Jan Bodakowski
Trucizna – wielki powrót Jakuba Wędrowycza
Nakładem wydawnictwa fabryka słów ukazał się najnowszy zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka. „Trucizna” po raz kolejny zabiera wszystkich grzecznych chłopców i ich niegrzeczne koleżanki na spotkanie z Jakubem Wędrowyczem (specjalistą od rozwiązywania problemów które chcą ukryć przed społeczeństwem faceci w czerni). Każde zdanie opowiadań skrzy się humorem, często uroczo prostackim.
Bohater opowiadań to mieszkaniec pod lubelskiej wsi. Nocny koszmar wszystkich wykorzenionych i zakompleksionych lemingów chcących zapomnieć o swoich korzeniach. Osobnik w wieku emerytalnym łamiący wszelkie normy kultury drobnomieszczańskiej.
Życie Jakuba Wędrowycza jest pasmem niezwykłych przygód. W najnowszym tomie musi od się zmierzyć z wieloma niespodziewanymi wyzwaniami. Robotami które wyewoluowały z AGD pod wpływem substancji pochodzącej od kosmitów. Diabłem chcącym przejąć duszę bohatera. Smokiem wawelskim. Podróżami w czasie. Tajnymi rządowymi instytutami badającymi fenomeny z archiwum X. Dziedzicem przy każdej pełni zamieniającym się w fornala. Flaszką zawsze pełną wódki. Szerzeniem alkoholizmu wśród islamistów. Walką z rumuńskimi wampirami. Podróbkami plag egipskich. Fanami fantastyki. Złośliwymi nauczycielami. Wrednymi duchami. Sąsiadami. Wampiryzmem energetycznym. Egipskimi klątwami. Magicznymi artefaktami. Homeopatią. Wróżką Zębuszką.
Co bardzo ważne prócz walorów rozrywkowych pozycja ma niewątpliwe walory edukacyjne. Mnie niezwykle ujęły wszelkie akcenty antykomunistyczne zawarte w opowiadaniach. W jednym z opowiadań mieszkańcy rodzinnej wsi Jakuba pod jego wodzą nie dopuszczają do pochówku komunisty na cmentarzu. Ścierwo komunisty topią w szambie. Duch komunisty po śmierci uparcie głosi ateistyczną propagandę. Niezwykle cenna jest też definicja socjalizmu autorstwa Jakuba. Zdaniem Wędrowycza „socjalizm to pseudonaukowa odmiana pospolitego satanizmu”
Jan Bodakowski
![]()


Komentarze
Pokaż komentarze (2)