Jan Bodakowski
Ksiądz Jankowski i SB
Zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej w latach 1980 – 1982 ksiądz prałat Henryk Jankowski był Kontaktem Operacyjnym Służby Bezpieczeństwa. Co istotne nie był Tajnym Współpracownikiem a Kontaktem Operacyjnym co zdaniem IPN pozwala przypuszczać że ksiądz Jankowski rozmawiając z funkcjonariuszem nie miał świadomości że jest przez bezpiekę traktowany jako Osobowe Źródło Informacji i Kontakt Operacyjny. Z analizy zachowanych akt wynika że ksiądz Jankowski myślał że wykorzysta bezpiekę do swoich własnych celów. Jakim było ograniczenie wpływów Komitetu Obrony Robotników (postrzeganego przez cześć kleru i opozycji jako spadkobiercy żydokomuny) na Solidarność. Ograniczenie wpływów KORu na Solidarność miało zwiększyć wpływy kościoła katolickiego na związek. Ksiądz prałat chciał się porozumieć z PZPR w celu zwalczania wspólnego wroga. Ta prywatna inicjatywa księdza Jankowskiego skończyła się (jak każda taka inicjatywa) tym ze fachowcy z organów terroru wykiwali księdza ignoranta i wykorzystali zdobyte od niego informacje do rozbijania Solidarności. Wraz z zakończeniem kontaktów z oficerem prowadzącym Służba Bezpieczeństwa rozpoczęła inwigilacje i szkalowanie kapłana.
Ksiądz prałat miał być zakwalifikowany przez oficera prowadzącego jako Osobowe Źródło informacji w ramach nierejestrowanej w ewidencji agentury i nosić pseudonimy „Libella" oraz „Delegat". Księdza prowadzić miał Wydział IV Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Gdanisku co najmniej od grudnia 1980 roku do maja 1982 roku. Z racji niezarejestrowania w ewidencji oraz zniszczenia w 1990 roku większości materiałów bezpieki ustalenie personaliów takiej osoby jest trudne. Tak też było w wypadku osoby kryjącej się pod pseudonimami „Libella" oraz „Delegat". Jednak na podstawie kilku odnalezionych przez IPN w archiwach meldunków operacyjnych z rozmów sporządzonych przez Ryszarda Berdysa zastępcę naczelnika Wydziału IV Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Gdańsku udało się ustalić że pod pseudonimami krył się ksiądz Jankowski. Bezpieka uznawała Kontakt Operacyjny „Libella” za bardzo cennego agenta wpływu którego informacje wykorzystywano do inwigilacji Solidarności i hierarchii kościelnej (ksiądz Jankowski miał bardzo dobre osobiste kontakty z prymasem Glempem i jego poprzednikiem prymasem Wyszyńskim).
Henryk Jankowski urodził się w 1936 roku w Starogardzie Gdańskim w rodzinie pochodzącego z Lubawy kupca. Miał ośmioro rodzeństwa (w tym siostrę bliźniaczkę). Po ukończeniu gimnazjum dla pracujących pracował w urzędzie skarbowym w dziale egzekucji.
W młodości był ministrantem. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1964 roku. W latach 1964 – 1967 był wikariuszem w bazylice mariackiej w Gdańsku, od 1967 do 1969 wikariuszem i współbudowniczym kościoła św. Barbary w Gdańsku. Od 1971 roku administrator, a od 1976 proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku. Od 1975 roku był honorowym radcą duchownym diecezji gdańskiej, a od 1976 roku kanonikiem honorowy kapituły gdańskiej. Od czasu powstania Solidarności był duszpasterz związkowców (w 1981 roku prymas Stefan Wyszyński powołał go na kapelana związku, był też opiekunem NSZZ „Solidarność" jako pełnomocnik Episkopatu Polski). W 1990 otrzymał godność prałata, a później honorowego kapelana Jego Świątobliwości.
Władze komunistyczne uznawały księdza Jankowskiego za wroga reżimu. Podczas stanu wojennego Służba Bezpieczeństwa nieustanie obserwowała każdy jego krok. Komunistyczne media nieustanie szkalowały kapelana Solidarności. W 1984 roku Prokuraturę Wojewódzką w Gdańsku oskarżyła księdza Jankowskie o „nadużywanie wolności sumienia i wyznania". Po kilku miesiącach totalitarne postępowanie prokuratorskie umorzył na mocy amnestii Sąd Rejonowy w Gdańsku umorzył postępowanie na mocy amnestii.
Po latach już w III RP ksiądz Jankowski stał się negatywnym bohaterem hagady autorstwa środowiska gazety wyborczej. Dla monopolu medialnego stał się personifikacją polskiego antysemityzmu (który pół wieku wcześniej zdaniem antypolskich oszołomów doprowadził do holocaustu).
W ostatnich latach sprawa kontaktów księdza Henryka Jankowskiego stała się w mediach sensacją dnia. Stało się tak za przyczyną przypisu w publikacji IPN o księdzu Popiełuszce. Każda wymieniona osoba w publikacji IPN „Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982 – 1984” w przypisach ma swój biogram. Jeden z największych przypisów poświęcony jest osobie księdza Henryka Jankowskiego (przypis zresztą jest zapowiedzią publikacji Grzegorza Majchrzaka przygotowywanej w Biurze Edukacji Publicznej IPN o prałacie z Gdańska)
Jan Bodakowski
Inne tematy w dziale Kultura