GPS GPS
328
BLOG

SCT uderzy w działkowców

GPS GPS Polityka Obserwuj notkę 0
SCT uderzy tak naprawdę we wszystkich. Druga komuna natęża terror i zamordyzm. Zielony Ład to w istocie Czerwony Ład, a SCT to w istocie Strefa Wykluczenia Komunikacyjnego.

  Ko­piu­ję ko­lej­ne ar­ty­ku­ły z ga­zet­ki two­rzo­nej przez Bez­par­tyj­ny­ch Sa­mo­rzą­do­wy­ch, sto­wa­rzy­sze­nie Stop Kor­kom i Ma­zo­wiec­ką Wspól­no­tę Sa­mo­rzą­do­wą. Tu je­st do­stęp­na ca­ła ga­zet­ka:

https://www.facebook.com/groups/1361907877786564/posts/1424017968242221/

  Wszystkim lewackim pomysłom na miasto, temu nowemu komunizmowi, sprzeciwia się moja matka Gra­ży­na Ja­dwi­ga Świ­der­ska, która je­st kan­dy­dat­ką No­wej Na­dziei w te­go­rocz­ny­ch wy­bo­ra­ch sa­mo­rzą­do­wy­ch do Ra­dy War­sza­wy w okrę­gu nu­mer 8 (Ur­sy­nów, Wi­la­nów, Wło­chy) na li­ście ogólnopolskiego Ko­mi­te­tu Wy­bor­ców Kon­fe­de­ra­cji i Bez­par­tyj­nych Samorządowców — lista numer 2. Tu kilka jej postulatów:

https://www.salon24.pl/u/gps65/1365518,najlepsza-kandydatka-z-warszawy

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

__________________
Jesteśmy rozgrywani <- poprzednia notka

następna notka -> Czy smoki w mózgu są ciekawe i arbitralne?

__________________

Tagi: gps65, wybory, samorząd, polityka

SCT ude­rzy w dział­kow­ców

  Se­nio­rzy nie jeż­dżą dla przy­jem­no­ści, aby jeź­dzić. Nie jeż­dżą na­wet co­dzien­nie. Jeż­dżą wte­dy, kie­dy mu­szą. Dział­ki pra­cow­ni­cze to jed­na z ulu­bio­ny­ch pa­sji wie­lu se­nio­rów. Te­raz, kie­dy nie mu­szą co­dzien­nie cho­dzić do pra­cy, ma­ją czas na swo­ją pa­sję, dla wie­lu z ni­ch je­st to czas re­ali­za­cji ma­rzeń. Tak, te ro­ślin­ki są ca­łym ich ży­ciem. Swo­ją dro­gą, to dzię­ki dział­kow­com ma­my ol­brzy­mie, za­dba­ne te­re­ny zie­lo­ne.

  Ow­szem, co­dzien­nie moż­na przy­je­chać ko­mu­ni­ka­cją i je­st to naj­lep­sze roz­wią­za­nie, ale przy­cho­dzi wio­sna i trze­ba za­wieźć zie­mię, na­wóz, na­rzę­dzia i sa­dzon­ki. Sa­dzon­ki, któ­re już od wcze­snej wio­sny ho­do­wa­ne są na bal­ko­na­ch i pa­ra­pe­ta­ch miesz­kań eme­ry­tów. Jak to zro­bić bez wła­sne­go sa­mo­cho­du? Na­wet mło­dzi nie chcie­li­by te­go tar­gać au­to­bu­sem, a co do­pie­ro se­nio­rzy. Tak­sów­ka, no cóż, po­mi­jam kosz­ty, ale dział­ko­wiec z ta­kim ba­ga­żem nie bę­dzie mi­le wi­dzia­nym pa­sa­że­rem.

  Na je­sie­ni pro­ble­my wró­cą ze zdwo­jo­ną si­łą, trze­ba prze­cież przy­wieźć skrzyn­ki z plo­na­mi. Jak to zro­bić bez sa­mo­cho­du? Mo­że zo­sta­wić pra­cę ca­łe­go se­zo­nu, bo re­ali­zu­je­my uto­pij­ne pla­ny ak­ty­wi­stów?

Da­riu­sz Pa­stor
au­tow­pra­cy.pl

A co z ka­ret­ka­mi?

  Ilo­krot­nie wraz ze zna­jo­my­mi ze Stop Kor­kom zwra­ca­li­śmy uwa­gę na nie­bez­pie­czeń­stwa zwią­za­ne z pro­wa­dzo­ną po­li­ty­ką mo­bil­no­ści przez mia­sto, chór ak­ty­wi­stów miej­ski­ch, wraz z sa­my­mi urzęd­ni­ka­mi, de­pre­cjo­no­wa­li na­sze po­stu­la­ty, po­wo­łu­jąc się na mi­tycz­ne ba­da­nia oraz za­rzu­ca­li nam co naj­mniej he­re­zję. Nie przyj­mo­wa­li do wia­do­mo­ści, że wszyst­kie zwę­że­nia dróg, „słup­ko­za” oraz fa­wo­ry­zo­wa­nie jed­nej tyl­ko gru­py, od któ­rej nie wy­ma­ga się zna­jo­mo­ści pra­wa ru­chu dro­go­we­go, prę­dzej czy póź­niej mo­że do­pro­wa­dzić do tra­ge­dii.image

  Wy­prze­dza­jąc fak­ty, po­zwo­li­łem so­bie za­dać py­ta­nie służ­bom ra­tow­ni­czym: „Jak na ich pra­cę wpły­wa­ją wszyst­kie wspo­mnia­ne wcze­śniej udo­god­nie­nia?” Nie mu­sia­łem dłu­go cze­kać, kie­dy na mo­je za­py­ta­nie od­po­wie­dzia­ła Kie­row­nik Dzia­łu Eks­plo­ata­cji Po­jaz­dów i Trans­por­tu Sa­ni­tar­ne­go: „Uprzej­mie in­for­mu­je­my, że je­stem po roz­mo­wa­ch z kie­row­ca­mi am­bu­lan­sów, któ­rzy zgod­nie po­twier­dza­ją, że każ­de zwę­że­nie ulic spo­wo­du­je utrud­nie­nie i wy­dłu­ży czas do­jaz­du do pa­cjen­ta.” To jed­no zda­nie, a tak du­żo mó­wi.

  Każ­da oso­ba po­sia­da­ją­ca pod­sta­wo­wą wie­dzę wie, co ozna­cza czas przy pa­cjen­cie, któ­ry mu­si zo­stać prze­trans­por­to­wa­ny do szpi­ta­la. Każ­dy za­wał ser­ca, krwo­tok, czy wy­lew to wy­ścig. Wy­ścig, aby po­trze­bu­ją­cy otrzy­mał szyb­ką po­moc. Do­daj­my jesz­cze to, że mia­sto chce wpro­wa­dzić Stre­fę Tem­po 30 na 90% ulic, a jed­nym z ele­men­tów tej stre­fy są wszech­obec­ne pro­gi zwal­nia­ją­ce.

  Za­daj­my ko­lej­ne py­ta­nia: „Czy pa­cjent w ka­ret­ce z ob­ra­że­nia­mi we­wnętrz­ny­mi bę­dzie do­brze się czuł po jeź­dzie po ta­ki­ch wy­bo­ja­ch, czy ra­czej nie? Czy ra­tow­ni­cy, czę­sto mu­szą­cy sko­rzy­stać ze sprzę­tu, aby pod­trzy­mać ży­cie al­bo po pro­stu wbić strzy­kaw­kę, bę­dą bar­dziej czy mniej sku­tecz­ni, jak bę­dą co chwi­la pod­ska­ki­wa­li? A mo­że ka­ret­ka mu­si się do­sto­so­wać do no­wej, cho­rej wi­zji ak­ty­wu miej­skie­go i je­chać 30km/h?

  Cie­kaw je­stem, czy gdy­by to ich bli­ski po­trze­bo­wał po­mo­cy też by się cie­szy­li z ta­ki­ch udo­god­nień?„ Spe­cjal­nie nie po­da­łem da­ny­ch oso­by, któ­ra to na­pi­sa­ła, po­nie­waż kłó­ci się to z po­li­ty­ką for­so­wa­ną przez ra­tu­sz i mo­gło­by to wpły­nąć na ka­rie­rę za­wo­do­wą tej oso­by.

Ire­ne­usz Si­kor­ski
/Stop Kor­kom/

300 pro­cent nor­my

  Daw­no, bar­dzo daw­no te­mu, in­ży­nie­ro­wie w sta­ro­żyt­nym Rzy­mie wy­my­śli­li dro­gi, aby ry­dwa­ny mo­gły szyb­ciej i bez­piecz­niej prze­miesz­czać się z miej­sca na miej­sce. W cza­sa­ch no­wo­żyt­ny­ch dro­gi znacz­nie ulep­szo­no, wy­le­wa­jąc je as­fal­tem, aby sta­ły się rów­ne jak stół, po­nie­waż do ta­ki­ch dróg są przy­sto­so­wa­ne współ­cze­sne sa­mo­cho­dy. Po­sia­da­ją one do­ść skom­pli­ko­wa­ne in­stru­men­ty, zwa­ne po­tocz­nie za­wie­sze­niem, ma­ją­cym za­pew­nić od­po­wied­ni kom­fort i bez­pie­czeń­stwo po­dróż­nym.image

  Nie­ste­ty ar­chi­tek­ci i do­mo­ro­śli kon­struk­to­rzy war­szaw­ski­ch ulic wpa­dli na po­my­sł spo­wal­nia­nia ru­chu, bu­du­jąc w po­przek ulic tak zwa­ne pro­gi zwal­nia­ją­ce, za­pew­nia­jąc, że prze­jazd przez nie je­st cał­ko­wi­cie bez­piecz­ny dla po­jaz­dów po­ru­sza­ją­cy­ch się z pręd­ko­ścią 30 ki­lo­me­trów na go­dzi­nę. Nie­ste­ty nie je­st to po­par­te żad­ny­mi ba­da­nia­mi, a po­ko­ny­wa­nie pro­gów z tą pręd­ko­ścią po­wo­du­je szyb­sze zu­ży­cie za­wie­sze­nia, jak i drob­ne uszko­dze­nia pod­wo­zia sa­mo­cho­du.

  Ja­dąc w mie­ście, na­wet na krót­kim od­cin­ku, po­ko­nu­je­my czę­sto kil­ka­na­ście pro­gów. Wy­star­czy to prze­li­czyć przez ilo­ść dni w ro­ku i wyj­dą ty­sią­ce. I te ty­sią­ce, ty­le że w zło­ty­ch, zo­sta­wi­my w warsz­ta­ta­ch sa­mo­cho­do­wy­ch, któ­rym ilo­ść zle­ceń od cza­su po­wsta­nia stref 30 znacz­nie wzro­sła. Na­pra­wa za­wie­sze­nia po­le­ga na wy­mia­nie czę­ści na no­we, do któ­ry­ch na­le­ży do­li­czyć ro­bo­ci­znę.

  W za­leż­no­ści od mo­de­lu, ta­kie na­pra­wy mo­gą kosz­to­wać od kil­ku, do na­wet kil­ku­na­stu ty­się­cy. W śred­niej kla­sie sa­mo­cho­du wy­mia­na amor­ty­za­to­rów, wa­ha­czy, drąż­ków, ma­glow­ni­cy i kil­ku drob­niej­szy­ch ele­men­tów to koszt oko­ło 4000 zło­ty­ch. Ja­ka je­st rze­czy­wi­sta ce­na bez­piecz­nej stre­fy 30?

Ser­giu­sz Kor­na­tow­ski
wio.waw.pl

GPS
O mnie GPS

Blo­ger, że­gla­rz, informatyk, trajk­ka­rz, sar­ma­to­li­ber­ta­ria­nin, fu­tu­ry­sta. My­ślę, po­le­mi­zu­ję, ar­gu­men­tu­ję, po­li­ty­ku­ję, fi­lo­zo­fu­ję.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka