intuicja
"B" "Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: pierwszy - jakby wszystko było cudem, drugi - jakby nic nie było cudem." Albert Einstein (podobno:) )
139 obserwujących
472 notki
820k odsłon
  724   6

Drogi s24, masz szansę...

Drogi s24,

masz szansę:)

Masz szansę przejść do historii jako promotor prześwietnego tomiku poezji autorstwa kogoś, kto publikował swoje wiersze tu, na salonie jako Strof ( https://www.salon24.pl/u/strof/ ) ...


Nakładem wydawnictwa Agaty Zahuty  AGAZAH pojawił się bowiem na rynku "Trudny śnieg" Bogusława Michalca. 


Cóż, tylko od Ciebie, Drogi s24:), zależy, czy notka  niniejsza zostanie przeczytana tylko przez moich 139 obserwujących,  czy może otagowanie zwielokrotni liczbę odsłon:), czy też... dzięki umieszczeniu na SG - zyskasz i Ty, Drogi s24 :) dodatkowy wpis w wikipedii...:)

Podpowiadam: bardzo warto!


Jaskółka buduje gniazdo


Ukroiwszy solidny kawał błękitności,

niemal zamarła. Wszystko to widziałem,

stojąc u stajen. A potem wleciała,

niszcząc nieśmiały obraz. Tamte

drgające, głodne pociągnięcia pędzla

na szkle dnia gorącym, płynnym prawie! Dla niej

nie były chyba pierwszyzną; a zatem

wprawa w mijaniu przeszkód i ów transport

tego, co brzydkie, szpetne już na wieki

imponowały świadkom: drzewu i kamieniom.

Te pęczniały w złości – nie móc o czymś mówić!

Upadek z lotem, w więzi pożądania,

zawsze czekają, by skoczyć do gardła.

Może już toczy się ta walka, kiedy

nurt snu lepi oczy mułem nocnej rzeki.

Brud glinnych spoiw wokół wrzaskliwego

ciepła narastał. Przesłoniłem oczy;

przygarażowa sadzawko Siloe!

Nie wracaj wzroku, gdy razem z jaskółką

znaki kreślimy w powietrzu i w ziemi,

po kostki gasnąc w promienistym świetle

w ten dzień budowy gniazda – zaślepieni. 


Recenzja Publicysty (notka edytowana):

"Bogusław Michalec - "Strof" - wydał tom poezji. Otrzymałem od Autora kilka dni temu. Dziękuję. Zachęcam do lektury. Tom starannie wydany. Tom starannie napisany. Tom rozwiązuje problemy poetyckie, w sposób delikatny, kameralny. Jest to poezja do czytania, taka jaką chcielibyśmy w tych czasach. Nie będąca behawioralnym odreagowaniem na media lub reporterską namiętnością. Nie drażniąca, nie atakująca nikogo, nie zaczepiająca,

nie obrażająca. Nie narusza niczyich dóbr. Poszczególne wiersze można potraktować jako kolejne rolki z obrazami świata, które

spokojnie rozwijają się przed nami, i idzie metafora za metaforą, metafora za metaforą, wiersze białe, paralelizmy, rymy wewnętrzne,

wiersze z inkrustacyjnym barokowym polskim językiem, powolne opisy egzystencji ludzi splecione z egzystencją innych bytów ożywionych, martwych, bytów historycznych lub tych które mogą nadejść, strofy o poezji i jej relacji do innych sztuk. Wiersze współbrzmią ze światem i jego poszczególnymi obrazami,

i historiami - a te nie potrzebują jakichś wielkich wyjaśnień. Wyjaśniają się same. "Strof" właśnie to pisze: co one mówią,

jak się wyjaśniają. Impresja za impresją. To elementy świata filozofują, dialogują, rozwijają opowieści. A wiersze je pokazują,

a poeta nie narzuca nam scholastycznej, scholarskiej i "dialektike" interpretacji że rację miał Arystoteles, lub Platon, lub Zenon.

Może, może Ortega y Gasset. Nie widzimy tam dyskusji filozofów, która jest dość niebezpieczna, z powodu braku czasu u Czytelników,

i braku bibliotek dobrze wyposażonych.

Poezja "Strofa" jest poezją dla czytelnika. Świat jest opowieścią samą w sobie i nie potrzebuje ustawiania w schematyzujące go filozoficzne ramki. To jest ta cicha opowieść, opowieść podstawowa. Można powiedzieć: poezja podstawowa:) "Strof" kiedy był jeszcze aktywny na Salonie24.pl miał zawsze bardzo dużo komentarzy, nieraz ponad 200, prawie 300. Każdy by tak chciał:)

To tylko takie pierwsze moje impresje. Ale tej 'poezji podstawowej', będącej 'cichą opowieścią', 'podstawową opowieścią' bym się

trzymał dalej. Kiedy napiszę trochę więcej. Jest to punkt wyjścia. Mówiąc filozoficznie - zarysowany horyzont poznania, 'episteme'.

A mówiąc przed-filozoficznie, egzystencjalnie: powiedzmy, że jesteś wypoczęty, najedzony, wyspany, siadasz wieczorem i myślisz:

"ciekaw jestem co by było jak bym napisał wiersz?". I piszesz. I rozpoczynasz swoją opowieść. Swoją przygodę. I patrzysz

jak się układa twoja opowieść: czy to suknia, czy to fałda, czy może kapelusz z metrowym rondem i piórem:)"


Ja wciąż jeszcze w lekturze...


image

Lubię to! Skomentuj48 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale