIE DONALD TRUMP. 

Ukraińcom grozi zagłada

ONZ (UNHCR) oraz Międzynarodowy Komitet Ratunkowy (IRC), szacuje się, że kryzys bezpośrednio dotknie 10,8 miliona ludności cywilnej, która pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej, aby przetrwać zimę. Tymczasem, jak pisze „Kyiv Post”: „Prawie 3,6 miliona osób nadal pozostaje przesiedlonych na Ukrainie, a finansowanie pomocy humanitarnej pozostaje na krytycznym poziomie”. Szykuje się wielka emigracja Ukraińców ***. 

Tymczasem Ukraińcy już wiedzą, że za to co wyrabiają goryfikując Niemców z SS, Ukraińców z SS, banderowców – UPO-wców, Polacy nie otworzą już swoich domów, portfeli i serc. 

Co więcej, prędzej czy później Niemcy, Ukraina i Rosja wystąpią razem przeciwko Polsce. Trump ma nas w swoim pomarańczowym nosie i gotów jest nami handlować z Rosją.

Podsumowując, jedyne co w tej sytuacji może zrobić Polska, to iść drogą Izraela – militaryzować się, budować CPK i ocieplać zaniedbane ze strony polskiej stosunki z Chinami, które są wrogiem tak USA, jak i Rosji. 


Źródła:

* https://www.youtube.com/watch?v=Uu3M9yH0AQs

** https://2009-2017.state.gov/p/eur/rls/rm/2013/dec/218804.htm  

*** https://www.kyivpost.com/post/87289

image

Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka