Prądy postępowej teologii usiłują z miłosierdziem pochylać się nad homoseksualistami, adopcją dzieci przez pary homoseksualne, czy nad rozwodnikami.
I jeśli w stosunków do homosi powszechne wyczucie religijne nie zawodzi (raczej wszyscy zgadzają się, że to grzech ciężki), to w przypadku rozwodników panuje raczej tendencja, że często zostali oni oszukani przez narzeczonych, udających dobrych narzeczonych, odkrywających następnie swoją prawdziwą, niedobrą twarz oszusta.
Co ciekawe, opinia ludu zdaje sobie sprawę z wyjątków Biblii, w których jednoznacznie potępiany jest homoseksualizm oraz gorszenie najmniejszych (obrzydliwość + kamień młyński u szyi), to w przypadku wyjątków dotyczących małżeństwa, już jakby nie za bardzo (odtąd będą jednym ciałem + co Bóg złączył człowiek niech nie rozłącza). Postępowa teologia pomija przy tym całkowicie nauczanie Kościoła o sakramentach.
Sprawa najważniejsza: oszuści matrymonialni - kliknij na cd
Inne tematy w dziale Społeczeństwo