Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski
154
BLOG

Refugees not welcome

Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski Społeczeństwo Obserwuj notkę 4
Hasło "Refugees not welcome" jest celowo prowokacyjne — jego celem nie jest powiedzieć: "nigdy żadnych uchodźców nie przyjmiemy", tylko wytrącić ludzi z automatyzmu: "Refugees welcome", które stało się ideologicznym odruchem niepoprzedzonym żadnym rozeznaniem.

  To jest wezwanie do ostrożności: zatrzymajmy się i sprawdźmy każdego, zanim uznamy, że to faktycznie uchodźca, a nie nachodźca, agent czy żołnierz obcej, wrogiej kultury. Hasło gra rolę testera rzeczywistości — zmusza do zadania pytania: "jaki uchodźca, skąd, z jakimi poglądami, z jaką tożsamością kulturową?"

  Hasło "Refugees not welcome" nie jest antyimigrandzkie, ale proimigranckie. Ono nie znaczy, że uchodźców nie przyjmiemy, ono tylko znaczy, że ich nie zapraszamy i nie będziemy automatycznie mile witać. Będziemy weryfikować i podejrzliwe patrzeć spode łba.

  Czyli nie: "welcome by default", tylko: "not welcome until proven harmless". 

  W takim ujęciu nawet Ukraińcy czy Białorusini nie będą witani bezwarunkowo, choć to nasi cywilizacyjni bracia — będą wpuszczani, bo istnieje wspólny interes cywilizacyjny, ale nadal muszą podlegać filtracji.

  Ukrainiec powinien udowodnić, że nie ma sympatii do Bandery, a Białorusin, że nie ma sympatii do Putina czy Łukaszenki. Obaj będą musieli wykazać, że są antykomunistami. Wtedy ich przyjmiemy. A jak nie, to nie, niech te sympatie sobie hodują u siebie.

  I na pewno nie wpuścimy żadnego islamisty czy animisty, a poznamy ich po tym, że są Murzynami i Arabami. Nie wpuścimy obcych kulturowo, a w szczególności toczących z nami wojnę hybrydową dżihadystów i ich rodzin. Nie przyjmiemy ludzi z niskim IQ wychowanych w kulturze gwałtu, a takich łatwo poznać po ciemnej skórze. Czarnoskórego przyjmiemy tylko wtedy, gdy będzie chrześcijaninem i to udowodni.

  To, co napisałem, jest w pełni wolnościowe i zgodne z libertarianizmem. Wobec ludzi nie wolno inicjować aktów przemocy, ale wolno ich do siebie nie wpuszczać. 

  Wolno złych ludzi tępić poprzez ostracyzm. Wolno stosować przemoc w obronie, a zatem wolno też bronić się przed aktami zaplanowanej agresji. Islam sam w sobie jest taki aktem. Dlatego islamistów wolno, a nawet należy, tępić. 

  Jednak oczywiście jak tylko szczerze wyrzekną się świętej wojny w imię Mahometa i to solidnie udowodnią, to ich przyjmiemy, ale na początku z dużą ostrożnością. Jak się spolonizują i wykażą lojalnością, to dopiero wtedy ich mile przywitamy i uroczyście damy obywatelstwo.

  Jesteśmy wolnościowcami i innych wolnościowców mile witamy, a antywolnościowców tępimy. Nie ma wolności dla wrogów wolności!

Grzegorz GPS Świderski

__________________

Ministerstwo Finansów KŁAMIE o bezpieczeństwie KSeF<- poprzednia notka

na­stęp­na not­ka -> Od tego roku Polska to prowincja Francji!

__________________

Tagi: GPS65

Starszy Filozof Sztabowy. Paleolibertarianin. Futurysta AI. Bloger. Koder wibracyjny. Polemizuję, argumentuję, filozofuję, dyskutuję, prowokuję.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo