2 obserwujących
507 notek
190k odsłon
792 odsłony

Żaden z nas nie jest fanem Deep Purple: Wywiad z Opathem (Leash Eye)

Opath (autor zdjęcia Marek Kowalski)
Opath (autor zdjęcia Marek Kowalski)
Wykop Skomentuj3


Nowa płyta to zawsze dobry pretekst aby porozmawiać z twórcami, zwłaszcza gdy jest to długo oczekiwany album. Bez zbędnego przedłużania, przed Państwem Opath - gitarzysta i współtwórca zespołu Leash Eye. 

- Czwarty krążek od jakiegoś czasu kręci się w odtwarzaczach, co czujesz po tylu latach pracy nad nią? Jest jakiś utwór z którego jesteś szczególnie zadowolony?

Nie, nie ma takiego, choć może wyróżniłbym „Well Oiled Blues”, ale tylko trochę...Im jestem starszy tym rzadziej dokonuję jakichś klasyfikacji. Słucham bardzo często tej płyty i w zasadzie lubię każdy utwór w takim samym stopniu. Natomiast, jeśli chodzi o pierwsze pytanie to jestem z tego materiału bardzo zadowolony. Tak naprawdę to pracowaliśmy nad nią rok, przy czym faktycznie kilka utworów zostało naszkicowanych jeszcze za obecności Konara w zespole.

 - Przerwa PomiędzyV.I.D.I. (2011) a Hard Truckin’ Rock (2013) była stosunkowo krótka, na Blues, Brawls & Beverages (2019) trzeba było znacznie dłużej poczekać - jak wolisz pracować nad nowym materiałem?

Lubię jak szybko idzie. System pracy w Leash Eye wygląda tak, że utwory powstają w domu. Programujemy bębny na komputerze i do tego nagrywamy riffy. Potem taki szkic czy też gotowy kawałek ląduje na wspólnym dysku i każdy zapoznaje się z nim a następnie przygotowuje, żeby na próbie już wiedzieć o co chodzi. Potem wymieniamy uwagi i powstaje "ostateczna" wersja, która wcale nie musi być ostateczną ;)

 - Skąd pomysł na utwór o Mistrzu Twardowskim? Idąc tym tropem można się spodziewać w przyszłości czegoś o Łysej Górze?

Tekst to pomysł Queja, natomiast w fazie budowania riffów oraz struktury utworu nikt z nas nie zakładał, że będzie to piosenka o Janie Twardowskim. Czy kiedyś wrócimy do polskich legend nie wiem, ale nie jest to wykluczone.

 - Jaki był wkład nowych członków zespołu na tworzenie nowej płyty? Jaki jest podział obowiązków w zespole?

W przypadku Blues, Brawls & Beverages gotowe pomysły na utwory zostały zaprezentowane przez Mareckiego i mnie. Dodatkowo Voltan skomponował „Bones”, ale jest również autorem kilku tekstów oraz linii wokalnych i chórków. Quej natomiast zajął się tekstami i wokalami do pozostałych utworów - w przypadku trzech z nich razem ze mną.

Natomiast najważniejsze jest chyba to, że Quej i BeeGees wnieśli do zespołu swoje interpretacje riffów, dzięki czemu muzyka Leash Eye nabrała innego kolorytu, co jest też bardzo ważne.

Ciekawostka - tekst do „Furry Tale” napisał Rufus z Hellectricity (Ex Corruption).

- Leash Eye od strony graficznej jest bardzo konsekwentny, nieustannie dzieła amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego zdobią okładki waszych płyt. Czy to Twoja druga miłość? Zdradzisz co symbolizuje tajemnicza liczba 125? 

Nie zdradzę ;) Jeszcze nie teraz. Kiedyś postanowiliśmy, że publicznie tego nie wyjaśnimy, więc muszę umowy dotrzymać.

Z tego co pamiętam to temat amerykańskich samochodów zapodałem ja, ale to nie tak, że to moja druga miłość...One podobają się raczej wszystkim, a do nas pasują bardzo...może nawet aż za bardzo ;) W każdym razie licują z muzyką zawartą na naszych płytach. Może z wyjątkiem pierwszej ale z kolejnymi już tak.

- Skąd się Leash Eye wziął, jakby nie było zespół z ponad 20. letnim stażem i początki mogą być mgliste dla wielu słuchaczy?

Wziął się od tego, że mój kolega z pokoju w akademiku Śmiechu dogadał się ze swoim znajomym perkusistą Karbim i zaczęli sobie grać. Niedługo okazało się, że brakuje im drugiej gitary i basu no i zapytał mnie czy bym nie chciał z nimi pograć. Zgodziłem się i niedługo potem do tego grania namówiłem Mareckiego, który jest w zespole do dziś. Formalnie, więc założycielem Leash Eye jest wspomniany Śmiechu i poniekąd Karbi, czyli pierwszy perkusista zespołu. Dosyć szybko zaczęliśmy robić swoje numery a stanowisko wokalisty objąłem ja, przy czym nigdy nie czułem się z tym dobrze, bo trudno było mi pogodzić granie na gitarze ze śpiewaniem. Ale musiało minąć kilka lat zanim znaleźliśmy wokalistę.

 - Jak wspominasz początki? Dlaczego tak późno nagraliście pierwszą płytę? Czy Leash Eye z przed debiutu to „ten sam” zespół co dziś?

Początki były takie, że jeździliśmy na próby do sali prób Chorus, gdzie wszystkie lepsze terminy były pozajmowane, no i bardzo często kończyliśmy o północy lub później. Ale nikt nie narzekał mimo, że rano trzeba było wstać na zajęcia.

Nie wiem dlaczego tyle czasu minęło zanim zdecydowaliśmy się nagrać pierwszą pełnowymiarową płytę. Chyba z braku pieniędzy na studio. Nawet gdy zaczęliśmy nagrania to najpierw zrobiliśmy bębny, a dopiero za jakiś czas gitary i bas. Sebastiana w zespole nie było kiedy zaczynaliśmy, więc gdy się pojawił to musiał się nauczyć numerów co także zajęło chwilę.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura