A ponieważ tak pojęta doskonałość nie jest dana ludziom, zawsze będą krzywdzić.
Zarówno w imię dobra, jak i w imię mądrości.
To tak cudownie łechce ludzkie ego...
Że walczą w imię dobra ubliżając innym, niszcząc ich - sentymentalne ego.
Że walczą w imię mądrości ubliżając innym, niszcząc ich - intelektualne ego.
Mówię też o sobie.
Wszystkich, których na salonie kiedykolwiek obraziłam lub skrzywdziłam - przepraszam.
Wiem już, że większość rozmów prowadzonych tutaj nie ma najmniejszego sensu. Są iluzją działań i nie mogą spowodować rzeczywistej zmiany. Może czasem odrobinę zmieniają myślenie, ale nawet do tego trzeba odwagi, dobrej woli, uczciwości i otwartości (których jak na lekarstwo). A myślenie (w sensie łączenia kropek) to przecież zaledwie początek prawdziwej zmiany.
I wracam do swojej izdebki:)
Świetne wykonanie tej pięknej pieśni.
EDIT 27.04.2026 r. (z komentarza)
"Dwie rzeczy są niezbędne, aby dobrze zrozumieć to, co dzieje się wokół nas (oprócz oczywiście wiedzy i inteligencji):
codzienny różaniec (czyli lekcja pokory u Królowej) i jak najczęstsza Eucharystia (czyli iskra z Nieba).
Bez tego wszelkie snucie teorii jest bałwochwalczym łączeniem kropek.
Czyli czymś w swej istocie
z
ł
y
m.
PS (dobrze byłoby, aby ktoś zechciał nam w interpretacjach pomóc, no ale musiałby to być przyjaciel)"



Komentarze
Pokaż komentarze (25)