Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
150 obserwujących
1831 notek
2327k odsłon
  290   5

Dlaczego niektórzy Polacy powtarzają narrację Putina?

Powtarzanie kremlowskiego przekazu to najczęściej głupota wynikająca z bezrefleksyjnego ulegania propagandzie. Jest to sączone w niektórych polskich portalach internetowych. To nie zawsze musi być płatna robota. Wytłumaczę mechanizm tego zjawiska.

       Zauważałem, że prawie wszyscy ci, którzy prawidłowo rozpoznali, że kowid to przekręt finansowy, powoli przechodzili na pozycje denialistów, czyli totalnie potępiali naukę, przestali jej wierzyć, a zaczęli wierzyć w setki bzdurnych teorii spiskowych tłumaczących bezsensownie przekręt kowidowy. Zaczęli powtarzać, że wirusów w ogóle nie ma, że w szczepionkach są nanoroboty, że chodzi o depopulację, że to żydowski spisek i różne inne bzdury.

       A od wybuchu wojny na Ukrainie dokładnie ci sami powtarzają narrację Putina. To znaczy, że po słusznym zauważeniu, że narracja głównego nurtu oszukuje, że media i państwa uczestniczą w przekręcie finansowym na skalę całego świata, zaczęli wierzyć w równie oszukańcze narracje alternatywne. To wynika z tego, że większość teorii spiskowych to są działania Kremla. Prawie każdy znajdzie jakąś pasującą mu teorię, więc przyzwyczai się ufać źródłom, w których o tym piszą, no i z rozpędu wierzy we wszystko z tego źródła.

       Ludziom po prostu łatwo wcisnąć dowolny kit, gdy to się umiejętnie zrobi. Większość tych, którzy powtarzają narracje Putina, to są pożyteczni idioci, którzy w to wierzą, bo swój światopogląd opierają na oszołomskich źródłach, którym kiedyś zaufali, bo przypasowała im jakaś bzdurna teoria spiskowa. A oczywiste jest, że większość teorii spiskowych to bzdury, bo one służą do utopienia w sobie tych prawdziwych.

       Moje spostrzeżenia potwierdza Piotr Doerre pisząc w artykule: „Katechon” obnażony tak: 

(...) Skoro rzeczywistość tak bardzo skrzeczy, jak to się dzieje, że propaganda „konserwatywnej Rosji” trafia do tak szerokich kręgów na Zachodzie? Otóż Kreml już od lat podejmuje konsekwentną politykę „bezpieczeństwa informacyjnego”, na której realizacje przeznacza znaczące sumy pieniędzy. Liczne media obcojęzyczne, na czele z telewizją Russia Today w wersjach językowych: angielskiej, arabskiej, hiszpańskiej, niemieckiej i francuskiej, stale zwiększają swoją rolę jako źródła informacji nie tylko o Rosji, ale i świecie, dla zagranicznych odbiorców. Do tego dochodzą niezliczone portale internetowe, na których Rosja przekazuje swoje stanowisko i tak zwane farmy trolli internetowych, z których płynie ujednolicony przekaz dnia ustalany na Kremlu.

Złote żniwa internetowych trolli przypadły w czasie tak zwanej pandemii Covid-19, kiedy totalna i sięgająca granic absurdu propaganda mainstreamowych mediów na rzecz systemu restrykcji i sanitaryzmu spowodowała radykalny spadek zaufania do mediów w ogóle, szczególnie widoczny w środowiskach konserwatywnych. Pomimo że Federacja Rosyjska była jednym z państw wprowadzających najdalej idące restrykcje sanitarne, rosyjskie trolle, czyli fałszywe tożsamości internetowe, powielając informacje nieobecne w oficjalnej narracji, zdobywały zaufanie przeciwników sanitaryzmu. Operacja ta zakończyła się sukcesem i od pierwszych dni wojny na Ukrainie rosyjska narracja, choć nieobecna w zachodnich oficjalnych mediach, popłynęła w świat, wykorzystując przede wszystkim kanały społecznościowe i media antysystemowej prawicy na Zachodzie. (...)

       W pełni zgadzam się z tą diagnozą. Polecam przeczytanie całego artykułu.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

------------------------------

Głosuję na Wolnościowców! <- poprzednia notka

następna notka -> Bańki, placebo, e-wizyty – czy to działa?

------------------------------

Tagi: gps65, narracja Putina, ruska propaganda, teorie spiskowe, przekręt kowidowy

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo