15 obserwujących
436 notek
523k odsłony
312 odsłon

Jan Olszewski to był twardy gość

Pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, Jan Olszewski i Edward Wende
Pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, Jan Olszewski i Edward Wende
Wykop Skomentuj

Premier Jan Olszewski dożył pięknego wieku 88 lat. Co prawda, pojawiały się pogłoski, że śp. Jan Olszewski czuł się coraz gorzej, ale nie wiedziałem, że kilka dni temu zasłabł i został odwieziony do szpitala, aczkolwiek dziwnym trafem wczoraj o nim pomyślałem.

Warto zapoznać się z wywiadem rzeką z Janem Olszewskim i jego „Przerwaną premierą”. Gościł w „Radiu Maryja”, gdzie kilkanaście lat temu ze szczegółami opowiadał o kulisach nocnego puczu zwanego „nocną zmianą”. Szefował pierwszemu faktycznie niepodległościowemu rządowi po przemianach ustrojowych w 1989 r.

Przedwczoraj rozmawiałem o księdzu Jerzym Popiełuszce i o tym, dlaczego „dobra zmiana” nie kontynuuje śledztwa w jego sprawie. Dwa razy obejrzałem dokument na YouTube pt.: „Dokument Oto Historia Ksiądz Jerzy Popiełuszko materiały archiwalne PL” https://www.youtube.com/watch?v=c43_ZlwDUpo

Film zawiera niesłychanie przerażające sceny z oględzin zwłok Księdza Jerzego przy których był mecenas Jan Olszewski – oskarżyciel posiłkowy w procesie zabójców Ks. Jerzego. Ksiądz Popiełuszko był dosłownie zmasakrowany. Mecenas Olszewski palił papierosa za papierosem, jednocześnie bacznie obserwował każdą procedurę podczas sekcji, w tym spisywanie dokumentów.

Jana Olszewskiego cechował wielki spokój. Bronił wielu działaczy opozycji: Jacka Kuronia, Melchiora Wańkowicza, czy Karola Modzelewskiego, ale to chyba sprawa zabójstwa Księdza Popiełuszki była najtrudniejszą w Jego karierze.

Poniżej fragment mowy końcowej Jana Olszewskiego w procesie zabójców Ks. Jerzego Popiełuszki:

Moja sytuacja jako oskarżyciela posiłkowego jest szczególnie trudna. Może się to wydać paradoksalne, bo przecież przestępstwo jest oczywiste i oczywiste są dowody jego popełnienia. Cała trudność powinna być zatem po stronie obrony. Ja jednak odczuwam szczególny ciężar roli oskarżyciela w tym procesie z trzech powodów:

Po pierwsze – przez ponad ćwierć wieku występowałem po przeciwnej stronie sali sądowej i nawyk obrońcy każe mi instynktownie szukać u sprawcy przestępstwa przynajmniej zrozumienia jego czynu.

Po drugie – w tej sprawie ofiarą zbrodni był człowiek, z którego działalnością w różnych okresach czasu się stykałem, którego znałem i podziwiałem.

Po trzecie wreszcie – nad tą salą ciąży żądanie urzędu prokuratorskiego orzeczenia najwyższej, wyjątkowej w naszym ustawodawstwie kary – kary śmierci. Jako oskarżyciel posiłkowy nie mam uprawnień do wypowiadania się w tej kwestii. Ale zdaję sobie sprawę, że Ten, który był ofiarą tej zbrodni, byłby temu żądaniu przeciwny.

Powiedział na tej sali jeden z oskarżonych o śp. księdzu Jerzym Popiełuszce, że „nosił krzyż na piersiach, a nienawiść w sercu”. Nie można postawić cięższego zarzutu człowiekowi, który swe życie poświęcił powołaniu kapłańskiemu. Gdyby ten zarzut padł tylko z ławy oskarżonych, być może przemilczałbym go; ostatecznie oskarżony zachowuje prawo do własnego stylu obrony, nawet gdy jest to obrona brzydka. Ale wczoraj zarzut szerzenia nienawiści został podniesiony przez przedstawiciela urzędu prokuratorskiego i nadano temu zarzutowi szczególną formę: zrównania tych, których się tu sądzi za zbrodnię zabójstwa, z tym, który był tej zbrodni ofiarą. Nastąpiło to zrównanie według obcych, zarówno dla standardu poczucia prawnego naszego społeczeństwa, jak i naszego kodeksu, kryteriów. Nie można bowiem stawiać znaku równości między tym, dla którego narzędziem działania było słowo, a tymi, których narzędziem jest pętla i pałka. Takiego zrównania nie przewiduje prawo żadnego współczesnego cywilizowanego kraju. Warto o tym pamiętać na tej sali, gdzie tak wiele się mówi o potrzebie przestrzegania prawa i praworządności. (...)

Wieczny Odpoczynek racz dać Mu Panie...


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka